Jeszcze niedawno informowaliśmy o wielomiesięcznej sadze związanej z przyszłością Warner Bros. Discovery. Choć przez długi czas w grze była potencjalna fuzja z Netflix, ostatecznie to Paramount przekonał zarząd i doprowadził rozmowy do finału. Jak się okazuje, dla Davida Zaslava taki obrót spraw może mieć bardzo konkretny, finansowy wymiar.
Paramount / Warner Bros.
David Zaslav stanie się miliarderem po tej fuzji
David Zaslav ujawnił w poniedziałkowym zgłoszeniu do SEC, że jego całkowite wynagrodzenie związane z fuzją wyniesie aż 886,8 mln dolarów. To kwota bliska miliardowi, o którym spekulowano od miesięcy – i jednocześnie jeden z najwyższych pakietów tego typu w branży medialnej. Co istotne, tak wysoka kwota wynika nie tylko z samej transakcji, ale także z wcześniej ustalonych premii i zapisów kontraktowych.
W tle tej gigantycznej wypłaty pojawiają się jednak mniej optymistyczne informacje. Po finalizacji transakcji spodziewane są szeroko zakrojone zwolnienia, które mogą objąć tysiące pracowników – co jest typowym scenariuszem przy tak dużych konsolidacjach. Już teraz mówi się, że restrukturyzacja może dotknąć wiele działów firmy, od produkcji po zaplecze administracyjne. To zresztą już się dzieje.
GramTV przedstawia:
Kadencja Zaslava od początku wzbudzała skrajne emocje. Jego decyzje, w tym agresywne cięcia kosztów czy anulowanie gotowych projektów, wielokrotnie spotykały się z ostrą krytyką twórców i widzów. Dla jednych to dowód bezwzględnej skuteczności w zarządzaniu, dla innych – symbol podejścia, w którym rachunek ekonomiczny wygrywa z kreatywnością.
Nowe informacje pokazują jednak, że za otwartością na konkretny kierunek przejęcia mogły stać nie tylko względy strategiczne. W obliczu tak ogromnej rekompensaty trudno nie odnieść wrażenia, że dla Zaslava finał tej długiej sagi ma również bardzo osobisty wymiar. Trudnym do podważenia faktem na tym tle jest ogromny sukces filmów Warner Bros. w Oscarach, co tylko podnosi notowania firmy.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Każdy kto śledzi wątek wie że koleś wygrał. Miał przygotować WB pod sprzedaż i za jego kadencji ceny akcji poszybowały. WB ma ogromny dług bo to "najgłupsza firma w Hollywood", a jemu mimo to udało się to sprzedać i to z dużym zyskiem (i to jeszcze firmie która też ma długi xD).