Od legendy branży do studia pomocniczego? Jeden z byłych pracowników wieszczy degradację id

Maciej Petryszyn
2026/07/11 14:30
1
0

Jednym ze studiów, które zostały mocno dotknięte niedawnym zwolnieniami w XBOX-ie, jest id Software. Dopływające stamtąd wieści nie brzmią najlepiej.

Mówi się o znaczącym ograniczeniu kadr. Czy znaczącym na tyle, że odciśnie swoje piętno na przyszłości legendy branży?

id Software
id Software

id Software zostanie studiem pomocniczym?

Byli pracownicy id wprost określają wydarzenia wewnątrz studia jako krwawą łaźnię. W praktyce oznacza to utratę około połowy kadr, a więc 136 pracowników, z czego 96 pracowało stacjonarnie, a 40 kolejnych zdalnie. To wywołało obawy, czy ekipa będzie nadal w stanie działać w ramach silnika id Tech. Co więcej, Derek Best, zwolniony artysta efektów wizualnych, wysnuł wręcz teorię, że w następstwie tych wydarzeń rola id zostanie zdegradowana. Według niego od teraz id, zamiast tworzyć własne projekty, stanie się głównie studiem pomocniczym. W tej roli może np. pomagać MachineGames w pracach nad Wolfensteinem 3.

Best nie krył przy tym gorzkich słów w stronę Microsoftu:

Wspólnie wymazano ze studia dekady wiedzy. Zespół VFX został zredukowany do jednego, jedynego artysty, bez lidera czy producenta. Programista silnika odpowiedzialny za ogromne postępy w usprawnianiu rurociągu produkcyjnego VFX (jak cała praca nad edytorem cząsteczek) również został zwolniony.

Wszyscy deweloperzy, którzy posiadali wiedzę o programie Houdini do modelowania proceduralnego lub pamięci podręcznej animacji, zostali usunięci, więc cała praca nad DOOM: The Dark Ages w tym programie poszła na marne, bo nie ma nikogo, kto mógłby ją kontynuować.

Świetna robota, Microsoft. Nic nie świadczy o sukcesie biznesowym tak bardzo, jak zrównanie zespołu z ziemią i zdegradowanie ich do rozmiarów studia wspierającego, przy jednoczesnym wyrzuceniu do kosza ogromnych osiągnięć technologicznych.

Zdegradowani do rozmiarów studia wspierającego i przechodzący na Unreal.

Sygnały na niebie i ziemi wskazują na degradację do rozmiarów studia wspierającego i przejście na Unreal. Na podstawie wewnętrznych emaili oraz stanowisk jasno widać, kto ucierpiał. Zespół odpowiedzialny za silnik został zdziesiątkowany. Wyjątkowo krótkowzroczne i bezmózgie posunięcia ze strony Ashy i reszty

GramTV przedstawia:

Inny artysta VFX, Todd Boyce, skrytykował natomiast moment dokonania zwolnień. Ten zaiste jest mało fortunny, bo do redukcji etatów doszło w okresie, gdy na rynek trafił pierwszy duży dodatek do DOOM: The Dark Ages o nazwie Revelations. Co więcej, aby wyrobić się w zaplanowanym terminie, deweloperzy id mieli wcześniej mocno crunchować, co jeszcze bardziej uderza w osoby decyzyjne. W praktyce przecież pracownicy, którzy wykonywali swoją pracę w nadmiarowych godzinach, zamiast świętować zakończenie projektu i udaną premierę, zostali “nagrodzeni” wypowiedzeniami.

Boyce wprost nazwał działania kierownictwa obraźliwym:

Tak właśnie wygląda szaleństwo i podła korporacyjna chciwość. To całkowity brak szacunku dla ludzi, którzy spędzili miesiące na bezpłatnych nadgodzinach, aby stworzyć to DLC, oraz dla silnika, który konsekwentnie stanowił branżowy standard wydajności.

To dość obraźliwe jak to zrobiono, kiedy to zrobiono i co to zrobi z marką id oraz z tymi, którzy wciąż są zatrudnieni (na razie).

W kwestii sytuacji w id wypowiedzieli już już dwaj legendarni współzałożyciele studia, John Romero oraz John Carmack. Fala zwolnień wywołała też wspomniane już obawy o przyszłość id Tech. Mimo tego pojawiają się doniesienia, że pomimo rozstania z wieloma osobami, które zajmowały się silnikiem, XBOX nie ma bynajmniej zamiaru porzucać tej technologii.

Komentarze
1
wladek616
Gramowicz
Dzisiaj 15:11

Według tego co id udostępniło wczoraj mają obecnie tyle osób co podczas prac nad DOOM (2016). Wygląd to poniekąd tak jakby dostając zastrzyk gotówki z Microsoftu zatrudniali nad wyrost nie myśląc w przód, a w końcu kurek został zakręcony i trzeba było wrócić do tego co było wcześniej.