DLC i multiplayer w Crimson Desert? CEO studia rozwiewa wątpliwości

Maciej Petryszyn
2026/03/29 14:00
2
0

Pomimo ocen niższych niż zakładane Crimson Desert sprzedało się znakomicie. Dość powiedzieć, że gra zbliża się nieubłaganie do liczby 5 milionów sprzedanych kopii.

Sama produkcja jest przy tym wszystkim ogromna. Dość powiedzieć, że na razie osiągnięcie Doświadczony Gawędziarz za wykonanie wszystkich głównych misji zdobyło na Steamie jedynie 0,2% graczy.

Crimson Desert
Crimson Desert

DLC i multiplayer w Crimson Desert? CEO o zamiarach studia

Mimo tego już teraz gracze zaczęli zastanawiać się, czy w przyszłości Crimson Desert zostanie wzbogacone o jakieś rozszerzenie. Z jednej strony wiele tytułów RPG prędzej czy później otrzymuje nową zawartość. Z drugiej zaś są też takie przypadki jak np. Dragon’s Dogma 2, które nigdy nie doczekały się żadnego DLC. A jak będzie w przypadku hitu od Pearl Abyss? Podczas niedawnego spotkania z inwestorami temat ten poruszył Heo Jin-young, dyrektor generalny studia. Ujawnił on, że na ten moment zespół skupia się na rozbudowie i poprawie gry na drodze bezpłatnych aktualizacji.

W tej sytuacji żadna konkretna deklaracja w temacie ewentualnego dodatku nie padła:

Choć to dobrze, gdy pakiety rozszerzeń przekładają się na większą sprzedaż, wierzę, że istnieją również gry, które generują zyski poprzez zwiększanie sprzedaży podstawowej wersji gry w miarę rozbudowywania jej zawartości. Chcę podjąć strategiczną decyzję, która zagwarantuje, że bazowa wersja Crimson Desert będzie się dobrze sprzedawać.

GramTV przedstawia:

A co z trybem wieloosobowym? Warto wszak pamiętać, że według pierwotnych założeń Crimson Desert miało być grą MMORPG i jednocześnie prequelem innej tego typu produkcji, Black Desert Online. Dopiero z czasem koncepcja Pearl Abyss zmieniła się, okazuje się jednak, że mimo to do pewnego momentu myślano i dołożeniu do kampanii singleplayerowej również trybu wieloosobowego. Niemniej miało to wiązać się z koniecznością pójścia na zbyt duże kompromisy, przez co finalnie pomysł zarzucono. Co więcej, na ten moment nie ma żadnych związanych z nim planów.

Heo Jin-young wyjaśnił powody tej decyzji:

Zespół deweloperski faktycznie próbował wewnętrznie wdrożyć tryb wieloosobowy, ale istnieją wyraźne aspekty graficzne, z których musielibyśmy zrezygnować, biorąc pod uwagę ograniczenia obecnego sprzętu.

Na razie zgodnie z zapewnieniami CEO studio skupia się na poprawianiu Crimson Desert i dopiero co wydało nową aktualizację. Niespodziewanie pojawił się też temat ewentualnego portu na Nintendo Switch 2, co z uwagi na ograniczenia sprzętowe będzie jednak trudne do zrealizowania. Trzeba też wspomnieć, że główny zespół Pearl Abyss został już przesunięty do prac nad zupełnie nowym projektem.

Komentarze
2
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 14:40
NOWAHUTANACZASIE napisał:

Do kogoś kto grał już, to prawda że ta gra to takie singlowe MMO?

Nie. MMO, zwłaszcza dzisiejsze są z natury nudne. "Idź zabij 30 wilków" to najlepsze na co ich stać. W tym wypadku to jest gra akcji z otwartym światem.

Masz główną historię + cały otwarty świat z mnóstwem mechanik. Idea polega na tym by odnaleźć się w tym świecie. 

Eksplorujesz mapę, odkrywasz kolejne mechaniki, robisz zadania, rozwiązujesz zagadki. To takie Breath of the Wilds. 

Także jednego razu okradam domy szlachty, innego zlecam moim ludziom wybudowanie pomnika w mieście, następnego uwalniam ludzi z opanowanem przed bandytów kompalni. Poluje na bandytów, ładuję ich na konia i oddaję do więzienia. Walczę z bossami. Latam na smoku. Eksploruje jaskinie pod wodospadami. 

Dodatkowo możesz grać 20-30 godzin i dalej odkrywać nowe mechaniki, nowe mounty itp. 

Rozwój postaci to mieszanina sprzętu, rozdawania punktów, robienia wyzwań i obserwacji.

Przykładowo pomagałem startowemu miastu sporo. Contribution points wystarczyły na bardzo fajny sprzęt. Ów sprzęt ulepszyłem u kowala. Wziąłem wydałem punkty na jakieś umiejętności. Znalazłem kilka "kostek" które dają punkt umiejętności jeżeli zrobisz wyzwanie. Np. zabicie 5 godziści w 3 sekund. Albo dźgnięcie przeciwników dzidą 30 razy w 30 sekund. Albo zabicie 5 gości tarczą bez otrzymania obrażeń. Ale np. niektóre umiejętności nauczyłem się bo jak poszedłem do zamku to tam ćwiczyli sobie żołnierze i zwyczajnie obserwowałem co robią. 

Do tego znalazłem sprzęty w świecie gry i je ulepszyłem i dzięki temu mogłem szaleć.

Warto dodać że gra ma też wiele różnych broni które mają swoje ataki. Do tego masz np. force palm czy zwykłą walkę wręcz gdzie mogę złapać kolesia w pasie i zrobić suplex waląc jego głową i ziemię. Albo w biegu wystawić rękę i powalić kogoś. I jest to fajne bo jeden atak to złapanie gościa i podskoczenie z nim by przywalić nim w ziemię. Jak zrobisz to będąc w wieży strażniczej to wieża może się zawalić. 

Także o ile widać że robili to ludzie nawykli do MMO - nie jest to MMO gdzie grasz sam. Nie jest to też Wiedźmin 3. To dosłownie gra akcji z elementami RPG i otwartym światem który ma mnóstwo systemów z którymi możesz iść w interakcje. 

Jeżeli interesuję Cie gra gdzie możesz latać na smoku, zaskoczyć z niego by następnie pobawić się w WWE z przeciwnikami bijąc ich gołymi rękami - to jest gra dla Ciebie. 

NOWAHUTANACZASIE
Gramowicz
Dzisiaj 14:09

Do kogoś kto grał już, to prawda że ta gra to takie singlowe MMO?