Jestem w takim wieku, że szczyt popularności Need for Speed przypada na czas mojego dzieciństwa – to właśnie Underground i Most Wanted były tymi grami, które wprowadziły mnie do świata cyfrowej rozrywki. Chociaż seria od wielu lat znajduje się w ogromnym kryzysie, mój sentyment do niej wciąż jest ogromny. Myślę, że wielu Czytelników Gram.pl ma podobnie.
Planowałem opublikować ten tekst bliżej premiery nowej części serii. Niestety niedawno Electronic Arts ogłosiło, że nie pracuje obecnie nad żadną nową odsłoną Need for Speed, przez co cykl utknął w martwym punkcie. Wykorzystajmy więc tę okazję do wspominek i wybrania dziesięciu najlepszych ścigałek z kultowego IP.
A która odsłona Need for Speed jest Waszą ulubioną?
10 najlepszych części Need for Speed – ranking gier
10. Need for Speed: Rivals – Pierwsze podejście Ghost Games
Zestawienie zaczynamy od pierwszej części serii stworzonej przez Ghost Games. Nowy zespół, który przez kilka lat odpowiadał za rozwój Need for Speed, wrócił do korzeni i zaproponował grę bliższą ideowo Hot Pursiut. Zamiast metropolii otrzymaliśmy tereny pozamiejskie i ściganie się na długich prostych – z innymi kierowcami oraz z policją. Gra trafiła na rynek na początku poprzedniej generacji i nieco skorzystała z mniejszej konkurencji. Nie udało się jej jednak na dłużej zostać w świadomości graczy. Ja jednak uważam, że była to całkiem przyzwoita odsłona, na pewno lepsza niż późniejsze Heat, Payback czy ostatni Unbound.
9. Need for Speed: Hot Pursuit (2010) – Criterion wkracza do gry
EA długo czekało, aby przekazać serię Need for Speed w ręce Criterion Games. Twórcy serii Burnout byli świeżo po wydaniu fantastycznego Paradise. Wydawało się, że oni wniosą nowe życie w kultowy cykl wyścigówek. Mam jednak wrażenie, że Criterion był bardzo leniwy w tych pracach. Zamiast więc wymyślić coś własnego, studio oparło się głównie na starych koncepcjach. Zaczęło się od Hot Pursuit, które mimo wykorzystania kultowej dla cyklu nazwy nie miało wiele wspólnego ze starymi odsłonami. To był klasyczny, mało charyzmatyczny NFS w mieście – jeździło się dobrze, ale po przejściu kampanii łatwo było o niej zapomnieć.
8. Need for Speed: Carbon – Ściganie w kanionie
Po dwóch częściach Underground seria Need for Speed była na szczycie, a więc oczekiwania po Carbonie były bardzo duże. Pomysł był niezły – oprócz miasta otrzymamy wielki kanion z krętymi drogami oraz motyw pojedynków 1:1 z innymi kierowcami. Mimo wszystko Carbon okazał się lekkim rozczarowaniem. Z perspektywy czasu myślę, że to nie była zła gra – wręcz przeciwnie, grało się bardzo dobrze. To po prostu był kolejny krok po fantastycznym Underground, a oczekiwania fanów były ogromne. Uważam jednak, że Carbon zasługuje na więcej uznania.
7. Need for Speed: Most Wanted (2012) – Criterion znowu idzie na łatwiznę
Kolejna część serii przygotowana przez Criterion Games i znowu to samo – podpięcie się pod znaną nazwę. Studio było tak niechętne do tworzenia własnych rzeczy, że mamy dwie gry z serii o tym samym tytule, wydane w odstępie raptem siedmiu lat. Nowemu Most Wanted zdecydowanie brakowało wyrazistego pomysłu na siebie. Z drugiej strony Criterion zrobił to z czego jest znany – satysfakcjonującą grę wyścigową, w której dobrze się jeździło. Paradoksalnie brytyjski deweloper najwięcej świeżości umieścił w Unbound, które okazało się ich najsłabszą częścią Need for Speed.
Najlepsze gry z serii Need for Speed – co jest najciekawsze?
