Nowy właściciel GOG-a ostro o Windowsie. Krytyczne słowa Michała Kicińskiego

Patrycja Pietrowska
2026/01/15 16:30
4
0

Linux coraz ważniejszy dla GOG.

Nowy właściciel sklepu GOG otwarcie skrytykował ekosystem Windows i zasugerował, że w najbliższej przyszłości platforma może znacznie lepiej zadbać o użytkowników Linuksa. W ubiegłym miesiącu CD Projekt sprzedał GOG.com jego współzałożycielowi, Michałowi Kicińskiemu, który odkupił sto procent udziałów za 90,7 mln złotych.

Windows
Windows

Nowy szef GOG-a nie gryzie się w język. Windows pod ostrzałem

W rozmowie z PC Gamer Kiciński oraz dyrektor zarządzający GOG, Maciej Gołębiewski, zostali zapytani o to, czy firma planuje mocniej skupić się na Linuksie, zwłaszcza w kontekście rosnących nastrojów krytycznych wobec systemu Windows wśród części graczy PC. Gołębiewski potwierdził, że takie działania są brane pod uwagę, podkreślając, iż Linux znalazł się w strategii firmy na ten rok jako obszar wymagający dokładniejszej analizy. Zaznaczył jednocześnie, że choć nie chce deklarować konkretnych rozwiązań, użytkownicy powinni dostrzec wyraźny trend w tym kierunku, ponieważ system ten jest szczególnie bliski społeczności GOG.

GramTV przedstawia:

Jeszcze mocniej wybrzmiała wypowiedź samego Kicińskiego, który odniósł się bezpośrednio do obecnego stanu Windowsa. Przyznał, że jest zaskoczony, iż system ten mimo licznych problemów wciąż utrzymuje tak dominującą pozycję na rynku. „To oprogramowanie i produkt bardzo niskiej jakości. Jestem zdumiony, że funkcjonuje na rynku od tylu lat” – stwierdził. Dodał również, że choć na co dzień korzysta głównie z macOS, okazjonalne próby naprawy komputerów rodziców z Windowsem tylko utwierdzają go w przekonaniu, że nie jest to najlepiej zaprojektowany ekosystem. Według niego nie dziwi więc fakt, że część użytkowników coraz częściej szuka alternatyw poza środowiskiem Microsoftu.

Mimo rosnącego zainteresowania alternatywami, Windows pozostaje jednak zdecydowanym liderem wśród graczy PC. Z danych Steam wynika, że w grudniu 2025 roku aż 94,2 procent użytkowników korzystało z systemu Microsoftu, podczas gdy Linux odpowiadał za 3,5 procent, a macOS za 2,2 procent.

Komentarze
4
Grze
Gramowicz
Wczoraj 08:47

Nie wiem, czy to aktulane, ale parę lat temu słyszałem, jakoby Indie zrezygnowały z Windowsa na poziomie administracji państwowej, wymuszając przejście na linuxy - oczywiście ze względów bezpieczeństwa państwowego.

Po prawdzie - to w mojej ocenie w zasadzie jest to absolutnie do wykonania. Wolne oprogramowanie biurowe jest w pełni dostępne. Wiele aplikacji jest od dawna webowych. A i tak specjalistyczne  dedykowane programy pisze się z przetargu.

Osobiście nie widzę żadnego powodu, dla którego jakiekolwiek państwo miałoby uzależniać się od prywatnej korporacji z obcego państwa - które, jak pokazuje praktyka ostatnich miesięcy, może się nagle stać państwem wrogim. No, chyba że jest się bantustanem, który kupuje wszystko - od OS po czołgi od swojego patrona.

Grze
Gramowicz
Wczoraj 08:40

Chyba sobie wzięli do serca mój ostatni kontakt z helpdeskiem. Napisałem im, że kupuję na stimie, bo tam proton działa z marszu...

dariuszp
Gramowicz
Ostatni czwartek
Yarod napisał:

To tak brzmi jak moje ulubione pitolenie użytkowników macOSa. "Windows be, Windows sie wiesza, naprawiałem moim rodzicom Windowsa wiec jest be.".

