Jedną z produkcji obecnych podczas Summer Game Fest było The Blood of Dawnwalker. Mieliśmy dzięki temu okazję, by spojrzeć na nadchodzącą grę w inny sposób.
Dlaczego inny? Okazuje się bowiem, że twórcy Wiedźmina mają daleko idące plany co do fabuły, która może zahaczyć nawet o… współczesność.
The Blood of Dawnwalker
The Blood of Dawnwalker to dopiero początek opowieści
Opowieść The Blood of Dawnwalker ma miejsce XIV wieku w fikcyjnym królestwie Vale Sangora w Karpatach. Najwyraźniej jednak to zamysł jedynie wstępny, a Rebel Wolves już teraz snują rozmyślania nad przyszłością serii. Bo właśnie, okazuje się, że losy Dawnwalkera nie ograniczą się jedynie do jednej produkcji. Zamiast tego polscy deweloperzy zamierzają zafundować nam całą sagę. Wyraźną sugestię w tej kwestii dostaliśmy właśnie na Summer Game Fest, gdzie zaprezentowano trailer ulokowany właśnie w czasach współczesnych.
Wspomniał o tym Konrad Tomaszkiewicz, reżyser gry i współzałożyciel Rebel Wolves:
Mam przeczucie, że dzisiejsza prezentacja mogła zaskoczyć wielu z was, którzy nie spodziewali się, że saga Coena przeniesie się w czasy współczesne. Chciałbym jednak podkreślić, że każda odsłona serii będzie samodzielną grą z własną historią, bez narracyjnych cliffhangerów, nierozwiązanych wątków czy pomysłów związanych z podróżami w czasie. Od momentu założenia Rebel Wolves mówiliśmy bardzo wyraźnie, że dążymy do tego, aby The Blood of Dawnwalker było zamkniętą opowieścią, a teraz, gdy zbliżamy się do premiery pierwszego rozdziału, chcieliśmy rzucić nieco więcej światła na naszą szerszą perspektywę i zajawić, dokąd ta historia ostatecznie zmierza.
Wprost o kolejnych odsłonach sagi mówi natomiast Jakub Szamałek, dyrektor narracyjny w Rebel Wolves. Jednocześnie jednak nie chce on, przynajmniej na razie, zdradzić żadnych związanych z tym szczegółów. Wiemy jedynie, że wątek antagonisty, Brencisa, zostanie zamknięty w The Blood of Dawnwalker, ale nie będzie to oznaczało końca przygód samego Coena.
GramTV przedstawia:
Szamałek zasugerował przy tym, że być może w okolicach premiery gry więcej stanie się jasne:
Uwielbiam potencjał, jaki drzemie w Coenie, a także w jego mocach i zdolnościach jako Dawnwalkera. Jego podróż zaczyna się w mrocznym, XIV-wiecznym świecie fantasy – realiach, które gracze ogromnie lubią – i choć może się ono wydawać znajome, unikalne realia Karpat pozwolą nam zaskoczyć ich nie raz. Kolejne odsłony jego sagi przyniosą nowe historie i nowe postacie, ale będą się dziać w innych epokach, lokacjach i kulturach. Tworzenie scenariusza do projektów o takiej skali to niezwykle satysfakcjonujące przedsięwzięcie. I choć konflikt Coena i Brencisa doczeka się swojego zakończenia w *The Blood of Dawnwalker*, uważni gracze z pewnością natkną się na okruszki chleba powiązane z nadrzędną fabułą spajającą całą sagę. Chciałbym zdradzić więcej, ale na razie poczekajmy na 3 września – dzień premiery gry.
The Blood of Dawnwalker ukaże się 3 września 2026 roku na komputerach osobistych oraz konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X/S. Niemniej już teraz możecie sprawdzić, czy gra Rebel Wolves w ogóle odpali na waszym komputerze.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!