Felieton

10 najważniejszych wydarzeń 2019 roku

pepsi, 31.12.2019 17:30 0

U schyłku obecnej generacji przeszliśmy bardziej w fazę oczekiwania, ale nie oznacza to, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy nie wydarzyło się nic istotnego.

1. Skandaliczne warunki pracy w branży gier

Rok 2019 w skali dotąd niespotykanej obnażył mroczną stronę przemysłu gier wideo. Firmy, w pogoni za dotrzymaniem terminów i trzymaniem kosztów produkcji w ryzach, zmuszały (i zapewne nadal zmuszają) pracowników do wyrabiania nadgodzin, często niepłatnych i w liczbach przekraczających zdrowy rozsądek. Zjawisko to nie narodziło się z pewnością w roku 2019 – wystarczy przywołać badanie IGDA z 2015 roku. Właśnie minione 12 miesięcy przyniosło jednak najwięcej przecieków – i to z dużych ośrodków – w tej niechlubnej kwestii. Epic Games, Rockstar, Naughty Dog, Blizzard, CD Projekt RED, Riot Games, NetherRealm Studios, Gearbox Software… Sygnały o złych warunkach pracy dobiegały z coraz to nowych miejsc, co podsumowaliśmy w materiale Afera goni aferę. Czy warunki pracy w branży gier przekroczyły granicę wytrzymałości? Przywodziło to na myśl głośną aferę #metoo, w której kolejne gwiazdy Hollywoodu przyznawały, że były wykorzystywane seksualnie. A i w branży interaktywnej rozrywki nie brakowało zarzutów o molestowanie czy seksizm. Im więcej się o tym mówi, tym większa jest szansa, że coś zmieni się na lepsze. Ale mówić nie wystarczy.

2. Niespodziewane rozejście Bungie i Activision

Na początku roku media obiegła zupełnie nieoczekiwana wiadomość o rozstaniu dwóch gigantów przemysłu: jednego z najbardziej prężnych i dochodowych wydawców w postaci Activision Blizzard oraz twórców legendarnego Halo, którzy ostatnimi czasy trudnili się budowaniem i rozwijaniem uniwersum Destiny, Bungie. Oba podmioty związały się ze sobą w 2010 roku 10-letnią umową, którą postanowiły rozwiązać przedwcześnie. Powodem takiej decyzji były niezadowalające wyniki finansowe marki tworzonej przez studio. Rozstanie przebiegło jednak po dżentelmeńsku: Activision ruszyło w swoją stronę, a Bungie zachowało (za odpowiednią opłatą) prawa do marki i można się spodziewać, że prędzej czy później usłyszymy o Destiny 3. Dogłębną analizę przeprowadziliśmy w artykule Rozwód dekady, czyli jakie będą konsekwencje rozstania Activision i Bungie?

3. Project Scarlett to Xbox Series X

Nie było tajemnicą, że Microsoft pracuje nad nowym Xboksem. Na E3 ogłoszono wstępną specyfikację konsoli przedstawiając ją jako Project Scarlett. Następnie to oznaczenie jeszcze kilkakrotnie zmieniano: na TGA użyto nazwy Xbox Series X, by ostatecznie sprostować, że będzie to po prostu Xbox. Przedstawiciele giganta z Redmond zapewnili też o wstecznej kompatybilności jako istotnym czynniku przy tworzeniu nowej konsoli. Premiera nastąpi pod koniec 2020 roku, podobnie zresztą jak w przypadku…

4. PlayStation 5

Sony, podobnie jak w przypadku PS4 i w przeciwieństwie do PS3, wypuści swoją nową konsolę do bezpośredniego starcia z produktem Microsoftu. PlayStation 5 oficjalnie zapowiedziano w październiku, ale od tamtej pory japoński gigant niechętnie dzielił się na jej temat nowymi szczegółami – potwierdzono jedynie wsparcie dla PlayStation Now i pokazano projekt nowego Dualshocka. W sieci pojawiały się za to liczne plotki, ale z nimi – jak zwykle – trzeba być ostrożnym. Jedno jest natomiast pewne: 2020 rok przyniesie nam kolejną odsłonę boju w wadze superciężkiej. Oby wióry leciały!

