Uważaj, twoje wybory z The Blood of Dawnwalker wpłyną też na kolejne części sagi

Maciej Petryszyn
2026/06/23 19:30
1
0

Zapowiedziane na wrzesień tego roku The Blood of Dawnwalker będzie debiutem studia Rebel Wolves. Ale to ma być dopiero początek.

Twórcy już od pewnego czasu mówią otwarcie, iż na jednej grze prawdopodobnie się nie skończy. W planach jest cała saga.

The Blood of Dawnwalker
The Blood of Dawnwalker

Pamiętliwy jak Coen

Fabuła The Blood of Dawnwalker zabierze nas do XIV-wiecznej Europy Południowo-Wschodniej. Nasz protagonista, Coen, będzie wampirem, co oznacza, iż, jeżeli nie spotka go nic nieprzyjemnego, żyć będzie raczej dłużej niż krócej. To zaś otwiera drzwi prze tym, by po zakończeniu TBoD móc prezentować dalsze losy bohatera również w innych okresach czasowych. Taki właśnie plan mają deweloperzy z Rebel Wolves. Co więcej, szef studia, Konrad Tomaszkiewicz, ujawnił, że wybory dokonane w pierwszej grze będą miały wpływ na wydarzenia z gier przyszłych. Tym samym Coen to będzie nasz Coen – ze wszystkimi dokonanymi przez nas wyborami.

Jednocześnie twórca Wiedźmina 3 zapewnił, iż kolejne odsłony cyklu mają dać nam spójną historię:

Pomysł polega na tworzeniu gier, które zaprowadzą cię w różne epoki i do różnych krajów, różnych kultur, różnych lokalnych legend i mitów oraz różnych gatunków stworzeń nocy wraz z Coenem.

Obietnica jest taka, że utrzymamy tę postać, że będziemy dorastać wraz z Coenem, że będziesz mógł go kształtować, że będziesz mógł przenosić swoje dokonania, a twoje wybory będą brane pod uwagę w kolejnych częściach. W ten sposób będziesz mógł przeżyć naprawdę spójną przygodę i tę historię poprzez wszystkie gry.

GramTV przedstawia:

Nie wiadomo do końca, jak ma to konkretnie działać. Wygląda jednak na to, że The Blood of Dawnwalker korzystać będzie z rozwiązań znanych już z tytułów BioWare, jak Dragon Age i Mass Effect, ale również tego, co miało miejsce we wspomnianym Wiedźminie, gdzie też nasze wcześniejsze decyzje w pewnym stopniu wpływały na stan świata. Tutaj będzie to jednak trudniejsze. Wszak Coen w kolejnych odsłonach będzie przenosił się prawdopodobnie o setki lat na linii czasu. Tymczasem większość postaci pobocznych, niebędących wampirami, zdąży już dawno umrzeć. Pozostaje więc pytanie, konsekwencje których konkretnie wyborów mogłyby nas w takiej sytuacji doścignąć?

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 19:34

Z Wiedźminem też tak miało być a wpływ był minimalny do tego stopnia że nawet już nie trzymam swoich zapisów z W1 i W2.