Kobieca ręka w Xboksie – Asha Sharma uratuje markę czy zarazi ją sztuczną inteligencją?

Mateusz Mucharzewski
2026/03/10 14:00
0
0

Zaskakujące odejście Phila Spencera okaże się pocałunkiem śmierci, a może szansą na nowe otwarcie? Zacznijmy od faktów.

Kobieca ręka w Xboksie – Asha Sharma uratuje markę czy zarazi ją sztuczną inteligencją?

Początek roku przyniósł prawdziwe trzęsienie ziemi w Xboksie. Na 25-lecie istnienia marki Microsoft przeprowadził istotną zmianę na szczycie władzy, awansując na stanowisko szefowej działu gamingowego Ashę Sharmę, która zastąpi przechodzącego na emeryturę Phila Spencera. Takie ruchy zawsze powodują zmianę kierunku – w tym wypadku niepokojącego dla milionów fanów Xboksa. Zastanówmy się więc, czy nowa miotła oznacza mocne pójście w stronę AI czy wręcz wygaszanie growego biznesu, a może jest to krok w stronę odbudowy dawnej potęgi. Spekulacje najlepiej rozpocząć od zapoznania się z faktami.

Asha Sharma, urodzona w Wisconsin raptem rok wcześniej niż autor tego tekstu, ma za sobą ekspresową karierę. Tuż po studiach, w 2011 roku, zaczęła ją w dziale marketingu Microsoftu. Z niego przeszła do startupu Porch, łączącego właścicieli nieruchomości z różnego rodzaju fachowcami. W wieku raptem 28 lat została COO tej dynamicznie rozwijającej się firmy, która obecnie posiada ponad 400 mln dolarów przychodów. W kolejnych latach zaliczyła epizod w Meta, gdzie jako wiceprezes ds. produktu i inżynierii odpowiadała za rozwój Messengera i Instagram Direct. Później była rola COO w InstaCart (dostawa zakupów spożywczych) i powrót do Microsoftu w 2024 roku, gdzie przejęła zespół CoreAI. W CV ma również zasiadanie w radach nadzorczych Coupang i The Home Depot. W 2015 roku trafiła do słynnego zestawienia 30 Under 30 prowadzonego przez magazyn Forbes, w uznaniu jej wkładu w rozwój Porch.

Asha Sharma
Asha Sharma

Lista 30 Under 30 była kiedyś bardzo prestiżowym wyróżnieniem, ale obecnie więcej mówi się o wielu jej laureatach, którzy trafili do więzienia (np. Sam Bankman-Fried czy Elizabeth Holmes). Nic jednak nie wskazuje na to, aby Sharmę miał spotkać podobny los, nawet jeśli tak ekstremalnie dynamiczne kariery, praktycznie wyłącznie na stanowiskach dyrektorskich, dla mnie zawsze wyglądają podejrzanie. Moje wątpliwości nie mają jednak znaczenia. W większym stopniu zależało mi na obaleniu pewnego mitu, że Asha Sharma to osoba od sztucznej inteligencji. Jak widać po jej CV, AI to tylko ostatni rozdział jej kariery zawodowej. Mimo wszystko nie można powiedzieć, aby ten temat nie miał żadnego znaczenia.

Jak AI zmieni Xboksa?

Wielu graczy obawia się, że nowa CEO gamingowej dywizji Microsoftu jest od tego, aby stopniowo wprowadzać sztuczną inteligencję, co ma pozwolić na szybszy rozwój i mniejsze koszty. Osobiście nie sądzę, aby to był nadrzędny cel zatrudnienia właśnie jej. Jestem niemal pewien, że każdy kto zastąpiłby Phila Spencera miałby te same priorytety, bo one są istotne dla każdej dużej firmy z branży gier wideo. Mimo alergicznych reakcji wielu graczy (trzeba szczerze przyznać, że gracze zawsze narzekają na innowacje) sztuczna inteligencja to przyszłość tworzenia gier wideo i każdy duży wydawca oraz deweloper intensywnie pracuje nad implementacją rozwiązań, które pozwolą pracować szybciej, sprawniej i taniej.

GramTV przedstawia:

Nieco inaczej na tę sprawę patrzy Seamus Blackley, który 25 lat temu był mocno zaangażowany w powstanie pierwszego Xboksa. Według niego Microsoft skupia się wyłącznie na biznesach opartych o AI i będzie stopniowo wygaszać wszystko inne. Asha Sharma ma według niego za zadanie pochowanie Xboksa. Wyniki finansowe giganta z Redmond nie kłamią – obecnie motorem napędowym biznesu jest właśnie AI i Copilot, a hardware (w tym Xbox) i gry raczej zmniejszają przychody. Z drugiej strony wydanie niemal 100 mld dolarów na nowe studia (Activision-Blizzard i ZeniMax Media) raczej nie były po to, aby teraz się z tego wycofywać. Sam Blackley, mimo że tytuł “ojca Xboksa” brzmi dumnie, w Microsoftcie nie pracuje od 2002 roku, a w kolejnych latach nie był zatrudniony w żadnej znaczącej firmie w branży. Nic więc dziwnego, że po szokujących wypowiedziach w wywiadzie dla GamesBeast, później starał się łagodzić swoje opinie.

Sarah Bond
Sarah Bond

Interesujące w awansie Ashy Sharmy jest to, że wydawało się, że następcą Phila Spencera będzie inna kobieta – Sarah Bond, dotychczas piastująca rolę szefowej Xboksa (marki, a nie całej growej dywizji). Ona nie tylko nie otrzymała nowego stanowiska, ale i odeszła z Microsoftu. Często nowy prezes wprowadza swoich, zaufanych ludzi, ale w tym przypadku wygląda to nieco inaczej. W końcu w organizacji został Matt Booty, którego rola zwiększyła się i to on będzie teraz prawą ręką nowej CEO. Sarah Bond z boku wygląda troszkę jak osoba, która była mocno podważana, ale jednocześnie być może chroniona przez Phila Spencera. The Verge w swoim raporcie twierdzi wręcz, że została bezceremonialnie pożegnana, również ku uciesze swoich byłych współpracowników. Dziennikarze technologicznego serwisu donoszą, że otaczała się ludźmi, którzy wyłącznie jej potakiwali. Osoby, które miały inne zdanie, były odsuwane.

Sarah Bond odpowiadała między innymi za Xbox Everywhere, a ostatnio kampanię “This is an Xbox”. Była ona odpowiedzią na multiplatformową strategię Microsoftu i otwarcie się na nowe sprzęty, jak handheld Asusa czy platformy mobilne. Kampania była wewnętrznie krytykowana i oskarżana o zniechęcanie graczy do posiadania Xboksa. Doczekała się też wielu memów, co samo w sobie potwierdza, że przekaz był dosyć niefortunny. Sarah Bond nie była pomysłodawczynią multiplatformowe strategii Microsoftu (ta rozpoczęła się zanim pojawiła się w organizacji), ale przyłożyła rękę do tego, że sami fani Xboksa zaczęli wątpić w sens posiadania sprzętu.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!