God of War bez Kratosa? Ten plan powstał prawie dekadę temu

Maciej Petryszyn
2026/06/22 19:30

God of War się zmienia. Nowa odsłona serii po raz pierwszy porzuci ikonicznego bohatera, a na pierwszy plan wysunie się jego żona.

Plotki o takim rozwiązaniu pojawiały się od dawna. Potwierdzenie tego na State of Play nie było więc przesadną niespodzianką.

God of War: Laufey
God of War: Laufey

God of War z Faye było planowane już od dekady

Sony nie chciało nas jednak pozostawić z poczuciem niedosytu. W efekcie na wspomnianym pokazie zaprezentowano nam aż 20-minutowy gameplay z God of War: Laufey. Sama produkcja już teraz zyskała zarówno swoich fanów, chętnych na nową przygodę w tym uniwersum, jak i przeciwników. Ci drudzy krytykują przede wszystkim odejście od postaci Kratosa, a w skrajnych przypadkach są i tacy, którym wadzi po prostu konieczność gry… kobietą. Niemniej jak się okazuje, oddanie kierownicy Faye nie było żadnym nagłym pomysłem, a częścią istniejącego od dawna planu. Istniejącego de facto od mniej więcej dekady.

W rozmowie z Comic Games Magazine przyznała Deborah Ann Woll, aktorka wcielająca się w żonę Kratosa:

Wiedziałam o tym od prawie dziesięciu lat i nie mogłam o tym mówić. Prawie dziesięciu. Przedstawił mi [Cory Barlog, dyrektor kreatywny Santa Monica Studios – przyp. red.] ten pomysł w 2018 roku, a oni wiedzieli o nim jeszcze wcześniej. To szaleństwo. Kiedy Cory zaprosił mnie, by porozmawiać o robieniu Ragnaröka i pokazać mi grę z 2018 roku, miał już plakat do gry o Laufey, z moją postacią i kostką. Kostką, która była tam od samego początku. Jest głęboko osadzona w fabule.

GramTV przedstawia:

God of War: Laufey ma łączyć ze sobą różne mitologie, sama bohaterka poruszać się zaś będzie po krainie znanej jako Everywhen, do której trafia po swoim pogrzebie. Mimo wszystko jednak sami twórcy zapewniają, że znajomość poprzednich odsłon serii nie jest wymagana, by dobrze się bawić. A kiedy w to zagramy? Według Sony premiera “już wkrótce”, chociaż nie wiadomo, co to konkretnie oznacza. Wiemy natomiast, że raczej nie wszyscy są zadowoleni z takiego rozwoju marki God of War, np. twórca pierwszej odsłony cyklu.

Komentarze
11
dariuszp
Gramowicz
23/06/2026 14:15
Silverburg napisał:

Aż szkoda komentować Twoje insynuacje odnośnie "zmyślania" i powodów twojego czepialstwa. 

Dlaczego nadal się dopytuję? Ponieważ jest dla mnie nie do pomyślenia, że będąc dorosłym można nawet w rozrywce doszukiwać się wyimaginowanych wrogów.

I powtórzę, to nie jest gender swap. Gender swap by był, jakby Kratos był kobietą, a nie to, że bohaterką nowej części będzie jego żona.

Jeśli mamy patrzeć na to, że ta moda idzie w jedną stronę to cóż, spójrz ile jest gier z postaciami męskimi, a ile z kobiecymi na pozycji protagonisty. Gry przez lata były robione pod mężczyzn, teraz się to nieco zmieniło. 

Bo jeżeli popełniasz dwa razy z rzędu ten sam błąd to jestem ciekaw dlaczego tak robisz. Zamiast uczciwie odpowiedzieć to unikasz pytania. Jeżeli nie chcesz odpowiadać to spoko. Po prostu zauważyłem i byłem ciekaw.

Nigdzie też nie doszukuje się "wrogów". Znowu sobie coś wymyślasz. Gdzie pisałem coś o "wrogach"? Jeżeli mam ulubioną piekarnię w której uwielbiam drożdżówkę z serem i ktoś przychodzi o wymienia wszystkie drożdżówki z serem na drożdżówki z marmoladą to nie oznacza że drożdżówka z marmoladą jest zła albo że nie lubię marmolady albo że robi to jakiś wróg. Zauważ jakie dziwne jest Twoje myślenie.

