Pragmata była pierwszą od wielu lat nową marką ze stajni Capcomu. Marką, która zadebiutowała w naprawdę dobrym stylu.
Gra zebrała bardzo dobre recenzje i przyciągnęła sporą liczbę graczy. Obecna w niej robotyczna dziewczynka stała się jednym z symboli tego roku.
Pragmata
Pragmata powstawała pod okiem Policji Diany
Diana to android, który towarzyszy nam przez całą grę. Przebywa ona na plecach kosmonauty, Hugh Williamsa, wraz z którym próbuje uciec z księżycowej stacji badawczej przez IDUS – wrogą sztuczną inteligencją. Dziewczynka nie jest jednak tylko dekoracją, a integralną częścią opowieści. Można zresztą powiedzieć, że relacja Diany i Hugh to jeden z motorów napędowych Pragmaty. Jak trudne było w ogóle stworzenie dziewczynki-androida? Okazuje się, że w Capcomie istniała specjalna grupa, złożona wyłącznie z kobiet. Opisywana ona była jako Policja Diany i jej zadaniem było dbanie o to, by nasza towarzyszka nie była nazbyt irytująca dla graczy.
W rozmowie z GameSpark opowiedzieli o tym producent gry, Naoto Oyama, oraz reżyser, Cho Yonghee:
Kobiety częściej zauważają “przebiegłość” postaci kobiecych niż mężczyźni, którzy mogliby się zastanawiać: “Jaka jest różnica?”. Myślę, że cały personel Policji Diany stanowiły kobiety – stwierdził Yonghee.
Podczas tworzenia gry, zdefiniowanie osobowości postaci było wyzwaniem. Kiedy gra zostaje wydana, wśród użytkowników istnieje wspólne zrozumienie, że postać jest taka a taka, ale w trakcie produkcji zakłada się, że będzie się ona zmieniać, więc nawet jeśli ustalisz główny rys charakteru, pojawią się elementy, które odbiegają od założenia. Cały zespół pracuje wspólnie, aby poprawić te odchylenia i stworzyć realistyczne wizerunki postaci, które widzimy dzisiaj – dodał Oyama.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Bardzo fajny przykład to Tash z Dragon Age. Ta od "I'm non-binary". To przykład postaci, która domaga się szacunku dla własnej tożsamości i preferowanego sposobu zwracania się do niej, ale sama nie okazuje podobnego szacunku innym. Oczekuje respektowania swoich granic, ale nie od razu rozumie, że inni również mają prawo do własnych preferencji dotyczących tego, jak są określani.
Nie żebym jakoś mocno bronił, ale zasadniczo trochę też ta postać... taka miała być?
Bo prawda jest taka, że tego respektowania swoich granic to ona rozumie dopiero później, gdy poznaje te wszystkie elementy gry. W międzyczasie to zwyczajnie mocno zaburzona postać, która popełnia pierdyliard błędów trochę w myśl zasady podbijania do koleżanki z gimbazy po obejrzeniu American Pie.
Co nie zmienia faktu, że ja zawsze wychodzę z prostego założenia - BioWare mało kiedy naprawdę potrafiło ten temat poruszać ze smakiem czy to w serii Dragon Age, czy to w Mass Effectach.
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 20:54
Taka policja to by się często przydała.
Bardzo fajny przykład to Tash z Dragon Age. Ta od "I'm non-binary". To przykład postaci, która domaga się szacunku dla własnej tożsamości i preferowanego sposobu zwracania się do niej, ale sama nie okazuje podobnego szacunku innym. Oczekuje respektowania swoich granic, ale nie od razu rozumie, że inni również mają prawo do własnych preferencji dotyczących tego, jak są określani.
Co swoją drogą cechuje bardzo wielu aktywistów. Są hipokrytami. Więc nie dziwie się że pisząc ją popełnili tego typu błędy.
Inny przykład to Wonder Woman 1984. Jej facet przejmuje ciało kogoś obcego i tak z nim śpi. Tzn w zasadzie odbywa stosunek z ciałem kogoś kto jest nieświadomy. Gwałt.
Czasem warto by ktoś naprawdę poświęcił uwagę temu co robisz, popatrzył i ocenił z zewnątrz żeby nie robić głupot.