Plany na przyszłość prezesa Ubisoftu. Assassin’s Creed, Far Cry i... gry-usługi

Maciej Petryszyn
2026/02/20 18:30
0
0

W związku z kryzysem panującym wokół Ubisoftu niektórzy wzywają do konsekwencji. Ale nie względem pracowników, a głównego kierownictwa.

Obiektem tych wezwań jest przede wszystkim prezes firmy, Yves Guillemot, którego odejścia domagają się związki zawodowe. Co na to Francuz?

Yves Guillemot
Yves Guillemot

Prezes Ubisoftu o anulowanych projektach, zwolnieniach i planach na przyszłość

Guillemot udzielił ostatnio długiego wywiadu magazynowi Variety. Poruszono w nim wiele ciekawych kwestii, a jedną z nich było niedawne trzęsienie ziemi, jeżeli chodzi o projekty. Przypomnijmy, że pod koniec stycznia Ubisoft potwierdził, iż anulował aż 6 projektów, w tym wyczekiwany od lat Prince of Persia: The Sands of Time Remake. Do tego 7 innych powstających pozycji zostało opóźnione. Jak taki rozwój wypadków wyjaśnia prezes francuskiego giganta?

Po przeglądzie naszego portfolio w kontekście naszej transformacji i z uwagi na rynek, który staje się coraz bardziej selektywny, anulowaliśmy 6 projektów, które nie pasowały już do naszych podwyższonych standardów i nowej strategii portfolio. Wliczają się do tego Prince of Persia: The Sands of Time Remake, 4 nieogłoszone tytuły (z czego 3 to były nowe marki) oraz gra mobilna.

Chociaż takie decyzje nigdy nie są łatwe, pozwalają nam one na skupieniu naszych talentów na projektach o najwyższym potencjale i pozwalają mieć pewność, że wszystko, co wydamy, spełnia standardy, których oczekują gracze. Prince of Persia to nadal ceniona oraz aktywna marka i będzie ona nadal odgrywać ważną rolę w portfolio naszych studiów i w długoterminowej strategii.

Mimo obecnych problemów Guillemot deklaruje, iż stawia przed firmą duże cele. Pomóc w ich realizacji mają sprawdzone już marki, jak Assassin’s Creed czy Far Cry, ale nie tylko one. Prezes nadal upatruje szansy na przyszłość w grach-usługach, co może być dość zaskakujące, gdy uświadomimy sobie, jaki odbiór zaliczają kolejne pozycje z tego właśnie nurtu.

Naszą ambicją na 5 kolejnych lat jest wzrost naszych obecnych franczyz w sposób, który zachwyci graczy. Nasze przygodowe marki w otwartym świecie jak Assassin’s Creed, Far Cry, Ghost Recon, The Division i wiele innych mają niesamowity potencjał. My zaś chcemy dotrzeć do nowych graczy, oferując świeże doświadczenia i dbać o dalsze zaangażowanie naszych społeczności. Celem jest stworzenie nowych światów, do których gracze będą chcieli powracać, eksplorować je i cieszyć się nowymi sposobami na grę.

W tym samym czasie widzimy ogromny potencjał w grach-usługach i markach jak Rainbow Six, The Crew, Brawlhalla itp. Pozwalają one nam być w stałym kontakcie z graczami, dostarczać im nowej zawartości i na stałą ewolucję oraz ulepszanie naszych gier.

Zachowanie równowagi pomiędzy doświadczeniami “na żywo” oraz naszymi grami z otwartym światem to kluczowy element tego, jak planujemy wzrastać.

Wreszcie chcemy stworzyć kolejną generację ikonicznych franczyz Ubisoftu. Nowe technologie i świeże pomysły otwierają drzwi dla doświadczeń, które wcześniej były niemożliwe czy to w obszarze dostępności, immersji czy też innowacyjności rozgrywki. Nasz cel jest prosty: połączyć nasze obecne mocne strony, otworzyć się na gry-usługi i przesunąć granice kreatywności, by dostarczać graczom radość.

Co istotne, wcześniejsze anulowania projektów nie sprawiły, że Ubisoft nagle przestał eksploatować swoje największe franczyzy. Sam prezes potwierdził, że tylko w ramach marki Assassin’s Creed powstaje aż kilka tytułów, w tym nawet takie, które oparte będą o rozgrywkę multiplayerową. Co więcej, planowane jest też poszerzenie serii Far Cry i to od razu o dwa powstające projekty.

Mamy solidny harmonogram projektów realizowanych w Vantage Studios. Pod szyldem Assassin’s Creed powstaje obecnie kilka tytułów, obejmujących doświadczenia zarówno singleplayerowe, jak i multiplayerowe. Ambicją jest tutaj dalszy wzrost społeczności, która w zeszłym roku przekroczyła 30 milionów graczy.

Oczekiwania względem serii Far Cry są wysokie, a my mamy obecnie w produkcji dwa bardzo obiecujące projekty.

Zaś Rainbow Six zdecydowanie powraca. Niedawno przekroczył liczbę 2,5 miliona graczy w ciągu jednego dnia i nadal rośnie. Six Invitational w Paryżu przyciągnęło imponującą widownię na miejscu i w sieci, z kolei start ligi chińskiej oraz udział w pierwszym Esports Nation Cup pokazują, że globalny zasięg tej franczyzy w kontekście esportu stale się zwiększa.

GramTV przedstawia:

Niemniej wszystkie te zapewnienia nie naprawiają sytuacji wokół firmy. Duże zwolnienia, zamykanie całych studiów, a także protesty i wezwania związków zawodowych generują obraz mało dla Ubisoftu korzystny. Guillemot stwierdził, że w obliczu tych trudnych chwil najważniejsza jest transparentność względem pracowników oraz otwartość na dialog, do których to rzeczy się zobowiązał.

W pełni rozumiem uzasadnione obawy naszych zespołów we Francji i na całym świecie. Ubisoft przechodzi obecnie przez ważny etap transformacji, co wpływa na naszą organizację, działalność i całą kulturę. Zmiany tej skali w naturalny sposób wywołują pytania i tworzą napięcie, szczególnie że wpływają one na ludzką rutynę. Zdaję sobie z tego sprawę. Jestem zaangażowany w słuchanie, odpowiedzialne dowodzenie i w to, by nasze zespoły pozostały zaangażowane. Jednocześnie nie możemy ignorować faktu, że jesteśmy częścią branży, która jest bardziej niż kiedykolwiek konkurencyjna i wymagająca. Tworzenie na poziomie jakości i ambicji, które sprostają oczekiwaniom naszych graczy, wymaga mocnej spójności, szybkości działania i bliskiej współpracy. Decyzje, które podejmujemy, są podyktowane tą właśnie rzeczywistością.

Obecnie skupiam się głównie na naszej transformacji, na tym, by zapewnić Ubisoftowi długoterminową stabilność finansową oraz dostarczać gry spełniające standardy na najwyższym poziomie.

Na koniec, odnosząc się do kwestii związków zawodowych, wierzę, że większa transparentność i otwarty dialog z naszymi zespołami są niezbędne. I to we wszystkich formach i szczególnie w tych czasach ogromnych zmian.

To wszystko w momencie, gdy dopiero co zwolniono 40 kolejnych osób, tym razem z Ubisoft Torono. A przecież już wcześniej mowa była o nawet 200 posadach, które miałyby zniknąć w wyniku trwającej restrukturyzacji. Mimo wszystko jednak firmie w 3. kwartale udało się osiągnąć wyniki lepsze od wcześniej prognozowanych.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!