Crimson Desert w chaosie? Aktor pracował 5 lat, z czego 2 „na próbę”

Maciej Petryszyn
2026/03/31 18:00
0
0

Crimson Desert już się objawiło i podzieliło społeczność. Jedni z uwagi na problemy krytykują grę, inni zaś, pomimo problemów, ją uwielbiają.

Nie da się jednak ukryć, że hit od Pearl Abyss sprawa niech chaotyczne wrażenie. I jest tak nie bez powodu.

Crimson Desert
Crimson Desert

Powstawaniu Crimson Desert towarzyszył chaos

Przypomnijmy, że Crimson Desert stworzyło koreańskie studio znane wcześniej jedynie z tworzenia MMORPG. Zresztą, CD pierwotnie również miało być przedstawicielem tego gatunku i dopiero po czasie deweloperzy postanowili zrobić z gry opowieść dla jednego gracza. Przy tym wszystkim napchali do produkcji ogromną liczbę pozornie lub nawet faktycznie niepasujących do siebie rzeczy. Mechanik i możliwości jest więc sporo, ale trudno powiedzieć, by wszystkie tworzyły jakąś spójną całość. Okazuje się, że chaos towarzyszył również innym aspektom wydanego niedawno tytułu.

Ujawnił to Alec Newman. Fani Cyberpunka 2077 kojarzyć go będą jako Adama Smashera, aczkolwiek w Crimson Desert wspomniany aktor wcielił się w główną postać – Kliffa. Brytyjczyk ujawnił, że praca nad grą Pearl Abyss zajęła mu aż 5 lat. Z tego 2 lata jednak to, jak się okazało, były jedynie swoiste nagrania próbne. Dopiero po tym czasie Koreańczycy powiedzieli mu, że wszystko zaczyna się na poważnie.

Zapytałem: “Co wy, do cholery, macie na myśli? Przecież robimy to od wieków!”. Tak więc, pod względem sesji nagraniowych, był to dar, który nie przestawał dawać – podsumował Newman.

Jak zostało wspomniane, Crimson Desert miało być początkowo MMORPG i jednocześnie prequelem poprzedniej gry studia, Black Desert Online. Ale z czasem koncepcja całości zaczęła ulegać zmianie, idąc w kierunku RPG akcji z otwartym światem. Można więc powiedzieć, że narrację, która, nie oszukujmy się, nie jest najmocniejszym punktem produkcji, rozwijano na bieżąco. Zdążyło się nawet zmienić imię głównego bohatera.

Przy tym projekcie było to interesujące, ponieważ oni tak jakby… nie chcę powiedzieć, że ciągle przesuwali poprzeczkę, ale zaczynaliśmy nagrania z kartami opisującymi różne części Pywel. Wiesz, różne postacie i adnotacje: “ten jest z tej frakcji, a tamten z tamtej” A ja wciąż powtarzałem: “Tak, ale co się właściwie dzieje?” – stwierdził aktor.

GramTV przedstawia:

Jednocześnie Newman ujawnił, że to właśnie on nalegał na to, by postać Kliffa została pogłębiona i nie była jedynie pobieżną powłoką. Punktem zwrotnym miało być jednak wprowadzenie wątku z relacjami z Greymanes, który wcześniej został potraktowany przez deweloperów po macoszemu. Dopiero interwencja aktora głosowego miała przyczynić się do tego, że całość zyskała bardziej emocjonalny, a przez to prawdziwy charakter.

Kiedy Kliff przestał być Macduffem – co nastąpiło po sporym czasie spędzonym na nagraniach – i gdy już osiedli na imieniu Kliff, zacząłem naciskać i naciskać na kwestie historii i postaci tak bardzo, jak tylko mogłem.

Po pewnym czasie, wiesz, można zajść tylko dotąd z postacią, która jest… może nie płaska, ale tak jakby stoicka. Jako Szkot wiem, co to oznacza. Ale bardzo, bardzo trudno jest grać przez 150 godzin kimś, kto nigdy nic z siebie nie daje. Dlatego nagradzające jest to, że gdy ludzie rozegrali już ponad 100 godzin, znaleźli w Kliffie fragmenty, które przemawiają czymś bardziej emocjonalnym.

Cała ta sprawa z Greymanes – po około dwóch i pół roku zdecydowali, że naprawdę chcą, aby to wybrzmiało. Ta idea rodziny i próba scalenia czegoś na nowo. Myślę, że to główny wątek fabularny gry, lub wręcz jedyny, gdy zaczynasz zabawę.

I to był ten punkt zwrotny. Nie chcę powiedzieć, że wpadli w panikę, ale stwierdzili: ”O tak, naprawdę tego chcemy. Chcemy, żeby Kliffowi zależało na jego towarzyszach” A ja powiedziałem: “Cóż, zależy mu, ale nie napisaliście mu do tego monologu”. Wprowadzaliśmy to więc stopniowo i gdzie tylko mogliśmy, zajmowaliśmy się tym. Gdziekolwiek dostawaliśmy coś, co mogło być nieco humorystyczne, staraliśmy się to wydobyć. Ale będę szczery, tych momentów było mniej, niż mogło być.

W naszej niedawnej recenzji Crimson Desert otrzymało ocenę 8 na 10. Sama gra zdążyła już dawno przekroczyć liczbę 3 milionów sprzedanych kopii, a to z pewnością jeszcze nie koniec. Szczególnie że niewykluczone jest powstanie wersji na konsolę Nintendo Switch 2. Trudno natomiast powiedzieć, czy tytuł wzbogaci się o jakiś dodatek, bo na razie twórcy skupiają się na wydawaniu aktualizacji.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!