Zgodnie z zapowiedziami Destiny 2 dopełnia swego żywota. 9-letnia produkcja jest już na ostatniej prostej.
Pytanie tylko, co dalej z Bungie? Szczególnie w obliczu ostatnich doniesień.
Destiny 2
Zryw społeczności Destiny 2 niczego nie zmienia
Sytuację studia w przygotowanym przez siebie filmie omówił Paul Tassi z dziennika Forbes. Odniósł się on jednocześnie do ostatnich plotek, jakoby planowano potężne zwolnienia, mogące objąć co najmniej 400 zatrudnionych dotychczas osób. Dziennikarz nie potwierdził dokładnej liczby, ale jednocześnie przyznał, iż zwolnienia są nieuniknione. Dlaczego? Ano dlatego, że zamknięto projekt, właśnie Destiny 2, nad którym pracowała ogromna liczba deweloperów. W momencie, w którym gra nie będzie już rozwijana, utrzymywanie tak dużej liczby pracowników przestało być dla Bungie opłacalne, ale i zwyczajnie potrzebne.
GramTV przedstawia:
Co ciekawe, niedawna ostatnia aktualizacja Destiny 2 na nowo rozpaliła serwery tej 9-letniej już gry. Liczba osób na serwerach znacząco przebiła osiągnięcia tegorocznego dziecka Bungie, czyli Marathonu. Czy ten zryw społeczności, mający być jednocześnie symbolem niezgody na poczynania studia i Sony, wpłynie na cokolwiek, np. na sytuację samego studia? W tym wypadku Tassi nie owijał w bawełnę i zapytany o tę kwestię odpowiedział lakonicznym, acz wiele mówiącym Nie. Samo D2 otrzymać ma jeszcze tylko jeden hotfix, który poprawi błędy związane z Monumentem Triumfu, czyli wspomnianą aktualizacją.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Chyba było mówione że jak Sony kupowało Bungie to już wtedy mieli problemy finansowe, ale własnie liczono na to że pod nowym właścielem się "odbiją" a Sony odzyska zainwetsowane pieniądze...
Jeśli nawet najwyższa sprzedaż jednego z najlepszych dodatków do Destiny 2 obok Forsaken i... zasadniczo jednego ze słabszych dodatków w postaci Lightfall była o wiele za niska dla Sony, to imo "to by nic nie dało, nie dało by nic".
Bo koniec końców Sony pewnie bardziej interesowała sprzedaż MTXów z Eververse przy przeróżnych współpracach. Stąd nagle taki rzut na taśmę z np. Star Wars w postaci skinów i nawet stylizowanego dodatku. Problem w tym, że współprace są fajne, jeśli mają one sens w uniwersum gry. Renegades było takie sobie i w dodatku nadpisywało już dobrze znane lore świata. Taki ruch to był już krzyk rozpaczy i chęć zainteresowania graczy spoza bańki Destiny przy jednoczesnym wkurzeniu weteranów, którym nie do końca pasowało to wszystko.
wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 09:00
Muradin_07 napisał:
To o wiele większy problem który w Bungie był od lat. Jesli ktoś myśli, że jedna gra zrobiła tyle rabanu i jest to Marathon, to jest to głupie. Nie takie wtopy finansowe w gamingu wpadały.
Chyba było mówione że jak Sony kupowało Bungie to już wtedy mieli problemy finansowe, ale własnie liczono na to że pod nowym właścielem się "odbiją" a Sony odzyska zainwetsowane pieniądze...
A ja wrzucę kamyczek w tę stronę - jakimś cudem Ubisoft nadal trzyma ludzi przy pierwszym i drugim The Division, które zasadniczo mają już dość mały playerbase. Ostatnio jedynka dostała update pod PS5, dwójka ma dostać aktualizację silnika graficznego, aktualizację pod Dark Zone, kolejny dodatek (chyba) i jeszcze pracują nad The Division 3.
Ten playerbase to playerbase aktualny Marathonu. Jeśli kogoś miałbym pierwszego sądzić o uwalanie gier do ziemi po latach, to właśnie Ubisoft, który aktualnie jest złym charakterem w temacie Stop Killing Games. Inna sprawa, że są oni też znani z odstrzeliwania projektów, które nie rokują na wczesnym etapie - wszelkie tematy z Heroes, Ghost Recon Phanoms, niedawno XDefiant.
To, że Destiny 2 przebiło ten wynik to po prostu efekt zrywu i tego, że gracze a) mają grę, b) chcieli coś udowodnić, oddać hołd, sama aktualizacja jest po prostu świetna. Ale nigdy to nie będzie miało wpływu na Sony, które po pierwsze od momentu przejęcia nie zgarnęło tyle kasy, ile chciało na grach usługach jako takich na pełnym dystansie. Tak, porażka Concorda (w którym też maczali palce ex-Bungie) do tego się również przyczyniła.
To o wiele większy problem który w Bungie był od lat. Jesli ktoś myśli, że jedna gra zrobiła tyle rabanu i jest to Marathon, to jest to głupie. Nie takie wtopy finansowe w gamingu wpadały.