5. Afera Blitzchunga

To chyba najbardziej niewygodny temat 2019 roku w branży gier. Chung Ng Wai, ceniony gracz w Hearthstone szerzej znany jako Blitzchung, podczas turnieju Hearthstone Grandmasters wyraził poparcie dla rodaków z Hongkongu w politycznym sporze z Chinami. Spotkała go za to kara ze strony organizatora turnieju, Blizzarda. Firma odebrała mu zdobyte nagrody i zawiesiła udział w kolejnych rozgrywkach. Podstawą tej decyzji było złamanie regulaminu, który zabrania wyrażania stanowisk politycznych w grze. Na Blizzard spadła jednak olbrzymia fala krytyki. Zarzucono mu siedzenie w kieszeni Chińczyków i łamanie wolności słowa. Sprawę komentowaliśmy w artykule Czy można jednocześnie lubić Blizzarda i prawa człowieka? Ostatecznie twórcy Hearthstone’a przeprosili za niezbyt eleganckie zachowanie, ale stanowiska nie zmienili.

6. Zapowiedzi wielkich powrotów

10.10.2007, 15.05.2012, 26.03.2013 – to daty premiery trzech gier, które wywodzą się z wyjątkowo uwielbianych serii. Sporo wody w rzece upłynęło od tamtych czasów. Nie dziwiło więc zniecierpliwienie, jakie towarzyszyło graczom, gdy przez wszystkie te lata słyszeli jedynie wymówki, zapowiedzi nie tego co oczekiwali (tak, o tobie mowa, Diablo: Immortal) lub… głuchą ciszę. Half-Life, Diablo i Bioshock wreszcie jednak powracają, a 2019 rok przyniósł nam tego radosne potwierdzenie. Valve co prawda nie nauczyło się liczyć do trzech i w dodatku według niektórych pobłądziło z doborem platform, ale Half-Life: Alyx na VR stało się faktem. Blizzard wreszcie skończył z bzdurami i wytoczył grube działo w postaci Diablo IV, a 2K Games położyło kres wielomiesięcznym spekulacjom i przyznało się do nowej odsłony serii Bioshock, choć już bez Kena Levine’a na pokładzie. Zacieramy ręce.

7. Debiut i falstart Google Stadia

W drugiej połowie listopada w Ameryce Północnej, Europie Północnej i Zachodniej (do której najwyraźniej Polska się nie zalicza) zadebiutowała usługa streamingowa Google Stadia, pozwalająca grać w rozdzielczości 4K i dźwięku surround 5.1. Pierwsze recenzje wskazują jednak, że jakość wykonania jest daleka od doskonałości. Autorzy tekstów w większości odradzają zakup abonamentu, na który trzeba wydać 10 euro miesięcznie. Konsumenci wykazali zresztą mocno ograniczone zaufanie do Stadii, co miało przełożenie na znikome zainteresowanie usługą przed premierą. Wśród dominujących problemów wymienia się ogromny pobór danych i kiepskie działanie na urządzeniach Chromecast Ultra. Jak to jednak zdarza się z tego typu przedsięwzięciami, początki bywają trudne, ale ostatecznie twórcom może udać się doprowadzić usługę do takiego stanu, że pierwotne problemy odejdą w zapomnienie. 

