Klon Pokemonów przesadził z "inspiracją". Po miesiącu wraca w zmienionej formie

Maciej Petryszyn
2026/05/11 17:30
0
0

Czy można podbierać pomysły innych? Można, ale trzeba robić to tak, by nikt się nie połapał.

Najwyraźniej wcześniej zapomnieli o tym twórcy gry Pickmon. Ta była bowiem łudząco podobna do zupełnie innej produkcji.

Pickmon/Pickmos
Pickmon/Pickmos

Klon Pokemonów i Palworld nagle powraca

Pierwsze materiały o tej produkcji raczej nie pozostawiały wątpliwości. “Inspiracje” Pokemonami byłby aż nazbyt wyraźne. Bez trudu dało się rozpoznać, które stworki były wręcz zrzynką z legendarnej serii Nintendo, bo PocketGame nie siliło się tutaj na przesadną kreatywność. Jakby tego było mało, ten klon Pokemonów “inspirował się” też innym klonem, Palworld. Wydawało się więc, że tylko kwestią czasu jest, aż prawnicy, szczególnie ze strony japońskiego giganta, zainteresują się projektem. Sami twórcy starali się jeszcze ratować sprawę, zmieniając nazwę. To znaczy – cała ta zmiana polegała na zamianie literki “n” na literkę “s”, co dało nam Pickmos.

GramTV przedstawia:

Kilka dni po tejże zmianie tytuł niespodziewanie zniknął ze Steama. – Poprawiamy grę, aby zapewnić doświadczenie wolne od kontrowersji. Tytuł zostanie wydany ponownie, gdy tylko nasz wydawca wyda ostateczną zgodę – mówiło wówczas PocketGame. Wydawało się więc, że powrót jest tylko kwestią czasu i teraz po niespełna miesiącu do niego doszło. Pickmon/Pickmos powróciło, ale w zmienionej formie. Wszystkie dotychczasowe materiały promocyjne zostały usunięte i zastąpiono je nowymi. Tym razem ewidentnie deweloperzy starali się być bardziej twórczy w projektowaniu stworków. Mimo to data premiery pozostaje nieznana.

Wydające grę NETWORKGO reklamuje Pickmos w taki sposób: – Wyrusz w podróż do krainy zaginionych cywilizacji i cudownych stworzeń. Żyj i walcz ramię w ramię ze swoimi Pickmonami i współpracuj z badaczami, aby rozwiązać zagadki tego rozległego świata. W praktyce mamy oswajać Pickmony (sic) za pomocą specjalnych kart, przemierzać ogromny i zróżnicowany kontynent, by stawić czoła mrocznej organizacji. Po drodze zbudujemy też dom, założymy farmy, stworzymy fabryki, a także spotkamy się ze znajomymi w sieciowej kooperacji. Zachęceni?

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!