Jest również dobra wiadomość dotycząca fizycznej kopii remake’u pierwszego Gothica.
Osoby planujące zakup pudełkowej wersji gry Gothic Remake mogą być rozczarowane. Okazuje się, że fizyczne wydanie nadchodzącego RPG-a nie pozwoli na rozpoczęcie zabawy bez pobrania obowiązkowej aktualizacji premierowej. Informacja wywołała spore poruszenie wśród graczy zainteresowanych archiwizacją i zachowaniem gier wideo na przyszłość.
Gothic Remake
Gothic Remake – gra będzie wymagała pobrania aktualizacji, ale po jej pobraniu będzie można grać offline
Cała sytuacja wyszła na jaw po wpisie opublikowanym przez konto Does It Play, które monitoruje fizyczne wydania gier i sprawdza, czy działają one bez konieczności pobierania dodatkowych plików lub łatek. Według doniesień pierwsze egzemplarze gry trafiły już do części osób, a jedna z nich próbowała uruchomić produkcję bez połączenia z internetem. Zamiast gry pojawił się jednak komunikat wymagający pobrania aktualizacji. Autorzy wpisu nie kryli frustracji.
Anulujcie swoje zamówienia przedpremierowe! Gothic Remake nie działa offline.
Wpis szybko zaczął zdobywać popularność, co zmusiło wydawcę do reakcji. Oficjalne konto gry na platformie X potwierdziło, że produkcja nie wymaga stałego połączenia z internetem, ale jednocześnie przyznało, że pobranie łatki w dniu premiery będzie konieczne.
Najważniejsze było dla nas to, aby gracze mogli rozpocząć zabawę dokładnie w dniu premiery. Aby to osiągnąć, wysłaliśmy kopie gry wcześniej. Gothic Remake będzie wymagał pobrania około 5 GB danych w dniu premiery, a następnie będzie można grać całkowicie offline. Stałe połączenie z internetem nie jest wymagane.
Wczytywanie ramki mediów.
GramTV przedstawia:
Choć dla wielu graczy jednorazowe pobranie aktualizacji nie będzie większym problemem, sytuacja wzbudziła obawy związane z zachowaniem gier na przyszłość. Fizyczne wydanie staje się bowiem zależne nie tylko od internetu, ale również od dostępności samej łatki. Jeśli za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat serwery zostaną wyłączone, uruchomienie premierowych egzemplarzy może okazać się niemożliwe.
To kolejny przykład problemu, który coraz częściej dotyka współczesnych wydań pudełkowych. Dla części kolekcjonerów i fanów klasycznych nośników fizyczna kopia gry przestaje być pełnoprawnym zabezpieczeniem dostępu do produkcji. THQ Nordic nie odpowiedziało jeszcze szerzej na pytania dotyczące przyszłości fizycznych wydań gry i tego, czy kolejne partie trafią do sklepów już z kompletem niezbędnych danych na płycie.
Przypomnijmy, że premiera Gothic Remake została wyznaczona na 5 czerwca. Gra zmierza na PC oraz konsole PlayStation 5 i Xbox Series X/S.
Na bank się coś zmieni, teraz każdy chce być drugim CDPR i ratować grę dopiero po fatalnej premierze
Skopane premiery są starsze niż Cyberpunk 2077. Starsze niż No Man Sky który miał podobną historię.
Wiele skopanych premier nigdy nie doczekało się łatwek. Jak chcesz pograć w Maskaradę, Gothic 3 czy gry Bethesdy, to często jedyną opcją jest community patch.
Nie mówiąc o tym, że kiepsko zaprojektowanej gry nie poprawisz. Taki Starfield, niezależnie od tego, ile dostanie łatwek, będzie zawsze nudnym szrotem.
koNraDM4
Gramowicz
Dzisiaj 12:32
dariuszp napisał:
Kiedyś nie było to aż takim problemem. Pobierałeś łatkę i mogłeś ją zaaplikować ręcznie. Również na konsolach. Wystarczyło ją zachować razem z płytą gry.
Ale dzisiaj oczywiście studia walczą z problemami, które same tworzą.
Grałem w demo. Gothic Remake to był taki szrot, że classic był lepiej zrobiony niż to coś. Dlatego na razie nie planuję kupić. Zobaczymy po premierze, czy coś się zmieni.
Na bank się coś zmieni, teraz każdy chce być drugim CDPR i ratować grę dopiero po fatalnej premierze
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 11:39
Kiedyś nie było to aż takim problemem. Pobierałeś łatkę i mogłeś ją zaaplikować ręcznie. Również na konsolach. Wystarczyło ją zachować razem z płytą gry.
Ale dzisiaj oczywiście studia walczą z problemami, które same tworzą.
Grałem w demo. Gothic Remake to był taki szrot, że classic był lepiej zrobiony niż to coś. Dlatego na razie nie planuję kupić. Zobaczymy po premierze, czy coś się zmieni.