Katastrofa w Bungie? Co najmniej 50% pracowników może wylądować na bruku

Maciej Petryszyn
2026/06/17 14:15
3
0

W ostatnich miesiącach, jeżeli już mówi się o Bungie, to raczej nie w najlepszym tonie. Ale czy trudno się dziwić?

Ostatnie decyzje i dokonania studia pozostawiają sporo wątpliwości. Jednocześnie też będą miały prawdopodobnie fatalne skutki.

Marathon
Marathon

Co najmniej 400 osób straci pracę w Bungie?

Jak bowiem twierdzi francuski dziennikarz BFM, Sylvain, Bungie ma stać u progu masowych zwolnień, do których miałoby dojść już tego lata. Według jego źródeł rzeczoną redukcją etatów objęte miałoby być co najmniej 50% dotychczas zatrudnionych w ekipie z Waszyngtonu osób. Gdyby informacje te okazały się prawdą, moglibyśmy mówić o rozstaniach na naprawdę masową skalę. Wszak obecnie w Bungie pracuje około 800 ludzi. Tymczasem doniesienia te sugerują, że aż 400 lub nawet więcej pracowników zagrożonych jest tym, iż nagle wylądują oni na bruku. To oznaczałoby prawdziwy dramat.

Skąd te problemy? Z jednej strony Marathon – wydany na początku marca tego roku extraction shooter, który miał na fali popularności gatunku przynieść Bungie i Sony ogromne zyski. Rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te oczekiwania i dziś wydaje się, że zaledwie 3-miesięczna produkcja bardziej walczy o życie niż faktycznie pomaga się producentowi i wydawcy wzbogacić. Z drugiej zaś mamy też Destiny 2. Niedawny komunikat o zakończeniu wsparcia tej 9-letniej pozycji nie spotkał się, lekko mówiąc, z najlepszym przyjęciem. Powstały więc petycje, a nawet zorganizowany protest, w ramach którego Destiny 2 kilkukrotnie przebiło Marathon pod względem liczby graczy.

GramTV przedstawia:

Pytanie więc, co dalej? Zmniejszenie liczebności Bungie o połowę z pewnością nie pozostanie bez wpływu na możliwości tej ekipy. Na ten moment priorytetem wydają się prace nad Marathonem, ale wydaje się wręcz konieczne rozpoczęcie prac nad Destiny 3. Tego chce społeczność, tego oczekują media. To też może być potrzebne, by marka studia odbiła się PR-owo, chociaż pytanie, czy samo Sony będzie chciało kolejny raz położyć na szali potężne pieniądze? Bo jeżeli nie, to czy utrzymywanie około 400 pracowników tylko po to, by rozwijali istniejący już tytuł sieciowy również może być średnio opłacalne.

Wczytywanie ramki mediów.

Komentarze
3
dariuszp napisał:

Dlaczego nie? Wyniki Marathonu są dalekie od ideału. Dodatkowo wygaszają Destiny 2. I żeby było tego mało nie ma nic na temat Destiny 3. Więc masz firmę która kosztowała kupę kasy, Która przez 9 lat wyprodukowała 1 produkt który się nie sprzedał. 

Czy ja wiem czy od ideału w przypadku tytułu, który raptem jest trzy miesiące na rynku w mocno niszowym gatunku? Nadal Arc to anomalia, która teraz też raptem trzyma około 45k graczy. 

Sony zaksięgowało ostatnio odpis 765 milionów dolarów na Bungie. Nie są to pierwsze zwolnienia. Skupiają się na Marathon. I nie widać żeby pchali ludzi do nowego projektu. 

Także wydaje mi się że tną ostro koszta co ma niejako sporo wspólnego z Marathonem i jego wynikami. 

No właśnie niekoniecznie, bo taka ekipa to też spadek po ActiBlizzie i ich inwestycjach. Zasadniczo od Shadowkeep ta firma jest niezależna i prawdopodobnie również od tego momentu były problemy z utrzymaniem rentowności (tak mówi Ruppert, która tam pracowała). 

Wykupeinie przez Sony niejako uratowało ich przed totalnym wypadnięciem z planszy. Inwestycja w Marathon to tak naprawdę wynik polityki Sony idącej w gry usługi. Chociaż prawda jest taka, że przez dłuższy czas do pełnego przejęcia nie doszło nawet przy bardzo dobrych wynikach The Witch Queen oraz Lightfall (które zaskakująco sprzedało sie lepiej i miało największą aktywność). 

Także nie, to nie chodzi o Marathon, a o długofalowe działanie z Destiny wcześniej. W trzy miesiące taki pieniądz zwróci Ci co... może GTA VI? Destiny i Marathon mogły to oddać tylko na dłuższym dystansie przy jednoczesnej bardzo dobrej sprzedaży ostatnich dwóch dodatków, do czego totalnie nie doszło po The Final Shape. 

CIekaw jestem co dalej bo jeżeli chcą wspierać Marathon i zwalniają ludzi to co z kolejnym projektem? Bo raczej wątpię żeby Marathon odwalił Fortnite. Dla przypomnienia Fortnite zaczął jako gra PVE gdzie broniłeś bazy. Nie poszło. I dorobili BR. I reszta była historią. 

Może po prostu potrzeba tylko takiej ekipy, aby Marathon utrzymać i pitchować kolejne projekty, do których ewentualnie można ludzi dotrudnić? Zasadniczo podobna liczba robi przez lata Warframe i problemu nie mają nadal.

dariuszp
Gramowicz
17/06/2026 19:14
Muradin_07 napisał:

Mówienie o ogromnych zyskach przy mega niszowym gatunku w grach to trochę jakby oczekiwać od serii Madden największej sprzedaży w Polsce. 

Marathon nie ma praktycznie nic wspólnego z tymi zwolnieniami poza tym, że rzeczywiście ta część składu pewnie skupi się głównie na tej grze, a nie będzie pracowała nad ogromnym do okiełznania Destiny 2.

Dlaczego nie? Wyniki Marathonu są dalekie od ideału. Dodatkowo wygaszają Destiny 2. I żeby było tego mało nie ma nic na temat Destiny 3. Więc masz firmę która kosztowała kupę kasy, Która przez 9 lat wyprodukowała 1 produkt który się nie sprzedał. 

Sony zaksięgowało ostatnio odpis 765 milionów dolarów na Bungie. Nie są to pierwsze zwolnienia. Skupiają się na Marathon. I nie widać żeby pchali ludzi do nowego projektu. 

Także wydaje mi się że tną ostro koszta co ma niejako sporo wspólnego z Marathonem i jego wynikami. 

CIekaw jestem co dalej bo jeżeli chcą wspierać Marathon i zwalniają ludzi to co z kolejnym projektem? Bo raczej wątpię żeby Marathon odwalił Fortnite. Dla przypomnienia Fortnite zaczął jako gra PVE gdzie broniłeś bazy. Nie poszło. I dorobili BR. I reszta była historią. 

Mówienie o ogromnych zyskach przy mega niszowym gatunku w grach to trochę jakby oczekiwać od serii Madden największej sprzedaży w Polsce. 

Marathon nie ma praktycznie nic wspólnego z tymi zwolnieniami poza tym, że rzeczywiście ta część składu pewnie skupi się głównie na tej grze, a nie będzie pracowała nad ogromnym do okiełznania Destiny 2.




Trwa Wczytywanie