Już za 2 miesiące na rynek trafi The Blood of Dawnwalker. Polska gra wzbudza przy tym spore zainteresowanie.
Nic dziwnego. Wszak odpowiadają za nią ludzie, którzy w przeszłości dali nam Wiedźmina 3: Dziki Gon.
The Blood of Dawnwalker na Nintendo Switch 2
Nintendo Switch 2 dostanie Dawnwalkera?
Mimo to The Blood of Dawnwalker stara się mieć swój własny pomysł na siebie. Z jednej strony mamy mechanikę upływającego czasu, która sprawia, że trzeba z rozmysłem wybierać zadania, które chcemy wykonać. Z drugiej kwestia postaci ludzkiej oraz wampirzej, które dają nam odmienne możliwości. No i sam system walki, który ma być nieco bardziej wymagający niż ten znany z Dzikiego Gonu. Tak czy inaczej, sama debiutancka produkcja Rebel Wolves, zgodnie z zapowiedziami, trafi na komputery osobiste oraz konsole PlayStation 5 i Xbox Series X/S. Czy tylko na nie? Na ten temat wypowiedział się dyrektor kreatywny studia, Mateusz Tomaszkiewicz.
Tomaszkiewicz w rozmowie z hiszpańskim serwisem Vandal nie wykluczał powstania portu na Nintendo Switch 2:
Oczywiście będziemy uważnie śledzić opinie i nastroje graczy w tym temacie.
GramTV przedstawia:
Wiele zależeć będzie jednak od tego, jak produkcja się sprzeda i czy faktyczne zainteresowanie ewentualną wersją na NS2 będzie na tyle duże. Jednocześnie dyrektor kreatywny zwrócił uwagę na kwestie optymalizacji The Blood of Dawnwalker. Rebel Wolves przez cały okres powstawania nadchodzącej produkcji miało przywiązywać do tej sprawy dużą wagę i można przyjąć, że podobnie będzie w przypadku decyzji o być albo nie być portu na Nintendo Switch 2.
Poświęciliśmy mnóstwo czasu na to, aby gra działała płynnie, wdrażając różnorodne rozwiązania i angażując w ten proces coraz więcej osób z zespołu.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!