Jak żyć po Forza Horizon 6? – 8 gier, które musisz teraz sprawdzić

Mateusz Mucharzewski
2026/05/31 09:00
0
0

Forza Horizon 6 oczarowała miliony graczy na całym świecie. Jeśli chcesz pozostać w temacie, mamy dla Ciebie 8 propozycji, które utrzymają Cię w klimacie.

Jak żyć po Forza Horizon 6? – 8 gier, które musisz teraz sprawdzić

Forza Horizon jest królem wyścigów, a najnowsza odsłona serii tylko utwierdza nas w tym przekonaniu. Playground Games absolutnie dominuje w temacie zręcznościowych ścigałek, podnosząc poziom tak wysoko, że niemal każdy zakocha się w ściganiu – jednocześnie po dojściu do napisów końcowych pojawia się pytanie: co dalej?

Jeśli więc ktoś szuka gry w klimacie Forzy Horizon 6, wybór jest mocno ograniczony. Aby znaleźć kilka innych wyścigówek wartych uwagi, musiałem mocno pogrzebać. Udało się jednak zbudować solidną listę alternatyw dla produkcji Playground Games. Spojrzałem też na inne gry, które pozwolą zwiedzić Japonię – nie futurystyczną, a prawdziwą. Każdy znajdzie dla siebie coś ciekawego.

Dajcie znać w komentarzach, która gra jest dla Was najciekawszą opcją po przejściu Forzy Horizon 6.

The Crew Motorfest – Wyścigowy festiwal z genem Ubisoftu

O marce Ubisoftu można powiedzieć wiele, ale jedno nie powinno wzbudzać kontrowersji – obecnie to gra najbliższa Forzie Horizon. The Crew również oferuje duży, otwarty świat oraz festiwalową atmosferę. To nie Need for Speed, który stawia na nocne ściganie się z przeciwnikami i policją. Tutaj bardzo mocno widać inspiracje produkcją Playground Games. Są też rzeczy unikatowe, głównie dodanie do rozgrywki innych pojazdów jak motorówki czy samoloty. Wprowadza to różnorodność, chociaż moim zdaniem często te wyścigi były obowiązkiem, a nie dużą przyjemnością. Szkoda, że tej serii nieco brakuje charyzmy – może dzięki temu bezpośrednia rywalizacja z Forzą Horizon byłaby znacznie ciekawsza.

Dlaczego warto?

  • Wiele rodzajów pojazdów
  • Festiwalowy klimat niczym Forza Horizon
  • Bardzo duża ilość zawartości

Nasza recenzja – Na pełnym gazie po wulkanie!

JDM: Japanese Drift Master – Wyprawa do Japonii z polskim biurem podróży

Teraz polski akcent w zestawieniu. Długie lata nie robiło się w naszym kraju gier wyścigowych i wreszcie, w zeszłym roku krajowi twórcy przełamali się. Nową, dużą ścigałką made in Poland jest JDM od zespołu Gaming Factory. Do tego zestawienia pasuje idealnie, bo wyścigi również rozgrywamy na wąskich, japońskich uliczkach. Twórcy mocno postawili na drift, ale znajdą się też klasyczne wyścigi. Na pewno nie można tutaj liczyć na wysokobudżetową ścigałkę, ale gra ma w sobie nieco uroku. Na rynku nie ma dużo podobnych tytułów, a więc w tych warunkach JDM powinien być pozycją obowiązkową dla miłośników gatunku.

Dlaczego warto?

  • Klimat Kraju Kwitnącej Wiśni
  • Sporo atrakcji dla miłośników driftu
  • Dużo wąskich, wymagających uliczek

GramTV przedstawia:

Nasza recenzja – Model jazdy, tuning i cudowny świat rekompensują pewne bolączki, oferując świetną zabawę na wiele godzin

Tokyo Xtreme Racer – Tokijskie autostrady nocą

A gdyby tak połączyć JDM z nielegalnymi wyścigami rodem z Need for Speed? Efektem takiego miksu jest Tokyo Xtreme Racer, który po 20 latach niebytu wrócił w nowej odsłonie. Zeszłoroczna premiera spotkała się z bardzo ciepłym odbiorem ze strony graczy. Siłą produkcji zespołu Genki Co. jest dużo opcji personalizacji i rozwoju własnego samochodu oraz, co w sumie najważniejsze, klimat nielegalnych wyścigów po tokijskich autostradach. W kwestii skali Tokyo Xtreme Racer to gra na poziomie JDM, ale na pewno ma w sobie nieco więcej uroku. Warto sprawdzić, bo w naszym kraju nie jest to najpopularniejsza ścigałka.

Dlaczego warto?

  • Wyścigi po tokijskich autostradach
  • Rozbudowane opcje tuningu
  • Mnóstwo klasycznych, licencjonowanych aut

Test Drive Unlimited Solar Crown – Protoplasta Forzy Horizon w rozczarowującej formie

O Solar Crown wspominam tylko z jednego powodu. Oryginalny Test Drive Unlimited to gra, która dzieli erę wielkiej popularności nielegalnych wyścigów w Need for Speed z nowymi czasami zdominowanymi przez Forzę Horizon. To właśnie ta gra pokazała, że w pięknych okolicznościach natury i pełnym słońcu ściga się lepiej niż po skąpanych w mroku ulicach miast. Bardzo żałuję, że współczesna odsłona tej serii okazała się tak dużym rozczarowaniem. Już pomijam nastawienie na aspekty społecznościowe i model gry-usługi. Solar Crown po prostu jest słaby niemal w każdym aspekcie. Piszę o grze głównie dlatego, że nie ma wielu innych alternatyw. Jeśli jednak kiedyś myśleliście, aby chociaż spróbować, teraz, po wielu aktualizacjach, jest do tego najlepsza okazja.

Dlaczego warto?

  • Klimat Test Drive Unlimited
  • Niektórzy docenią aspekty społecznościowe
  • Realistycznie odzwierciedlony Hong Kong

Nasza recenzja – Po królewsku, to zepsuto tę markę

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!