4 mln kopii Crimson Desert. Krytyka nie zatrzymała gry

Maciej Petryszyn
2026/04/01 11:00
1
0

Były kontrowersje, były narzekania i było też wytykanie licznych przecież problemów. Opinie na temat Crimson Desert dalekie są od ideału.

W efekcie gra Pearl Abyss nie schodzi z ust graczy. Również w tym pozytywnym kontekście, jak np. kolejny sprzedażowy kamień milowy.

Crimson Desert
Crimson Desert

Ponad 4 miliony kopii Crimson Desert

Już po premierze ogłoszono, że Crimson Desert znalazło ponad 2 miliony nabywców. Pięć dni później wynik ten wynosił już ponad 3 miliony. Potrzebny był nieco ponad tydzień, by gorąca lutowa premiera przekroczyła kolejną granicę. Koreańscy deweloperzy oficjalnie ogłosili, że ich tytuł na ten moment rozszedł się w łącznej liczbie przekraczającej 4 miliony egzemplarzy. To wszystko na komputerach z systemami Windows i macOS, a także na konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X/S.

We wpisie opublikowanym przez studio wyczytamy:

Crimson Desert sprzedało się w nakładzie 4 milionów egzemplarzy na całym świecie. Dziękujemy wszystkim Greymanom, którzy towarzyszyli nam w tej podróżny oraz za Waszą niesamowitą miłość i wsparcie.

Wczytywanie ramki mediów.

GramTV przedstawia:

Hype na Crimson Desert nakręcony został na długo przed premierą, do której doszło 19 marca 2026 roku. Szybko okazało się, że Pearl Abyss, które wcześniej stworzyło jednie MMORPG o nazwie Black Desert Online, postanowiło włożyć do swojej tak dużo mechanik, jak tylko się da. W efekcie powstał produkt chaotyczny i jednocześnie mocno dzielący społeczność. Jedni krytykują produkcję, inni zaś nałogowo się w nią zagrywają. U nas tytuł ten dostał ocenę 8 na 10.

Twórcy mają więc podstawy do optymizmu i mimo licznych problemów nie załamują się. Zamiasat tego Crimson Desert dopiero co dostało kolejną, obszerną aktualizację. Nie wiadomo natomiast, czy gra kiedykolwiek doczeka się większego rozszerzenia. Może ona jednak być, jak uważa jeden ze współtwórców Baldur's Gate 3, pozycją, która wytyczy kierunek na przyszłość, co jednak niekoniecznie jest dobrą informacją.

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 11:19

Ten hype nie był wcale taki duży. Hype to był naokoło Cyberpunka. I ten hype doprowadził do 8 milionów kopii przed premierą i 5 milionów na premierę. Na starcie mieli 13 milionów kopii. 

Też widziałem nawet porównania obu gier i tutaj muszę wrzucić swoje 3 grosze. Nie ma co porównywać zarówno jeżeli chodzi o grę, jak i o premierę. Cyberpunk to napędzany historią RPG. Przede wszystkim po przejściu fabuł w grze jest niewiele do roboty. Ale fabuła jest na poziomie. Historie są interesujące. Mechaniki RPG są poprawne. Gra spełnia oczekiwania. 

Crimson Desert to gra akcji typu sandbox. Siekanka. Mamy predefiniowanego bohatera z predefiniowanymi umiejętnościami. Możemy nawet nabywać umiejętności, obserwując innych. Nie zawsze musimy wydawać punkt, by coś móc robić. Gra jest pełna aktywności różnego rodzaju i przede wszystkim - jest duża różnorodność tych aktywności. Więc nawet jak się mechaniki powtarzają to jest upchane między tym tyle że naprawdę nie czuć znużenia w porównaniu np. do gier Ubisoftu gdzie wszystko jest copy-pastego i takie same. Cała zabawa to zwykła eksploracja świata i siekanka. A jak Ci się znudzi np. wybijać jakąs frakcję w ich lokacji to możesz np. wyciągnąć wóz, załadować go towarem i sprzedać w innym regionie. Ilość mechanik i aktywności naprawdę powala. Widać że studio nawykło do MMO.

I przy okazji - Crimson Desert to była od początku solidna gra. Gdzie Cyberpunk to był zabugowany, wypchany pod inwestorów zaczątek dobrej gry który potrzebował dobre 2 lata łatania. Crimson Desert ma co najwyżej niedogodności. Jak ten inwentarz. Ale załatwili go dosłownie w pierwszych 3 dniach. Kolejny patch np. zwiększył dystans latania, tylko by ludzie mieli frajdę. I dodali mounty. 

Też zauważyłem że po pewnym czasie fabuła zaczyna nabierać smaku. Wszyscy zakładali że jest kiepska bo w pierwszych godzinach tak było ale później zaczęła mi się podobać. Za to przy pobocznych aktywnościach nadal przyśpieszam cutscenki. I Pearl Abyss wiedziało co robi bo dali mechanikę by je przyśpieszyć. 

Dodatkowo gra wbija się w moją filozofię o której na gram.pl pisałem wielokrotnie. Chcesz zrobić solidną grę - zbuduj sandboxa a na nim zbuduj grę fabularną. To samo z MMO. Taki design sprawia że jak np. gracze MMO skończą "zawartość" to będą mieli co robić do następnego patcha. Jeżeli zaprojektujesz grę jak WoW to skończysz fatalnie bo nie masz dekad dokładania contentu jak WoW. Dlatego inne MMO mają niezmiernie trudno. A sam wow podupada. 

Na koniec - warto też dodać, że gra po premierze przebiła peak graczy na Steamie. Pobili swój własny rekord. To też jest oznaka że gra się podoba. Na ogół masz peak na premierę i spadek. Tu było inaczej. Wyszły recenzje mówiące że to średniak. Ale ludziom się mimo wszystko podobało. Bo jak zwykle zachodni recenzenci mają jakiś problem z azjatyckimi grami. I jak się wieść rozeszła to ludzie ruszyli kupić grę. Co mnie bardzo cieszy.