Ja zadaje pytanie co się dzieje z drożdżówkami z serem i czemu są wymieniane na marmoladę. I dlaczego nigdzie mi nie dają więcej drożdżówek z serem tylko zawsze je usuwają na rzecz marmolady. 

Co do tego że studia się zorientowały że tego typu gry kierował głównie do mężczyzn i zaniedbywały połowę rynku to się zgodzę bo też sam wielokrotnie o tym pisałem. Ale też wielokrotnie pisałem że takie podejście jest idiotyczne bo z jednej strony istniejący fani nie dostają tego co oczekują fani których spodziewasz się dostać mogą się nie pojawić. Plus używanie instniejącej gry jako wehikułu do zwiększenia sprzedaży wśród nowej grupy sprawia że ta postać nie będzie drugą Larą Croft tylko będzie zawsze żoną Kratosa. 

Wg mnie dużo mądrzej jest zaprojektować oryginalną postać i dać jej oryginalną serię gier. 

A w ogóle gdybym robił grę która by miała przyciągnąć i kobiety i mężczyzn to prawdopodobnie albo bym zrobił grę z kreatorem postaci jak Cyberpunk albo podobnie jak np. AC Syndicate dałbym dwie postacie, męską i żeńską i pokazał współpracę i szacunek pomiędzy nimi. Wydaje mi się to lepszym podejściem niż to co robi Sony.

Silverburg
Gramowicz
23/06/2026 13:34
dariuszp napisał:

Już raz o to pytałeś i Ci wyraźnie odpowiedziałem że nigdzie nie twierdziłem że sama gra będzie zła. 

Pytam skąd ten wzór zachowania z gender swapami. Teraz piszesz ponownie i dalej powtarzasz ten zmyślony argument.

Dlaczego tak robisz? Albo nie przeczytałeś mojej odpowiedzi więc w tym momencie jaki sens komentować czegoś czego nie przeczytałeś albo przeczytałeś i robisz to umyślnie. 

Też nazywasz to modą. Zauważ że tego typu moda zawsze idzie w jedną stronę. 

Aż szkoda komentować Twoje insynuacje odnośnie "zmyślania" i powodów twojego czepialstwa. 

Dlaczego nadal się dopytuję? Ponieważ jest dla mnie nie do pomyślenia, że będąc dorosłym można nawet w rozrywce doszukiwać się wyimaginowanych wrogów.

I powtórzę, to nie jest gender swap. Gender swap by był, jakby Kratos był kobietą, a nie to, że bohaterką nowej części będzie jego żona.

Jeśli mamy patrzeć na to, że ta moda idzie w jedną stronę to cóż, spójrz ile jest gier z postaciami męskimi, a ile z kobiecymi na pozycji protagonisty. Gry przez lata były robione pod mężczyzn, teraz się to nieco zmieniło. 

dariuszp
Gramowicz
23/06/2026 13:10
Silverburg napisał:

Twoje "zadawanie pytań" sprowadza się do "gra jest bezczelną propagandą, bo zamiast mężczyzny jest kobieta". Możesz to chować za ścianą tekstu i próbować wmawiać mi, że patrzysz obiektywnie, ale Twoje opinie obok obiektywizmu nawet nie stały. I czepiasz się czegoś, co jeszcze nie wyszło. To tak, jakbym ja powiedział, że już widać, że GTA VI będzie tragiczna grą. Tego nie wiemy. Tak samo, jak nie wiesz, czy ta gra będzie dobra, czy zła.

Już raz o to pytałeś i Ci wyraźnie odpowiedziałem że nigdzie nie twierdziłem że sama gra będzie zła. 

Pytam skąd ten wzór zachowania z gender swapami. Teraz piszesz ponownie i dalej powtarzasz ten zmyślony argument.

Dlaczego tak robisz? Albo nie przeczytałeś mojej odpowiedzi więc w tym momencie jaki sens komentować czegoś czego nie przeczytałeś albo przeczytałeś i robisz to umyślnie. 

Też nazywasz to modą. Zauważ że tego typu moda zawsze idzie w jedną stronę. 




Trwa Wczytywanie