Szef GOG ostrzega branżę. Gry always-online mogą skończyć się problemem

Patrycja Pietrowska
2026/01/18 16:00
2
0

Model always-online pod ostrzałem.

Niedawno Michał Kiciński, nowy właściciel platformy GOG, wypowiedział się krytycznie na temat Windowsa. Tym razem pojawiła się natomiast wypowiedź Macieja Gołębiewskiego, dyrektora zarządzającego, który przedstawił swoje stanowisko w sprawie gier always-online. Wraz z popularyzacją modelu narasta problem trwałości takich produkcji – gdy serwery przestają działać, wiele gier staje się całkowicie niegrywalnych, nawet jeśli wokół nich wciąż istnieje aktywna społeczność.

GOG.com
GOG.com

GOG zabiera głos w sprawie always-online. „Możemy doprowadzić do powstawania mniejszej liczby gier”

Maciej Gołębiewski w rozmowie z Eurogamerem odniósł się do obecnej kondycji rynku i wyzwań związanych z zachowaniem gier na przyszłość. Jego zdaniem kluczowe staje się dziś nie tylko tworzenie nowych tytułów, ale również jasne określenie, jak powinien wyglądać ich cykl życia w realiach, w których stałe połączenie z siecią jest niezbędne do działania.

Przykładem problemu może być sytuacja gry Anthem, której serwery zostały niedawno wyłączone przez Electronic Arts. Decyzja zapadła siedem lat po premierze, a wydawca wyjaśnił, że ze względu na konstrukcję opartą na stałym połączeniu z internetem, tytuł nie może funkcjonować w trybie offline. W praktyce oznacza to całkowite zniknięcie gry z użytku.

Jeśli nałożymy zbyt wiele barier na twórców gier i narzucimy im, jak ma wyglądać cykl życia tytułu po zakończeniu wsparcia, możemy doprowadzić do powstawania mniejszej liczby gier. Ludzie zaczną się obawiać sytuacji, w której muszą nie tylko wyłożyć środki na stworzenie i promocję projektu, ale także utrzymywać go przez 10 czy 20 lat, bo tak zdecyduje regulator. To z kolei może sprawić, że gracze dostaną mniej ciekawych produkcji. Nie mam dziś idealnej odpowiedzi, ale dobrze, że taka dyskusja w ogóle się toczy.

GramTV przedstawia:

Według Gołębiewskiego oczekiwanie wieloletniego utrzymywania infrastruktury serwerowej może stać się barierą dla twórców, zwłaszcza mniejszych zespołów. Jak podkreślił, zbyt restrykcyjne wymagania dotyczące końca życia gry mogą sprawić, że deweloperzy będą obawiać się inwestowania w nowe projekty. Gołębiewski zaznacza, że nie ma gotowego rozwiązania tego problemu, jednak sama debata na temat przyszłości always-online i ochrony gier jest jego zdaniem potrzebna.

Komentarze
2
Rzepiór
Gramowicz
03/02/2026 01:49

Totalna sciema i bicie piany przez glupawego korpoludka.99% gier to kilkanascie wierszy kodu w assemblerza a reszta to pamieciozerne nakladki graficzne i muzyczne.

Grze
Gramowicz
19/01/2026 07:45

W takim układzie gry wymagające online powinny być duuużo tańsze, może w formie subskrybcji. Natomiast w przypadku rezygnacji producenta z utrzymania - mogłyby przechodzić do strefy Public Domain - wtedy pasjonaci utrzymywaliby serwery samodzielnie.

Oczywiście nie wnikam tu w temat dostępu do kodu - zapewne takie podejście mogłoby wymagać jakichś dodatkowych opcji pozwalających na włączenie/wyłączenie jakichś ficzerów itp.

Temat na pewno jest i będzie wracał (albo i nie).