God of War się zmienia. Nowa odsłona serii po raz pierwszy porzuci ikonicznego bohatera, a na pierwszy plan wysunie się jego żona.
Plotki o takim rozwiązaniu pojawiały się od dawna. Potwierdzenie tego na State of Play nie było więc przesadną niespodzianką.
God of War: Laufey
God of War z Faye było planowane już od dekady
Sony nie chciało nas jednak pozostawić z poczuciem niedosytu. W efekcie na wspomnianym pokazie zaprezentowano nam aż 20-minutowy gameplay z God of War: Laufey. Sama produkcja już teraz zyskała zarówno swoich fanów, chętnych na nową przygodę w tym uniwersum, jak i przeciwników. Ci drudzy krytykują przede wszystkim odejście od postaci Kratosa, a w skrajnych przypadkach są i tacy, którym wadzi po prostu konieczność gry… kobietą. Niemniej jak się okazuje, oddanie kierownicy Faye nie było żadnym nagłym pomysłem, a częścią istniejącego od dawna planu. Istniejącego de facto od mniej więcej dekady.
W rozmowie z Comic Games Magazine przyznała Deborah Ann Woll, aktorka wcielająca się w żonę Kratosa:
Wiedziałam o tym od prawie dziesięciu lat i nie mogłam o tym mówić. Prawie dziesięciu. Przedstawił mi [Cory Barlog, dyrektor kreatywny Santa Monica Studios – przyp. red.] ten pomysł w 2018 roku, a oni wiedzieli o nim jeszcze wcześniej. To szaleństwo. Kiedy Cory zaprosił mnie, by porozmawiać o robieniu Ragnaröka i pokazać mi grę z 2018 roku, miał już plakat do gry o Laufey, z moją postacią i kostką. Kostką, która była tam od samego początku. Jest głęboko osadzona w fabule.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!