Najważniejszy festiwal filmowy świata ponownie znalazł się pod ostrzałem. Tym razem chodzi o zbyt małą liczbę kobiet w konkursie głównym.
Rusza tegoroczny festiwal w Cannes, ale zamiast rozmów o filmach i faworytach do Złotej Palmy internet ponownie rozgrzał zupełnie inny temat. Organizatorzy imprezy zostali oskarżeni o promowanie przede wszystkim męskich reżyserów. Powód? Spośród 22 filmów walczących o główną nagrodę tylko pięć zostało wyreżyserowanych przez kobiety.
Cannes 2026
Cannes 2026 – za mało kobiet rywalizuje w konkursie głównym?
Nie ma znaczenia, że na plakacie tegorocznej edycji festiwalu znalazł się jeden z najbardziej feministycznych filmów w historii kina – Thelma i Louise. Kobiety miały pojawić się też w konkursie głównym, ale ich reprezentacja jest za mała. Krytycy imprezy idą nawet o krok dalej i wskazują, że Cannes od lat ma problem z reprezentacją kobiet i mimo publicznych deklaracji niewiele się zmienia.
Organizacje walczące o większą równość w branży filmowej przekonują, że festiwal nie może przedstawiać się jako „święto światowego kina”, jeśli w jego najważniejszej sekcji tak wyraźnie dominują mężczyźni. Na zarzuty odpowiedział dyrektor festiwalu Thierry Frémaux, który od lat prezentuje w tej sprawie bardzo podobne stanowisko. Na konferencji prasowej stwierdził jasno:
Filmy wybierane są za jakość, a nie za płeć reżysera.
Frémaux uważa, że narzucanie parytetów mogłoby zaszkodzić artystycznej niezależności festiwalu. Według niego Cannes jedynie odzwierciedla obecną sytuację branży filmowej, w której większość dużych produkcji nadal tworzą mężczyźni. W obronie swojego stanowiska przywołał nawet słowa legendarnej Agnès Varda.
GramTV przedstawia:
Nie jestem kobietą-reżyserką. Jestem kobietą i jestem reżyserką.
Mimo całej burzy warto zauważyć, że sytuacja i tak wygląda dziś inaczej niż jeszcze kilkanaście lat temu. Przez pierwsze 73 lata historii Cannes tylko jedna kobieta zdobyła Złotą Palmę — była nią Jane Campion za Fortepian. Tymczasem w ostatnich latach triumfowały już między innymi Julia Ducournau za Titane i Justine Triet za Anatomia upadku.
Cała dyskusja pokazuje jednak coś jeszcze — festiwale filmowe coraz częściej staje się miejscem sporów nie tylko o kino, ale też o sposób oceniania sztuki. Jedni uważają, że najważniejsza powinna być wyłącznie jakość filmu. Festiwal w Cannes startuje 12 maja. Na wygraną ma szansę polski twórca, Paweł Pawlikowski.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!