God of War Laufey – David Jaffe uważa, że nowa odsłona serii jest “martwa” i nie sprzeda się za dobrze
Podczas transmisji na żywo, w której komentował kolejne ogłoszenia Sony, Jaffe bardzo ostro ocenił zaprezentowany zwiastun. Szczególnie nie spodobał mu się kierunek obrany przez markę oraz fakt, że główną bohaterką została Laufey, znana fanom jako Faye, żona Kratosa.
Zdaniem twórcy oryginalnego God of War nowa produkcja nie sprawia wrażenia gry należącej do tej serii:
Jeśli nie nosiłoby to nazwy God of War, wyglądałoby jak jeden z tych zwiastunów, o których ktoś musi ci później przypomnieć, a ty odpowiadasz: “A tak, pamiętam, to było całkiem ciekawe”.
To jest God of War... Nie jestem tym podekscytowany, ale oczywiście zagram w tę grę, będę ją transmitował i o niej rozmawiał.
To jednak nie koniec krytyki. Jaffe posunął się znacznie dalej, oceniając zarówno jakość projektu, jak i jego potencjalne wyniki sprzedażowe:
Uważam, że to jest martwe. Naprawdę uważam, że to jest okropne. Nie sądzę, żeby ta gra sprzedała się na poziomie, którego od niej oczekują.
GramTV przedstawia:
W innym fragmencie transmisji deweloper nie szczędził jeszcze mocniejszych słów pod adresem zaprezentowanego materiału:
Co to było? Laufey? Czym właściwie jest Laufey? To wygląda fatalnie. Szczerze mówiąc, trochę przypomina mi Forspoken. Moim zdaniem wygląda to na projekt pozbawiony wyraźnego pomysłu i zwyczajnie nudny.
Jaffe zasugerował również, że pokazany fragment prawdopodobnie pochodzi z początku gry, co w jego opinii nie działa na korzyść produkcji:
Musicie pamiętać, że to zapewne początek gry. Widać oznaczenie nowej rozgrywki, więc możliwe, że oglądaliśmy wstęp. Jeśli tak, to moim zdaniem jest to porażka. Ta gra nie osiągnie sukcesu, którego oczekują twórcy i wydawca.
Wczytywanie ramki mediów.
God of War: Laufey opowie historię Faye po jej śmierci. Bohaterka trafi do Everywhen, tajemniczego wymiaru będącego zaświatami bogów. W trakcie przygody gracze spotkają nowych sojuszników i przeciwników wywodzących się z różnych mitologii. Kratos tym razem ustąpi miejsca swojej żonie, która stanie się centralną postacią całej opowieści. Po prezentacji Sony ujawniło kolejne szczegóły gry, w tym opisali szczegóły fabuły, czy systemu walki.
Obecnie data premiery God of War: Laufey nie została ujawniona. Gra zmierza wyłącznie na PlayStation 5.
Koleś ma ból czterech liter, bo seria się zmieniła. Czy gra będzie dobra, to się dopiero okaże, ale widać, że go boli, że "jego" bohater nie będzie tym razem w centrum uwagi.
Wiesz, kiedy gram w God of War mam pewne oczekiwania.
Wyobraź sobie że dostajesz nowy Tomb Raider a tam główna postać to jest John Croft, mąż Lary Croft. I śledzimy jego przygody. Też byś komentował i zadawał pytania.
Gra wg mnie nie wygląda źle chociaż nie jestem fanem tej estetyki. Ale fakt że kiedy sprzedajesz to jako God of War i wg mnie to zła decyzja. Zwłaszcza że to nie jest sytuacja jak z Ghost of Yotei gdzie masz inny czas i lokalizację więc między grami jest minimalne powiązanie.
Przerabialiśmy to już w przyszłości. Gothic: Arcania. Ten sam temat. Gra w uniwersum Gothica ale z nowym protagonista, nowym systemem, nowym gsmeplayem. Gra drastycznie się różniła plus nie wyglądała za dobrze.
Była drama i studio zrobiło prosty trik. Zamiast Gothic: Arcania dostaliśmy Arcania: A Gothic Tale.
Wiec może tutaj trzeba było po prostu zastosować ten sam trik.
Ale tu się zgodzę - gra wygląda fatalnie i to nie jest God of War. I nie obchodzi mnie że to "spin-off". Spin-off w w dzisiejszych czasach to "najlepszy" pomysł na sprzedawanie swoich autorskich pomysłów/jazda na popualrnosci czegoś i udawanie głupa, że to dalej "to samo uniwersum".
Szczerze to ja bym tego nie traktował jako spin-offu, a raczej czegoś na kształt łącznika pewnych wydarzeń/podkładu pod kolejne wyprawy Kratosa.
Coś podobnego do tego pobocznego Uncharted pod względem lore, ale chociaż będziemy wiedzieli dlaczego Kratos pojechał do Egiptu czy Chin włoić bogom, bo ma jakiś powód.
Nogradis
Gramowicz
Dzisiaj 10:42
wolff01 napisał:
Po prostu patrzy gdzie wieje wiatr.
Ale tu się zgodzę - gra wygląda fatalnie i to nie jest God of War. I nie obchodzi mnie że to "spin-off". Spin-off w w dzisiejszych czasach to "najlepszy" pomysł na sprzedawanie swoich autorskich pomysłów/jazda na popualrnosci czegoś i udawanie głupa, że to dalej "to samo uniwersum".
Gra oczywiście wygląda fenomenalnie i już nie mogę się doczekać premiery. Jaffe natomiast od dłuższego czasu zdaje się nie radzić sobie z porażką własnego studia i wymuszoną wcześniejszą emeryturą. Cóż, to trudna branża i ewidentnie trzeba być w niej twardym. Poszczekiwać na Twitterze potrafi zaś każdy głupi.