Nawet praca nad takimi gigantami jak Grand Theft Auto 5 czy Red Dead Redemption 2 nie gwarantuje dziś stabilności zawodowej. Rob Carr, były inżynier dźwięku w Rockstar Games, w poruszającym wywiadzie dla kanału Kiwi Talkz opisał brutalną rzeczywistość dzisiejszego rynku pracy w przemyśle gier.
Rockstar
Rockstar – nawet takie doświadczenie nie daje pewności deweloperom
Carr, którego portfolio obejmuje niemal wszystkie najważniejsze hity Rockstar z ostatnich dwóch dekad (w tym L.A. Noire oraz obie części Red Dead Redemption), zauważa drastyczną zmianę, jaka zaszła w branży w ciągu ostatnich pięciu lat.
Mam 20 lat doświadczenia, pracowałem przy największych tytułach na świecie, ale obok mnie jest 35 innych facetów z dokładnie takim samym stażem i projektami na koncie. – przyznaje Carr.
Jeszcze pół dekady temu takie CV otwierało niemal każde drzwi. Dziś, w obliczu masowych zwolnień, weterani muszą rywalizować z tysiącami innych wybitnych specjalistów o drastycznie mniejszą liczbę wakatów.
Sytuacja Carra nie jest odosobnionym przypadkiem, lecz symbolem głębszego kryzysu, który nastąpił po pandemicznym boomie. W ostatnich miesiącach 2026 roku branżą wstrząsnęły informacje o cięciach w takich studiach jak:
Analitycy wskazują na kilka nakładających się czynników:
studia, które nadmiernie urosły w latach 2020-2022, teraz gwałtownie „chudną”.
gry AAA stają się tak drogie, że nawet drobne ryzyko finansowe zmusza korporacje do drastycznych oszczędności.
przejęcia dużych graczy (jak Sony czy Microsoft) często kończą się redukcją dublujących się stanowisk.
Wypowiedź Roba Carra to bolesne przypomnienie, że w obecnym klimacie gospodarczym nikt nie może czuć się w pełni bezpieczny – nawet ludzie, którzy stworzyli dźwięki, które definiowały ostatnie dwie generacje konsol.
Z tymi "tysiącami wybitnych specjalistów" to może trochę przesada, ale na pewno jet tak że korpo dwa razy pomyśla żeby komuś płacić "x średnich krajowych" pensji przy kosztach jakie teraz mają a tu trza jeszcze pensje managmentu i odprawy jakoś podciągnąć. Zresztą AI w 5 minut stworzy ścieżkę dzwiękową, gracz przecież nie zauważy.