Mamy dopiero luty, a tymczasem już teraz możemy wskazać kandydata do jednej z najpoważniejszych wtop roku. Panie i Panowie, oto Highguard.
Powiedzieć, że premiera gry była nieudana, to nic nie powiedzieć. Od tego momentu minęło jednak nieco czasu.
Highguard
Highguard szoruje po dnie
Konkretnie mówiąc, Highguard funkcjonuje na rynku już od 3. tygodni. Czy coś zatem poszło ku lepszemu? Cóż… Obecnie przy grze pozostało mniej niż 2% graczy. Produkcja Widlight zaczęła z pułapu 97 249 osób, bo zainteresowanie było niemałe. Tymczasem obecnie peak z ostatnich 24 godzin wynosi zaledwie 1 608 użytkowników. Tutaj można byłoby spuścić kurtynę.
Ale to nie koniec, bo bezlitosne są również oceny steamowej społeczności. W momencie pisania tego tekstu gra dorobiła się 38 886 recenzji, ale większość z nich nie wypowiada się o sieciowym FPS-ie zbyt dobrze. Konkretniej mówiąc, tylko 45% opinii graczy ma charakter pozytywny, podczas gdy pozostałe 55% to negatywy. To sprawia, że przy Highguard widnieje obecnie nota “oceny mieszane”.
GramTV przedstawia:
Sama produkcja budziła zainteresowanie. Wszak odpowiedzialni za nią byli ludzie, którzy wcześniej dali nam Titanfalla oraz Apex Legends. Jednakże już podczas ogłoszenia, które miało miejsce na The Game Awards 2025, czuć było chłodne przyjęcie. Gracze szybko zresztą zaczęli nazywać grę mało chlubnym określeniem “Concord 2.0”.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!