Uwe Boll chce scancelowaną gwiazdę Star Wars w kontynuacji Citizen Vigilante

Jakub Piwoński
2026/07/09 19:20
0
0

Reżyser Citizen Vigilante wykorzystuje zainteresowanie swoim filmem i coraz śmielej mówi o planowanej kontynuacji.

Jeszcze dziś informowaliśmy o burzliwej sesji AMA na Reddicie, podczas której Uwe Boll wdawał się w ostre wymiany zdań z internautami, by ostatecznie zakończyć dyskusję, radząc użytkownikom, aby zamiast zadawać mu pytania poszli oglądać piłkę nożną. Wygląda jednak na to, że kontrowersyjny reżyser ani myśli wycofywać się z medialnego szumu wokół Citizen Vigilante.

Gina Carano
Gina Carano

Gina Carano w Citizen Vigilante 2?

W kolejnych wywiadach Boll coraz chętniej opowiada o planowanej kontynuacji filmu. Jeden z nich przytoczył MovieWeb.com. Reżyser dalej twierdzi, że projekt sequela ma już wyznaczone okno premiery, a w jego głowie pojawiają się pierwsze pomysły dotyczące obsady. W rozmowie w PBD Podcast przyznał, że bez wahania zaprosiłby do współpracy Ginę Carano, która kilka lat temu rozstała się z Lucasfilm po głośnej aferze związanej z jej aktywnością w mediach społecznościowych.

Bez żadnego wahania bym ją zaangażował. Została scancelowana – niesprawiedliwie – i wróciła. Jest dobrą aktorką i byłaby totalną twardzielką. Uważam, że w drugiej części powinno pojawić się kilkoro bohaterów, a nie tylko jeden.

Przypomnijmy, że Carano zyskała rozpoznawalność dzięki roli Cary Dune w The Mandalorian, jednak w 2021 roku Lucasfilm zakończył z nią współpracę po kontrowersyjnych wpisach opublikowanych w mediach społecznościowych. Aktorka próbowała później dochodzić swoich praw na drodze sądowej, ostatecznie zawierając ugodę ze studiem.

GramTV przedstawia:

Na razie nic nie wskazuje jednak na to, by rozpoczęły się jakiekolwiek rozmowy dotyczące jej udziału w Citizen Vigilante 2. Sam Boll mówi jedynie o swojej otwartości na inną współpracę, czym oczywiście ponownie prowokuje do dyskusji.

Reżyserowi może jednak przydać się kolejna gwiazda. Pod znakiem zapytania pozostaje bowiem powrót Armiego Hammera, który w niedawnym wywiadzie przyznał, że podczas podpisywania kontraktu spodziewał się zupełnie innego filmu i nie utożsamia się z jego ideologicznym przekazem.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!