Jaki los czeka tę kultową serię science fiction? Jej twórca odszedł do konkurencyjnej wytwórni

Radosław Krajewski
2026/02/11 12:10
0
0

Dan Trachtenberg rozstał się z Disneyem na rzecz Paramount Pictures. Czy to oznacza koniec jego serii o Predatorze?

Niedawno Disney potwierdził datę premiery Predator: Strefa zagrożenia na swojej platformie streamingowej, a niedługo później do sieci trafiły informacje, że reżyser Dan Trachtenberg podpisał lukratywną umowę na wyłączność z Paramount Pictures. To zaniepokoiło fanów słynnego łowcy i postawiło duży znak zapytania o przyszłość serii. Teraz w najnowszym wywiadzie twórca postanowił uciąć wszelkie spekulacje i przyznał, że jeszcze nie skończył rozwijać uniwersum Yautja.

Predator: Strefa zagrożenia

Predator – Dan Trachtenberg ma pomysły na kolejne filmy z serii

Filmy Trachtenberga zostały bardzo dobrze przyjęte przez krytyków, a Predator: Strefa zagrożenia okazało się także sukcesem finansowym, przekraczając 184 miliony dolarów globalnych wpływów. Nic więc dziwnego, że wielu obserwatorów branży zakładało powrót reżysera do świata Predatora, zwłaszcza w kontekście wcześniej zapowiadanego Prey 2. Nowa umowa z Paramount sugerowała jednak zmianę kierunku, dlatego w najnowszym wywiadzie twórca postanowił rozwiać wątpliwości.

Jeśli chodzi o Predatora, wciąż jestem w fazie wymyślania kolejnych pomysłów, tak jak wcześniej. Paramount daje mi niesamowitą szansę tworzenia oryginalnych projektów, które od dawna noszę w sercu i głowie. Cieszę się, że mam miejsce, gdzie mogę realizować je kinowo. Studio ma też bardzo ciekawe marki, nad którymi mogę się zastanawiać. To wszystko dzieje się równolegle, a Paramount jest teraz bardzo ekscytującą perspektywą. Piszę już rzeczy, które mam nadzieję tam zrealizować.

Reżyser przyznał również, że zastanawia się nad kierunkiem rozwoju całej franczyzy i chce, aby kolejny film wniósł coś wyjątkowego. Podobnie jak wcześniej, gdy równocześnie rodziły się pomysły na Pogromcę zabójców i Strefę zagrożenia, teraz analizuje kilka możliwych ścieżek rozwoju historii.

Mamy teraz ciekawą opowieść i bohaterów, z którymi można zrobić więcej, ale zastanawiam się, czy istnieje coś, czego jeszcze nie widzieliśmy w tej serii albo w science fiction, co mogłoby stać się nowym punktem wejścia. Każdy z moich filmów był takim wejściem do franczyzy i myślę w podobny sposób także teraz.

GramTV przedstawia:

Umowa Trachtenberga z Paramount jest częścią szerszej strategii studia po fuzji ze Skydance. W ostatnim czasie podobne kontrakty podpisali między innymi twórcy Stranger Things, czyli bracia Duffer, Jon M. Chu odpowiedzialny za Wicked oraz James Mangold. W przeciwieństwie do nich Trachtenberg nie ma jeszcze oficjalnie ogłoszonych projektów, co pozwala mu równolegle rozwijać pomysły zarówno dla Paramount, jak i dla Predatora.

Choć szczegóły przyszłości serii pozostają nieznane, reżyser już wcześniej sugerował chęć rozwinięcia wątków ze Strefy zagrożenia, w tym relacji Deka z matką, a także motywu ocalałych z polowań Yautja, którzy zostali zamrożeni i zabrani na Yautja Prime. Wciąż możliwy jest także powrót Amber Midthunder jako Naru w potencjalnym Prey 2, na co aktorka wielokrotnie wyrażała gotowość.

Dodatkowo Strefa zagrożenia otworzyło drzwi do kolejnego crossovera Alien vs. Predator, a producent Ben Rosenblatt potwierdził rozmowy z Arnoldem Schwarzeneggerem na temat powrotu do serii. Możliwości dalszego rozwoju marki jest więc wiele, a sam Trachtenberg jasno deklaruje, że nie zamierza opuszczać świata Predatora. Dla fanów jego filmów to wyraźny sygnał, że seria jeszcze się nie zakończyła.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!