8. Apex Legends – kolejny wielki hit

Kiedy wydawało się, że rynek produkcji battle royale powoli się nasycał, do gry wszedł kolejny poważny uczestnik. Chodzi o wydane 4 lutego Apex Legends od Respawn Entertainment. Popularność tytułu zrodziła się natychmiast, to był prawdziwy wybuch. Ledwie tydzień po premierze Vince Zampella poinformował, że gra ma już 25 milionów użytkowników (!), zyskała też sporą popularność na Twitchu. Nic dziwnego, że po tak piorunującym starcie akcje Electronic Arts powędrowały mocno w górę. Z czasem zainteresowanie Apex Legends co prawda opadło, ale produkcja ta okazała się na tyle dużym sukcesem, że jej ofiarą może stać się Titanfall 3

9. Pierwszy pełny rok Epic Games Store

Epic Games postanowiło rzucić wyzwanie Steamowi, który zdawał się być hegemonem pecetowego rynku sprzedaży cyfrowej, otwierając pod koniec ubiegłego roku własną platformę, Epic Games Store. Sklep wytoczył ciężką artylerię: tytuły na dystrybucyjną wyłączność, całe tabuny rozdawanych za darmo gier, czy wreszcie – a wręcz przede wszystkim – znacznie korzystniejsze, z punktu widzenia twórców, warunki podziału przychodów ze sprzedaży od tego, co oferowało Valve. Nie obyło się i bez kontrowersji. Bodaj najpoważniejsza dotyczyła zbierania danych przez Epic Games Launcher, czemu właściciele platformy oficjalnie zaprzeczyli. Była też nieprzyjemna saga z Shenmue III, którego twórcy podczas kampanii na Kickstarterze gwarantowali kopię gry na Steamie, po czym podpisali umowę o czasowej wyłączności dystrybucyjnej na EGS. Po początkowej odmowie zwrotu pieniędzy dla niezadowolonych z takiej zmiany konsumentów, Ys Net przystało na ich żądania. Ostatecznie jednak Epic Games mogło obwieścić niemały sukces. Już w marcu sklep doczekał się bowiem 85 milionów użytkowników. Biorąc pod uwagę atrakcyjne warunki współpracy dla studiów tworzących gry, można być spokojnym o dalszy rozwój platformy.

10. Rok pod znakiem Gwiezdnych wojen

2019 rok przyniósł nam wreszcie długo oczekiwane – i zdaniem wielu niestety bardzo rozczarowujące – zakończenie sagi Skywalkerów w postaci filmowego IX Epizodu Skywalker. Odrodzenie. Ale to była (znów: zdaniem wielu mało smaczna, a wręcz spleśniała) wisienka na skądinąd całkiem smacznym starwarsowym torcie, jakim przez ostatnie 12 miesięcy byliśmy karmieni po kawałku. Gracze wreszcie doczekali się produkcji single-player w uniwersum George’a Lucasa z prawdziwego zdarzenia. Star Wars Jedi: Fallen Order nie było może mocnym kandydatem do gry roku, ale okazało się bardzo solidną produkcją, co w parze z dużym zapotrzebowaniem na tego typu pozycję dało więcej niż zadowalające efekty. Innym dużym gwiezdnowojennym pozytywem okazał się serial The Mandalorian. A Baby Yoda do tego stopnia rozkochał w sobie widownię, że w sieci pojawiła się nawet petycja, by magazyn Time uznał postać Człowiekiem Roku.

Bonus: zapierający dech moment roku

Podczas konferencji Microsoftu na E3 2019 na scenie pojawił się Keanu Reeves, czym wzbudził szalony aplauz zgromadzonej na sali publiczności. Gwiazdor Hollywoodu pojawił się tam, by opowiedzieć o produkcji CD Projektu RED, Cyberpunk 2077. Najbardziej w pamięć zapadła jednak wymiana uprzejmości między aktorem a jednym z widzów, który krzyknął: - You’re breathtaking!. Sympatyczny moment, wraz z całym wystąpieniem Reevesa, przypominamy w poniższym filmie zaczerpniętym z kanału GameSpotu:

https://www.youtube.com/watch?v=iNIHfaGRv3s

Oferta gier w sklepie sferis.pl

najnowsze