W związku z ostatnimi wydarzeniami w XBOX-ie najwięcej mówi się o… id Software. Do tego stopnia, że samo studio postanowiło zabrać głos.
Przypomnijmy, że gamingowy dział Microsoftu pozbył się kilku zespołów. W innych natomiast doszło do zwolnień.
id Software
id Software uspokaja fanów po zwolnieniach
W tej drugiej grupie znalazło się również id. Oficjalnie żadne liczby nie zostały podane, niemniej pojawiły się doniesienia o uszczupleniu kadr o około połowę. W praktyce miało to oznaczać rozstanie ze 136 osobami – 96 pracującymi stacjonarnie oraz 40 zdalnie. Do tak niepokojących liczb doszły też wpisy zwolnionych, którzy określali sytuację w studiu mianem krwawej łaźni. Nie brakowało też obaw o przyszłość silnika id Tech oraz możliwą degradację ekipy do roli zaledwie studia pomocniczego. W obliczu medialnego zgiełku przemówiło wreszcie samo id, które w ten sposób chciało uspokoić fanów swoich gier. Włodarze z Teksasu chcieli przekonać przy tym, że sytuacja wcale nie wygląda tak źle.
Kadra id miała bowiem wrócić do poziomu, na jakim była, gdy w 2016 roku przywrócono do życia markę DOOM:
Dziękujemy wszystkim za wsparcie w tym tygodniu.
Choć nasze studio odczuło skutki tych zmian, dotknęły one różne zespoły. Wciąż mamy ekipę, której potrzebujemy do tworzenia gier i technologii, z których słyniemy. Nasz obecny zespół jest mniej więcej tej samej wielkości, co w czasie prac nad DOOM-em. Zawsze mieliśmy płaską strukturę studia, w której każdy jest twórcą, i pozostaniemy wierni tej filozofii w przyszłości.
Skupiamy się na wspieraniu siebie nawzajem oraz członków zespołu, którzy ucierpieli w wyniku tych zmian. Zamierzamy nadal tworzyć świetne gry i technologię, które definiowały nas przez ostatnie 35 lat, i nie możemy się doczekać spotkania z Wami na QuakeConie w sierpniu tego roku.
GramTV przedstawia:
W teorii możliwe zatem, że przyszłość id wcale nie musi malować się w ciemnych barwach. Tom Warren z The Verge zapewnia nawet, iż rozpoczęto wczesne prace nad kolejną odsłoną DOOM-a. Mimo to już wcześniej głos w sprawie wydarzeń w studiu zabrali jego dwaj legendarni współzałożyciele, John Romero i John Carmack, którzy z jednej strony nie szczędzili gorzkich słów w stronę Microsoftu, a z drugiej starali się pokrzepić tych, którzy w id pozostali.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!