Do premiery The Blood of Dawnwalker pozostały już tylko 2 miesiące. Wydaje się więc, że w najbliższym czasie dostaniemy sporo materiałów z samej gry.
Szczególnie że nadchodząca wampirza produkcja została bohaterem cyklu IGN First. Dzięki temu dostaliśmy nowy gameplay.
The Blood of Dawnwalker
Nowy materiał z gry twórców Wiedźmina
8-minutowy materiał prezentuje nam typowy quest z The Blood of Dawnwalker. Nie jest to zatem najbardziej dynamiczny fragment rozgrywki. Zamiast tego możemy obejrzeć quest zatytułowany Deep Down, którego akcja dzieje się jeszcze przed tym, jak główny bohater, Coen, zyskał wampirze moce. W trakcie zadania poszukujemy zaginionego Lazara, który może znajdować się w podziemnych ruinach. I faktycznie ostatecznie odnajdujemy zgubę, ale nie tylko. Pod sam koniec materiału protagoniście przyjdzie zmierzyć się z przerażającym bossem znanym jako The Forgotten Guardian.
Pierwsze, co rzuca się w oczy, i na co zwracają uwagę oglądający, to nietypowy dobór materiału. Nie da się bowiem ukryć, że w trakcie wspomnianych 8 minut niewiele się tak naprawdę dzieje. Zamiast tego Coen przygląda się różnym wskazówkom i znakom za pomocą czegoś, co w Wiedźminie 3: Dziki Gon nazwalibyśmy wiedźmińskim zmysłem. O ile podczas samodzielnej zabawy takie zwolnienie akcji jest jak najbardziej pożądane, tak w przypadku wideo mającego stanowić reprezentacyjny fragment całości wydaje się to nie sprawdzać najlepiej. Szczególnie że wspomniana końcowa walka z bossem zostaje przerwana, gdyż… materiał się kończy.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Ja nie wiem co te polskie studia mają z tym IGN, dlaczego promują się na tej skorumpowanej platformie. Przecież wiedzą na pewno o tym, że jak nie posmarują przed recenzją albo nie wcisną do gry szeregu ideologii to dostaną od nich maksymalnie 6/10. Tak było też z Mouse PI, promocja głównie na IGN a później plaskacz w twarz i 6/10 w recenzji. To już naprawdę lepiej się promować na kanałach streamerów czy innych youtuberów, którzy mają większą oglądalność niż IGN i nie są tak zapatrzeni na ideolo.