Gry wideo i postapokalipsa to dobrana para – kapitalnych produkcji w takich realiach jest całe mnóstwo. Wybranie najlepszych wizji ludzkości po katastrofie było więc wyjątkowo trudne. Raz jest to epidemia zombie lub innego grzyba, innym razem wojna nuklearna lub wręcz koniec gatunku ludzkiego. Co więc było najlepsze?
Tworząc poniższe zestawienie, skupiłem się na postapokaliptycznych uniwersach stworzonych na potrzeby gier wideo lub chociaż wypromowanych przez elektroniczną rozrywkę. Stąd brak chociażby Mad Max. Co więc znalazło się na pierwszym miejscu? Macie inne opinie?
10 najlepszych wizji postapokaliptycznego świata
10. The Last of Us – Growy i serialowy klasyk
Zaczynamy od The Last of Us, które dzięki serialowi HBO jest jednym z najbardziej znanych postapokaliptycznych światów, nie tylko w obszarze gier wideo. Czy jednak jest najlepszy? Seria swój sukces zawdzięcza świetnej narracji, postaciom i rozgrywce. Oczywiście pomysł na uniwersum jest całkiem ciekawy, głównie pod kątem grzyba, który zamienia ludzi w potwory. To niby kolejna wariacja na temat zombi, ale jednak z pewnym twistem. Mimo wszystko uważam, że są lepsze postapokaliptyczne światy, bardziej rozbudowane i z ciekawszymi koncepcjami na to, jak urządzone jest życie ludzkości.
9. Dying Light – Zombie dzienne i zombie nocne
Pierwszy i niejedyny polski akcent to Dying Light. Dla Techlandu to drugie podejście do postapokalipsy. Po sukcesie Dead Island wrocławski deweloper poszedł krok dalej i stworzył znacznie ciekawsze uniwersum skupione na temacie zombie. Siłą Dying Light jest umieszczenie ludzi w dużych miastach, przez co momentami wygląda to jak motyw kwarantanny, pogłębiający izolację (taka zresztą była pierwsza część). Do tego duże różnice między dniem i nocą, które mocno wpływają na odbiór tego świata. Dzięki temu Dying Light to jeden z najciekawszych postapokaliptycznych światów skoncentrowanych na temacie zombie – prawdę mówiąc wcale nie gorszy niż The Walking Dead.
8. Pathologic – Epidemia, która wyniszcza ludzkość
Obecność Pathologic może być bardzo zaskakująca, bo nie jest to mainstreamowa seria. Uważam jednak, że zdecydowanie warto ją tutaj umieścić. W tej wizji ludzkość jest już zepsuta, a tocząca ją choroba tylko ujawnia wszechobecną zgniliznę. Opanowane przez epidemię choroby miasto umiera dosłownie (śmierć jej mieszkańców), ale też metaforycznie (rozpad społeczności). To sprawia, że Pathologic to niezwykłe doznanie i pomysł nie tylko ciekawy, ale też dający do myślenia. Jeśli nigdy nie daliście tej grze szansy, może warto nadrobić zaległości?
7. The Division – Epidemia w święto konsumpcjonizmu
Swoje postapo ma też Ubisoft. W dodatku mówimy o bardzo ciekawym pomyśle. W The Division świat zniszczyła epidemia rozpowszechniana przez banknoty, akurat w czasie listopadowego Black Friday. W tym momencie świat stanął w miejscu, co widać też w pierwszej grze, której towarzyszą bożonarodzeniowe ozdoby. Ma to swój unikatowy urok. Do tego ludzkość, która toczy na ulicach metropolii walki o ostatnie zasoby, które pozwolą przetrwać. Często postapokalipsa omija metropolie, ale akurat w The Division odgrywają one kluczową rolę. Mam nadzieję, że Ubisoft niedługo ponownie wyśle nas do tego brutalnego, ale też ekscytującego świata.
Najlepsze growe światy po apokalipsie
6. Gears of War – Śmierć wychodząca spod ziemi
Seria stworzona przez Epic Games zazwyczaj nie kojarzy się z apokalipsą, ale tym dokładnie jest – planeta Sera zostaje opanowana przez wychodzącą spod ziemi Szarańczę, która zabija i niszczy wszystko, co spotka na swojej drodze. Oryginalna trylogia bardzo ciekawie pokazuje jak zmienia się ten świat i wojna od jej początku (pierwsza gra) do zaawansowanego poziomu (trójka), gdzie ludzie potrafili już urządzić się na nowo. Do tego nowe gry od The Coalition, w których widzimy świat po pokonaniu Szarańczy, gdzie ludzie próbują zbudować nowe społeczeństwo. Nie jest to więc klasyczna postapokalipsa, ale jeśli spojrzymy na Gears of War w ten sposób, okaże się, że to bardzo ciekawy pomysł na świat po katastrofie.