6. Need for Speed (2016) – Duchowy następca Underground
W 2016 roku Ghost Games poszło na łatwiznę i nie dało swojej grze żadnego podtytułu. To moim zdaniem błąd, bo dla celów marketingowych można było to sprzedać jako kolejny Underground, a minimum duchowy następca kultowej odsłony. Ponownie otrzymaliśmy miasto nocą i mnóstwo nielegalnych wyścigów oraz nieco “ziomalski” klimat, ale podany w miarę sensownie. W mojej opinii wyszło to całkiem nieźle. Sam spędziłem w grze tyle czasu, że zrobiłem w niej “calaka”. Bardzo dobra i nieco niedoceniona odsłona.
5. Need for Speed: Porsche 2000 – Jedna marka, ogromna grywalność
Jedną z najbardziej unikatowych odsłon serii Need for Speed jest wydane w 2000 roku Porsche. Po raz pierwszy i jedyny Electronic Arts zaproponował grę, która koncentrowała się tylko na jednej marce – niemieckim Porsche. Ten niecodzienny eksperyment świetnie się sprawdził. Gra zebrała bardzo dobre recenzje, a skupienie się na jednej stajni dodało jej unikatowego charakteru. Z dzisiejszej perspektywy nie jest to możliwe do powtórzenia, bo nikt nie narzuci na siebie takiego ograniczenia. Ponad 20 lat temu było to jednak możliwe i spotkało się ze świetną reakcją graczy.
4. Need for Speed: Hot Pursuit 2 – Klasyk początków istnienia serii
Z dzisiejszej perspektywy wydaje się, że najlepsze co ma seria Need for Speed to dwie części Underground (przynajmniej dla mojego pokolenia). Wcześniej jednak znakiem rozpoznawczym cyklu był Hot Pursuit, w którym ścigaliśmy się poza miastem, na długich prostych z innymi kierowcami oraz policją. W 2002 roku była to niezwykła przyjemność i emocje. Gra zebrała świetne opinie, nawet mimo relatywnie krótkiej listy samochodów (zwłaszcza jak na współczesne realia). Hot Pursuit 2 było też końcem pewnej ery w historii Need for Speed. Rok później pojawił się Underground, a wraz z nim moda na ściganie się po mieście.
Które części Need for Speed są najlepsze?
3. Need for Speed: Underground – Początki nocnych wyścigów
Underground to przełom dla serii Need for Speed. Electronic Arts, zainspirowane filmem Szybcy i wściekli, przeniósło akcję do miasta, w dodatku w nocy. To maksymalnie wywróciło do góry nogami odbiór gry. Nielegalne wyścigi między cywilnymi samochodami okazały się znacznie bardziej emocjonujące. Do tego fantastyczna ścieżka dźwiękowa i dodanie do rozgrywki tuningu. Tu było wszystko to, co w tamtym czasie wzbudzało emocje i cieszyło się ogromnym zainteresowaniem. Need for Speed, który już wtedy był najpopularniejszą serią gier wyścigowych, dzięki Underground wzniósł się na wyżyny swojej popularności.
2. Need for Speed: Most Wanted (2005) – Ostatni raz, kiedy Need for Speed był wielki
Po mroku Underground trzeba było zrobić coś nowego. W tych okolicznościach powstał Most Wanted, w którym wróciliśmy do ścigania w ciągu dnia. Zmieniła się też struktura rozgrywki, oparta na liście najlepszych kierowców, których musieliśmy pokonać. Most Wanted dodało też odrobinę więcej narracji, co dało grze sporo świeżości. Najważniejsze jednak, że w wielu momentach ta część była niesamowicie ekscytująca, a ucieczki przed policją efektywnie pompowały adrenalinę. Szkoda, że od premiery Most Wanted seria głównie obniżała poziom.
1. Need for Speed: Underground 2 – Sequel niemal idealny
Need for Speed: Underground był genialny. Jego kontynuacja to jednak przykład sequela idealnego. Dwójka powiela wszystko to co było najlepsze w tej koncepcji, ale dodaje do niej istotne nowości, z otwartym miastem na czele. Pamiętajmy, że pierwszy Underground miał liniowe trasy, a dopiero kontynuacja pozwoliła nam swobodnie jeździć po ulicach. Do tego równie udany klimat i soundtrack, mnóstwo opcji tuningu, jeszcze więcej fantastycznych samochodów i maksymalna przyjemność z jazdy. To był moment, w którym Need for Speed był na szczycie. Jeśli miałbym doradzać EA co zrobić, aby marka wróciła do lat świetności, odpowiedź byłaby prosta – zróbcie Underground 3.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!