"Zastąpiło mnie AI". Współtwórca KCD2 czuje się zdradzony przez Warhorse

Maciej Petryszyn
2026/03/28 17:30
1
0

Gdy tylko sztuczna inteligencja stała się częścią codzienności, pojawiły się obawy, że w przyszłości zastąpi ona wielu z nas. Niemniej w omawianym przypadku to nie przewidywania – to rzeczywistość.

Jeden z dotychczasowych pracowników Warhorse Studios twierdzi bowiem, że został zwolniony. Zwolniony, gdyż zastąpić go ma AI.

Kingdom Come: Deliverance 2
Kingdom Come: Deliverance 2

Sztuczna inteligencja ma zastąpić byłego już pracownika Warhorse?

Max Hejtmanek współpracował z Warhorse od lipca 2022 roku i brał udział w pracach nad Kingdom Come: Deliverance 2 oraz dodatkami jako redaktor zajmujący się tłumaczeniem z języka czeskiego na język angielski. Teraz jednak na Reddicie opublikował długi wpis, w którym ogłosił, iż czeskiego studio zwolniło go. Powód? Przedstawiciele ekipy mieli rzekomo poinformować go, że jego stanowisko stało się “zbędne”, bo od teraz studio zamierza “korzystać ze sztucznej inteligencji przy wszystkich tłumaczeniach”. Co istotne, faktycznie był to Hejtmanek, co potwierdzili moderatorzy serwisu. Zresztą, sam tłumacz zaktualizował już swój profil na LinkedInie, gdzie od marca nie widnieje już jako pracownik Warhorse.

W rzeczonym wpisie były już pracownik czeskiego studia napisał:

Wczoraj, 27 marca 2026 r., bez żadnego ostrzeżenia, zostałem zaproszony na spotkanie, na którym poinformowano mnie, że w ramach starań o „zwiększenie efektywności firmy” i „oszczędności finansowe”, od przyszłego miesiąca moje stanowisko staje się „zbędne” na rzecz wykorzystania sztucznej inteligencji do wszystkich przyszłych tłumaczeń. Był to dla mnie ogromny szok. Choć dyskusja o użyciu AI w tłumaczeniach pojawiała się często w przeszłości – czemu zawsze głośno i stanowczo się sprzeciwiałem – nigdy nie sądziłem, że może to faktycznie kosztować mnie pracę. Oczywiście przechodziło mi to przez myśl wielokrotnie, ale naiwnie wierzyłem, że moja praca w WHS jest ceniona na tyle, bym nie był bezpośrednio zagrożony.

Czuję się niesamowicie zdradzony przez kierownictwo firmy, na której bardzo mi zależało przez te prawie 4 lata. Pęka mi serce na myśl, że nie będę już codziennie widywał w biurze moich przyjaciół i kolegów. Chcę, abyście wiedzieli, że rosnące wykorzystanie AI mocno dotyka ludzi w branży gier i wielu innych sektorach. Uznałem, że powinniście wiedzieć, jak bardzo firma tworząca gry, które kochacie, ceni pracę swoich pracowników, nie wspominając o atmosferze.

Wszystkim moim obecnym już-byłym kolegom, którzy to czytają: życzę Wam wszystkiego najlepszego i mam szczerą nadzieję, że nikt z Was nie znajdzie się w takiej sytuacji jak ja. Do zarządu Warhorse: oczywiście nie złamię umowy o poufności (NDA), nie szukam powrotu do pracy ani nie zamierzam wchodzić na drogę prawną, ale możecie być cholernie pewni, że nie będę milczał o moich doświadczeniach.

GramTV przedstawia:

Sam Hejtmanek twierdzi, że obecnie u twórców serii Kingdom Come: Deliverance pozostał jeszcze jeden etatowy tłumacz, chociaż trudno powiedzieć, jak długo jego zatrudnienie pozostanie w mocy. Jednocześnie Czech nie wprost ujawnił, że w Warhorse trwają prace nad “czymś”. Nie wiadomo jednak, czy chodzi tutaj o Kingdom Come: Deliverance 3, czy też zupełnie nową markę, o której plotkuje się od jakiegoś czasu.

W pierwszym dopisku do swojego postu Hejtmanek stwierdził:

Choć nie mogę prawnie potwierdzić ani zaprzeczyć, czy Warhorse nad czymś obecnie pracuje, powiem tylko, że – choć praca szła wolniej niż zwykle – faktycznie miałem co robić. Zostałem zwolniony pod koniec normalnego dnia pracy, podczas którego zupełnie nie spodziewałem się tego, co nadchodzi.

W drugim zaś zaapelował do społeczności:

PROSZĘ, nie nękajcie nikogo z WHS ani nie bombardujcie ich gier negatywnymi recenzjami na Steamie – to zupełnie nie jest moją intencją. Chcę tylko, aby ludzie byli lepiej poinformowani o tym, co dzieje się w branży gier za zamkniętymi drzwiami.

Zainteresowanie Warhorse tematyką sztucznej inteligencji nie dziwi. Wszak reżyser Kingdom Come: Deliverance i jednocześnie założyciel studia, Daniel Vavra, już wcześniej zapewniał, że “AI pomoże mu stworzyć więcej gier”. Niedawno zaś 50-latek stanął w obronie powszechnie krytykowanej technologii DLSS 5 od firmy NVIDIA.

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 18:43

Niestety, to jedna z tych rzeczy, które LLM potrafią robić dobrze. Tłumaczenia. Dodatkowo w przeciwieństwie do tradycyjnych tłumaczy potrafią zachować kontekst tłumaczenia. 

To nie jest tak, że tłumacze nie są już potrzebni. Po prostu potrzebujesz ich mniej. Więcej można zrobić automatycznie, ale potem tłumacz musi przejść i skontrolować tłumaczenia.

Ale to jednak inna robota niż tłumaczenie wszystkiego ręcznie. 

Dodatkowo jest to tzw. support. Jeżeli masz np. programistów czy scenarzystów - oni z AI mogą pracować wydajniej.

Ale tłumacz będzie miał więcej roboty tylko gdyby ich kolejna gra miała dużo więcej tekstu i wymagała dużo więcej pracy przy tłumaczeniu. W co wątpię.