Szpiedzy, spiski i polityczne intrygi to teoretycznie idealny pomysł na grę wideo. Rzeczywistość pokazuje jednak, że deweloperzy niechętnie podejmują ten temat. Z drugiej strony w tych klimatach mamy kilka kultowych serii, które od lat rozpalają wyobraźnię fanów. Kto jednak jest najlepszy?
Aby ten ranking nie był zdominowany przez dwie marki – Metal Gear Solid oraz Splinter Cell – podjąłem decyzję, że z każdej z nich weźmiemy tylko jedną grę. Dzięki temu zestawienie jest bardziej różnorodne i interesujące. Znajdziecie tutaj przedstawicieli wielu gatunków. Wszędzie jednak klimaty szpiegowskie są bardzo mocno zarysowane.
10 najlepszych gier szpiegowskich – ranking najciekawszych tytułów
10. Spy Fox 3 "Operation Ozone" – Powrót do czasów świetności przygodówek
Pisząc we wstępie, że nie ma wielu dobrych gier szpiegowskich, nie kłamałem. Braki są tak duże, że do zestawienia załapała się mająca ponad 20 lat przygodówka Spy Fox – troszkę dla poszerzenia horyzontów, troszkę dla wspominania klasyki, troszkę jako element humorystyczny. W trzeciej części ratujemy nie tylko kraj, ale też całą planetę. Siłą gry jest jej bardzo przystępny charakter – to produkcja dla całej rodziny, zabawna, z zagadkami i mechanikami, które sprawią przyjemność tak samo dzieciom, jak i dorosłym. Jeśli więc ktoś szuka szpiegowskich klimatów, być może warto pochylić się w stronę tej przygodówki.
9. Zero Parades: For Dead Spies – Twórcy Disco Elysium w desperackiej misji
Nowa, tegoroczna produkcja od zespołu ZA/UM (a przynajmniej tego co z niego zostało) nie odbiła się takim echem jak jego kultowe Disco Elysium. Być może dlatego ten szpiegowski RPG znalazł się dopiero na 9. miejscu zestawienia. Fabuła przedstawia losy udręczonej agentki, która wyrusza w desperacką misję mogącą zakończyć jej karierę. Nasze zadania będą typowe dla jej fachu – budowanie sieci kontaktów, rozwikłanie intrygi, kombinowanie i szukanie informacji. Całość utrzymana jest w mocno przegadanej, ale też dobrze napisanej formie. Niestety Zero Parades, mimo wielu dobrych elementów, jako całość nie okazało się tak dobre jak Disco Elysium. Nadal jednak fani ciekawych historii powinni zainteresować się tym tytułem.
8. Phantom Doctrine – Zimna wojna oczami polskiego studia
Przed laty Phantom Doctrine było stosunkowo głośnym projektem – spory jak na tamte czasy budżet i studio doświadczone w takich turówkach. Zespół CreativeForge Games miał też ogromne aspiracje stworzenia wielkiej, rozbudowanej produkcji o Zimnej wojnie, w której realizujemy skomplikowane misje szpiegowskie, walczymy, wykradamy dokumenty czy skradamy się. Mechaniki miały mnóstwo głębi, ale niestety nie udało się wszystkiego zgrać w taki sposób, aby świat zachwycił się Phantom Doctrine. Gra nadal jednak ma oddane grono fanów – to w końcu dosyć unikatowy projekt.
7. Invisible, Inc. – Agenci w turach
Jak Klei Entertainment zabiera się za jakąś grę, zazwyczaj wychodzi to bardzo dobrze. Wyjątkiem nie jest Invisible, Inc. Ta turowa skradanka nie jest może wyjątkowo rozbudowana (mimo wielu postaci o odmiennych umiejętnościach), ale ma w sobie ogromne pokłady grywalności. Tutaj wątki szpiegowskie połączone są z futuryzmem, dzięki czemu w grze znajdziemy liczne mechaniki hakowania. Kampania nie jest specjalnie długa, ale mimo wszystko warto dać tej produkcji szansę. Dzisiaj jest już lekko zapomniana, ale na pewno nadal nie można jej odmówić urokliwego designu oraz ogromnej grywalności.
Najlepsze gry szpiegowskie na PC i konsole - co wybrać?
6. Alpha Protocol – Koślawy, ale z urokiem
Swego czasu Obsidian Entertainment postanowił, że szpiegowskie RPG to dobry pomysł. Wyszło... dobrze i źle jednocześnie. Alpha Protocol zdecydowanie nie jest hitem sprzedażowym, a ograniczenia budżetowe odbiły się na wielu elementach, z poziomem dopracowania na czele. Z drugiej strony gra miała ogromny urok, a fabuła, czyli to z czego zawsze znane było amerykańskie studio, stała na wysokim poziomie. Koneserzy, którzy nie przerazili się bugami, bardzo chwalą sobie to co zaproponowało Alpha Protocol. Mam nadzieję, że Obsidian jeszcze kiedyś wróci do klimatów szpiegowskich.