5. Metro – Na stacji najbezpieczniej
Jedyne w zestawieniu uniwersum, które nie powstało na potrzeby gier wideo. Metro wywodzi się z literatury, ale to jednak elektroniczna rozrywka spowodowała, że pomysł Dimitrija Głuchowskiego odniósł tak duży sukces. Jego znak rozpoznawczy to idea, że po wojnie atomowej ludzie ukrywają się na stacjach metra, które stają się nowymi, mini miastami. Do tego powierzchnia planety opanowana przez mróz i potwory. Nic dziwnego, że każda kolejna gra z serii Metro wzbudza ogromne zainteresowanie, również dzięki wschodnioeuropejskiemu klimatowi. W tym miejscu warto przynajmniej wspomnieć uniwersum S.T.A.L.K.E.R., które postanowiłem tylko wymienić w ten sposób. Może jego fani mi to wybaczą.
4. Death Stranding – Kurier w nowej rzeczywistości
Jedna z najbardziej niezwykłych wizji świata po apokalipsie to dzieło Hideo Kojimy, który w Death Stranding stworzył coś tak niezwykłego, że trudno to w ogóle opisać. Zresztą nawet po przejściu gry można odnieść wrażenie, że nie wszystko jest jasne. Na pierwszy rzut oka jest to opowieść o ludzkości zamieszkującej betonowe schrony – my jednak nie widzimy tej społeczności, tylko samotnie przemierzamy pustkowia jako kurier, kluczowa w tym świecie postać, która transportuje paczki. Z pozoru jest on spokojny i bezpieczny, ale w rzeczywistości w każdej chwili może dojść do chiralnego zanieczyszczenia. To też jedyna postapokaliptyczna wizja w zestawieniu oparta na motywie zmarłych i ich powrocie z zaświatów.
Które postapokaliptyczne uniwersum jest najlepsze?
3. Horizon: Zero Dawn – Reset ludzkości z dzikimi maszynami
Podium zaczynamy od moim zdaniem najciekawszej wizji świata po apokalipsie w wykonaniu Sony. Producent PlayStation próbował nie tylko z The Last of Us, ale też z Days Gone. Horizon to jednak półka wyżej. Tutaj doszło do faktycznego upadku ludzkości i odrodzenia się jej na nowo, w bardzo prymitywnej formie. Z drugiej strony ludzie ci mają dostęp do części dawnej technologii, a okolicę opanowują maszyny, które przypominają zwierzęta. Ma to swój niesamowity urok. Horizon zachwyca nie tylko designem robotów, ale też samą koncepcją połączenia ultra nowoczesnej technologii z plemiennym trybem życia ludzi, którzy pod wieloma względami wracają do początków swojego rozwoju.
2. Frostpunk – Miasto musi przetrwać
Obiecany, kolejny polski akcent to Frostpunk od 11 bit studios. Po sukcesie This War of Mine warszawski deweloper postanowił, że tym razem nie opowie historii o grupie ludzi, a o całej społeczności. Tak powstała postapokaliptyczna wizja świata skutego lodem, której nadrzędną rolę pełni generator ciepła. Bez niego miasto upadnie i wszystko musi być dostosowane pod jeden cel – utrzymanie ciągłości jego pracy. Dzięki temu Frostpunk to nie tylko mróz, ale też wybory moralne i bardzo duży nacisk na budowanie społeczeństwa i systemu politycznego, który najlepiej zrealizuje główny cel. Cieszy mnie, że 11 bit studios nie tylko pracuje nad nowym city builderem w tym świecie, ale też kolejną grą, która będzie reprezentować inny gatunek. Potencjał tego uniwersum jest tak duży, że warto go dalej eksplorować.
1. Fallout – Gamingowa ikona postapo
Myślę, że pierwsze miejsce nie jest żadnym zaskoczeniem. Fallout zasługuje na to, aby znaleźć się na najwyższym stopniu podium z bardzo wielu powodów. Pierwszym jest kultura lat 50. połączona z motywem wojny atomowej, która wymknęła się spod kontroli. Społeczeństwo wychodzi ze schronów i próbuje na nowo zacząć życie na pustkowiach zniszczonych przez liczne bomby. Fallout to jednak nie tylko świetny klimat, ale też bardzo rozbudowane uniwersum, z wieloma frakcjami, zależnościami i cechami charakterystycznymi. Jest to unikatowe, niepowtarzalne i niezwykle urokliwe, co potwierdzają nie tylko gry wideo, ale też serial Amazona. Fallout zasługuje na jeszcze więcej. Nic więc dziwnego, że ostatnio Microsoft zapowiedział, że powstaje kilka nowych produkcji w tym świecie.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!