Ja pracoealem i na jednym i na drugi systemie. Na pierwszy byłem developerem, na drugim pracowałem ponad 10 lat, współpracując  firmą ktora tworzyła audio-video.

Czy winda ma swoje problemy? Ma. Nowe wersje strasznie zabagnily interfejs, ale od dobrej dekady albo i dłużej te systemy sa stabilne dla przeciętnego użytkownika. Czy macOs nie ma problemów? Oj, ma. I to nie malo. Ze stabilnością też. O toporności tego systemu nie wspomnę. Choć trza przyznać ze narzędzia do obróbki video sa bez porównania lepsze na macu.

Wiec Komentarz głupawy. brakje jeszcze o plasitkowych androidach.

Za to fajnie ze chca zadbac o linuksiarzy

Tyle że sam Microsoft ostatnio przyznaje że daje ciała. Że co chwila coś psują. To nie są wymysły czy pitolenie tylko fakty.

Zresztą Valve Software aktywnie wspiera Linuxa od lat właśnie dlatego że nie podoba im się co robi Microsoft. I nie mówię tu o samych problemach z systemem tylko z tym że np. wprowadzili mechanizmy do dopuszczania oprogramowania do uruchomienia. Z punktu widzenia takiego Valve to była czerwona flaga.

Przypomnę Ci że Microsoft ma historię. Jako web developer np. doskonale pamiętam jak walczyli z konkurencją na rynku przeglądarek. Najpierw wykorzystali monopol i zniszczyli firmę Netscape. Ale na tym się nie skończyło. Próbowali utrzymać dominującą pozycję podrzędnym produktem jakim był Internet Explorer poprzez zrywanie wstecznej kompatybilności. IE 5 było zupełnie inne jak 6, 6 było zupełnie inne jak 7. 7 było zupełnie inne jak 8. Ludzi w branży, tym mnie szlag trafiał ilekroć Microsoft coś wypuszczał. 

Cała branża web developerów aktywnie promowała alternatywy. Chroma. Firefoxa i Operę. Powstały standardy W3C z którymi głównie Microsoft miał problem. Ale zamiast robić pod dominującą przeglądarkę robiliśmy pod standard a potem dostosowywaliśmy syf do IE. Powstawały całe biblioteki po to by mechanizmy przeglądarki działały pod IE. W ten sposób że biblioteka pośredniczyła przykrywając cały mechanizm np. zapytań XHR. Sprawdzała jaką mamy przeglądarkę by następnie uruchamiać w tle odpowiednie funkcje. Żeby użytkownik się nie przejmował. Tak samo było z manipulowaniem DOM i wszystkim innym.

Tak samo Microsoft robił z MS Office. Często dokument Ci się sypał i musiałeś go otwierać w konkretnej wersji Office. Albo kombinować z mechanizmami kompatybilności które też dobrze nie działały. 

Więc nie dziwie się Valve że jak zaczęli robić gatekeeping na oprogramowanie to Valve stwierdziło NIE. I zaczęli aktywnie rozwijać Linuxa. Obecne podejście do Steam Machine jest już drugie. Steam Deck działa. Aktywnie wspierają Protona. I jeżeli Steam Machine z Linuxem stanie się popularny to też studia gier zaczną wspierać buildy pod Linuxa. 

Teraz do tego wszystkiego dochodzi GOG który ma tę przewagę że ich gry nie mają DRM. Obstawiam że dużo łatwiej uruchomić dzięki temu gry GOG na Linuxie. I jeszcze się upewnić że GOG będzie dostępny na Steam Machine. I będzie pięknie. 

Co do samego Windowsa to sprawa jest prosta. Microsoft wykonał mistrzowski ruch wpychając go do szkół. Dzieciaki najpierw poznają Windowsa. Wyjątkiem może być nowe pokolenie gdzie rodzice są wprawieni jeżeli chodzi o komputery. Moje pokolenie takich rodziców często nie miało. 

Później idą do pracy - łatwiej im dać Windowsa. 

I tak Windows zachowuje pozycje. Przyzwyczajenie. 

Ale realnie, taki Steam machine które też pozwala uruchamiać aplikacje jeżeli da ludziom gry i wygodną możliwość przeszukiwania internetu - dla wielu ludzi to wystarczy.




Trwa Wczytywanie