5. Perfect Dark – Kultowa rola Agentki Dark
Z dzisiejszej perspektywy Perfect Dark (lub GoldenEye, które należy przynajmniej wymienić) nie jest już wielką atrakcją. Grę nadal można kupić dzięki reedycji na Xboksa 360. Mimo wszystko to bardzo stara produkcja z czasów Nintendo 64, która mocno odstaje od współczesnych realiów. Uznałem jednak, że dla samego szacunku dla legendy warto wspomnieć o tej grze. W swoich czasach Rare zdobyło niesamowite uznanie dzięki temu FPS-owi. Tam nie było tylko strzelanie, ale też rozbudowany level design, dzięki któremu na każdej planszy mieliśmy całe mnóstwo zadań do wykonania. Wielka szkoda, że współczesny Perfect Dark ostatecznie został skasowany. Zdecydowanie brakuje dzisiaj takich gier.
4. 007 First Light – Nowe wcielenie agenta Jej Królewskiej Mości
Nie można odmówić tej grze uroku, chociaż muszę też przyznać, że pod wieloma względami brakuje jej jakości, aby znaleźć się na podium tego rankingu. Przede wszystkim IO Interactive przedstawiło wizję młodego, bardziej zawadiackiego Bonda. Również fabuła jest momentami nieco zbyt naiwna, a klimat szpiegów i spisków nie jest aż tak mocno zarysowany. Mimo tej krytyki nadal jest to bardzo dobra gra i całkiem niezły powrót agenta 007 do świata cyfrowej rozrywki. Mam nadzieję, że powstaną kolejne gry z tej serii, ale już nieco bardziej dojrzałe i bliższe mrocznym realiom świata wielkiej polityki oraz spisków.
Które gry szpiegowskie mają najlepszy klimat?
3. Metal Gear Solid 5: Phantom Pain – Ostatnie szpiegowskie dzieło Kojimy
Hideo Kojima stworzył kultową serię, która czerpie pełnymi garściami z tematu szpiegów, dodając do niego wiele elementów, niekiedy wręcz fantasy. Efekt? Miliony fanów zagłębiających się w tę niezwykle skomplikowaną i wielowątkową historię o spiskach, zdradach oraz rządzeniu światem. Wszystko idealnie wkomponowane w skradankę, która jest gatunkiem, który idealnie pasuje do gry o tajnym agencie działającym z cienia. Czemu więc tylko trzecie miejsce? Metal Gear Solid ma swoje niewątpliwe plusy, ale też w Phantom Pain, które uznaję za najlepszą współczesną odsłonę, nie wszystko jest idealne. Najważniejsze w tym wszystkim, że ta opowieść została przerwana przed jej zakończeniem. Wątpliwe, aby Konami było w stanie samodzielnie, już bez Kojimy, opowiedzieć nam zakończenie historii Snake’a.
2. Splinter Cell Conviction – Sam Fisher w szczytowej formie
Niesamowitą szkodą jest to, że Ubisoft ciągle nie ma pomysłu na markę Splinter Cell. Niegdyś to była podstawa portfolio francuskiego wydawcy. Jedną z najważniejszych odsłon było Conviction – ta gra sprawnie łączy historię szpiegowską z prywatnymi motywacjami Sama Fishera. Do tego dochodzi pełen mrok, brutalne walki na pięści i świetna reżyseria. Kto grał na pewno pamięta fantastyczny pomysł z dużymi tekstami umieszczonymi na elementach otoczenia, które instruowały nas co mamy robić. Z żalem przyznaję, że takich gier od lat już się nie robi. Wydane nieco później Blacklist również było bardzo udane, ale jednak mój ogromny sentyment do Conviction nakazuje mi umieścić tę odsłonę w tym tekście. Oczywistym jest jednak, że każda gra z cyklu Splinter Cell zasługuje na to, aby się tutaj znaleźć.
1. Cyberpunk 2077: Phantom Liberty – James Bond świata przyszłości
Jak tylko CD Projekt RED czegoś się dotknie, od razu zamienia to w złoto. Nie inaczej jest z rozszerzeniem do Cyberpunka 2077, które w pełni skoncentrowane było na szpiegowskich klimatach. To był niemal James Bond przeniesiony do świata przyszłości, gdzie naszym celem było uratowanie Pani Prezydent przed spiskiem na jej życie. Nawet motyw przewodni, nagrany przez Dawida Podsiadłę, jest bardzo bondowski w swoim klimacie. Redzi chcieli, aby ten dodatek był inny od podstawki i oferował bardziej szpiegowską atmosferę. Udało się to fantastycznie – moim zdaniem Phantom Liberty lepiej pokazuje klimat filmów i książek z serii James Bond niż First Light od IO Interactive.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!