Kolejny raz stara prawda sprawdza się. Tanio to już było – przynajmniej w kwestii Steam Decka.
Flagowy handheld od Valve po dłuższej nieobecności wraca do sprzedaży. Ale cóż… Nie jest dobrze.
Steam Deck
25-procentowe podwyżki cen Steam Decka w Polsce
Przynajmniej nie dla portfela. Okazuje się bowiem, że chociaż Steam Deck znowu jest możliwy do kupienia, to jego cena znacząco wzrosła. Weźmy taką wersję 512 GB z ekranem OLED – wcześniej wyceniano go na 2599 zł, podczas gdy obecnie zapłacimy za niego już 3279 zł. Jeszcze bardziej nasze kieszenie wydrenuje wersja 1 TB OLED. Zamiast 3099 zł kosztuje ona już 3879 zł. W praktyce oznacza to, że oba warianty podrożały o około 25%. Jeżeli więc ktoś nie zdążył wcześniej nabyć swojego egzemplarza, musi pogodzić się z faktem, że teraz przyjdzie mu zapłacić 125% dotychczasowej ceny. Natomiast 256 GB LCD nie znajdziemy już w ogóle, bo Valve zakończyło jego produkcję.
GramTV przedstawia:
Same podwyżki nie są aż takim zaskoczeniem, bo zanosiło się na nie od dawna. Bardziej ich rozmiar może wywołać ból głowy. Niedawne zmiany cen w Japonii sugerowały bowiem, iż Valve może obejść się z nami łaskawiej, ograniczając się do około 15-procentowego wzrostu wyceny. Niemniej problemy na liniach dostaw i niedobory pamięci robią swoje. Zresztą, dość powiedzieć, że od końcówki lutego w ogóle nie dało się w naszym kraju kupić Steam Decka bezpośrednio od producenta z powodu braków magazynowych. Już wtedy zapewniano, że to sytuacja tymczasowa i, jak widać, nie okłamano nas.
Opcje są zatem dwie. Można wyskrobać z głębi portmonetki ostatnie oszczędności i nabyć wymarzoną konsolę. Lub też poczekać na nadejście Steam Decka 2. Aczkolwiek może to być długie oczekiwanie, o czym wprost mówi samo Valve. Niewykluczone zresztą, że to temat dopiero na rok 2028 albo nawet później.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!