David Zaslav spotkał się z pracownikami i skomentował ewentualną fuzję Warner Bros. z Paramount Skydance. Twierdzi, że dzięki temu firma stanie się większa i silniejsza, choć wciąż nie jest pewien, czy transakcja w ogóle dojdzie do skutku.
Prezes Warner Bros. Discovery, David Zaslav, podczas piątkowego spotkania typu town hall próbował przekonać pracowników do przejęcia przez Paramount Global i Skydance Media. To wyraźna zmiana tonu – jeszcze przez ostatnie miesiące Zaslav publicznie krytykował tę opcję, lobując za porozumieniem z Netflix. Zaslav z jednej strony mówi o szansie, z drugiej daje jednak do zrozumienia, że “umowa może nie zostać sfinalizowana”.
Warner Bros.
Warner Bros. zarobi krocie nawet wtedy, gdy umowa z Paramount nie dojdzie do skutku
Jak wynika z nagrania audio, do którego dotarł Business Insider, szef WBD określił cały proces jako „whiplash-y” (uderzenie biczem), sugerując, że tempo i zwroty akcji były dla spółki wyzwaniem. Mimo to dziś przekonuje, że transakcja z Paramount to szansa na wzmocnienie firmy. „Razem możemy stworzyć wspaniałą firmę” – powiedział do pracowników.
W innym fragmencie dodał: „To nie jest łatwe, ale stajemy się więksi i silniejsi. A wy jesteście obiektem zazdrości całej branży.” Zaslav podkreślał, że połączony podmiot ma potencjał, by stać się jednym z liderów rynku medialnego.
Jednocześnie zaznaczył, że finalizacja umowy wciąż wymaga szerokich zgód regulacyjnych i może potrwać od sześciu do nawet 18 miesięcy – o ile w ogóle do niej dojdzie. Podczas spotkania stwierdził rzecz następującą, wskazując na zabezpieczenie finansowe w przypadku fiaska transakcji:
GramTV przedstawia:
Umowa może nie zostać sfinalizowana. Jeśli do tego nie dojdzie, dostaniemy 7 miliardów dolarów i wrócimy do pracy.
W ubiegłym tygodniu rada WBD ostrzegała akcjonariuszy, że przyjęcie oferty Paramount może wywołać falę odejść pracowników, m.in. z powodu planowanych 6 mld dolarów oszczędności po stronie nowego właściciela. Dla porównania, Netflix szacował synergie kosztowe na poziomie 2–3 mld dolarów. Podczas spotkania Zaslav nie odniósł się jednak do potencjalnych zwolnień ani zmian strukturalnych związanych z transakcją.
Sprawie przyspieszonego toku nadał Netflix, który najwyraźniej nie zamierza przebijać oferty Paramount. Sytuacja na papierze wydaje się przesądzona, ale to dopiero początek procesu, w trakcie którego wiele się może jeszcze wydarzyć.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.