„Jeśli nienawidzisz twórców, nienawidzisz gier” Były deweloper Valve nie ma litości dla graczy, nawołujących do porażek gier

Radosław Krajewski
2026/03/05 21:30
0
0

Chet Faliszek uważa, że twórcy wiedzą lepiej od graczy, jaką produkcję chcą stworzyć. I zapewne ma rację, ale koniec końców to gracze będą grać w te tytuły.

W ostatnich latach coraz częściej gracze skreślają daną produkcję wyłącznie na podstawie screenów, czy zwiastuna gry. Właśnie taki los spotkał Highguard od Wildlight Entertainment, które to studio niedawno ogłosiło, że już w przyszłym tygodniu zamknie serwery swojej gry. Właśnie ta zapowiedź stała się impulsem do najnowszej wypowiedzi Cheta Faliszka, byłego scenarzysty Valve, który pracował przy pierwszym Half-Life’ie, Portalu, czy Left 4 Dead. Twórca postanowił skomentować narastającą falę negatywnych reakcji w sieci, zwłaszcza w kontekście gier, które dopiero mają zadebiutować na rynku.

Highguard

Highguard – Chet Faliszek uważa, że niektórzy gracze nienawidzą gier, dlatego niektórym produkcjom życzą porażek jeszcze przed ich premierą

Wokół Highguard od samego początku, czyli niesławnej zapowiedzi gry na The Game Awards 2025, pojawiało się wiele materiałów i komentarzy sugerujących, że porażka jest nieunikniona, a także opinii wprost krytykujących, a nawet obrażających twórców z Wildlight. Faliszek odpowiedział na TikToku na jeden z komentarzy znaleziony w sieci, który stwierdził, że większość deweloperów „zagubiła się” i tworzy gry wyłącznie dla siebie. W odpowiedzi scenarzysta nie ukrywał frustracji wobec osób, które jego zdaniem zamiast dawać nowym projektom szansę, wolą z góry zakładać ich porażkę.

Jeśli nienawidzisz twórców gier, to nienawidzisz gier, jasne? Mówię to bardzo wyraźnie. Jeśli kibicujesz temu, żeby coś się nie udało, jeśli uważasz, że twórcy gier nie mają pojęcia o grach, a tylko ty – LittleCanada12, to chyba twój wiek lub twoje IQ – znasz prawdę, stary, po prostu zachowaj to dla siebie.

Nie kochasz gier. Jeśli tak bardzo nienawidzisz twórców gier, że piszesz coś takiego, jeśli tak nisko oceniasz ludzi, którzy tworzą rzecz, którą rzekomo kochasz, to jej nie kochasz. Ty jej nienawidzisz. Więc po prostu daj sobie spokój.

W osobnym nagraniu Faliszek odniósł się także do popularnego w internecie przekonania, że gry powstają wyłącznie dlatego, że „tak chcą garnitury z korporacji”. Jako przykład przywołał właśnie Highguard.

Jestem tym naprawdę zmęczony. Widać ogromną nienawiść wobec twórców gier i lekceważenie ich pomysłów oraz pracy. Ludzie złoszczą się, że twórcy lubią własną grę. Złoszczą się, że ktoś spróbował czegoś nowego. To jest inne. To inny rodzaj gry i działa w inny sposób. Nie jest kolejnym modnym trendem.

GramTV przedstawia:

Twórca podkreślił przy tym, że krytyka sama w sobie nie jest problemem, ale coraz części przybiera formę ataków, które jego zdaniem nie mają nic wspólnego z konstruktywną dyskusją:

Możesz powiedzieć, że ci się to nie podoba. Ale gdy zaczyna się gadanie w stylu „to tylko decyzja korporacji’”, „to tylko skok na kasę”, „to recykling zasobów”, to naprawdę mam tego dość. Serio. Jestem już zmęczony niektórymi graczami. Graczami, którzy mają takie podejście. Oni nienawidzą gier. Po prostu powiedzcie, że nienawidzicie gier.

Faliszek ma wiele racji, jeżeli chodzi o hejterskie i toksyczne komentarze, które personalnie atakują twórców gier. Nie zauważa jednak, że przykład Highguard pokazuje, że Wildlight Entertainment tworzyło grę praktycznie dla nikogo. Gracze od dawna narzekają na przesyt wieloosobowymi grami-usługami i nie chcą kolejnych takich tytułów na rynku, a już tym bardziej tych, które wyglądają jak klony dostępnych już produkcji. Jeśli jednak jakiś się pojawi, jak Marvel Rivals, musi prezentować wysoką jakość, czego Highguard nie potrafiło spełnić. Wielu graczy narzekało, że to produkcja, która niczym się nie wyróżnia, zarówno pod względem rozgrywki, dostępnych bohaterów, stylistyki, a nawet oprawy graficznej. Dodatkowo Faliszek pominął fakt, że Tencent wspierał finansowo grę, chociaż Wildlight przybrało narrację, że są niezależnym studiem.

Zupełnie inną sprawą jest sama wypowiedź Faliszka, który zarzucił użytkownikowi o nicku LittleCanada12 obrażanie deweloperów gier, samemu personalnie krytykując jego inteligencję, czy też wytykając domniemany niski wiek. Szacunek działa w obie strony, a w tym przypadku były scenarzysta z Valve nie zabłysnął dobrym przykładem.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!