Zamiast pytań o nowy film otrzymał lawinę uszczypliwości.
Promocja Citizen Vigilante przybrała nieoczekiwany obrót.Uwe Boll postanowił spotkać się z internautami podczas sesji AMA (Ask Me Anything) na Reddicie, licząc zapewne na dyskusję o swoim najnowszym filmie. Zamiast tego trafił na użytkowników, którzy nie zamierzali oszczędzać twórcy słynącego z jednych z najgorzej ocenianych produkcji w historii kina. Spotkanie szybko zamieniło się w serię złośliwych pytań, ciętych odpowiedzi i ostatecznie zakończyło przed czasem.
Citizen Vigilante
Reżyser nie wytrzymał krytyki. "Idźcie oglądać piłkę nożną"
Większość pytań nie dotyczyła samego Citizen Vigilante, lecz wieloletniej reputacji Bolla. Jeden z internautów zapytał, dlaczego nadal kręci filmy, skoro ma na koncie "jedne z najgorszych produkcji w historii". Reżyser odpowiedział krótko: "żeby przebić je wszystkie". Kiedy dopytano go, kiedy faktycznie zamierza spróbować to osiągnąć, nie podjął już dalszej dyskusji.
Równie lakonicznie odpowiedział na pytanie o to, jak wciąż zdobywa finansowanie kolejnych projektów. "Pieniądze" – odparł. Nie zabrakło również pytań o kontrowersje wokół Citizen Vigilante. Zapytany o zarzuty dotyczące antyislamskiego wydźwięku filmu, Boll stwierdził jedynie, że "ma muzułmańskich przyjaciół". Z kolei odnosząc się do niskiej oceny filmu w IMDb, przekonywał, że serwis jest "kupiony i opłacany przez studia".
GramTV przedstawia:
Finał sesji okazał się równie burzliwy. Boll opublikował długi wpis, w którym zarzucił użytkownikom, że od lat bezrefleksyjnie atakują jego nazwisko zamiast oceniać same filmy. Zachęcał do obejrzenia takich produkcji jak Rampage, Stoic, Mściciel z Wall Street czy Postal, po czym zakończył dyskusję słowami, by internauci "poszli oglądać piłkę nożną zamiast marnować jego czas".
To kolejny rozdział kontrowersji wokół Citizen Vigilante. Film zebrał zaledwie 6% pozytywnych recenzji od krytyków w Rotten Tomatoes, ale jednocześnie może pochwalić się aż 93-procentową oceną widzów. Produkcja trafiła również na szczyty list sprzedaży Apple i Amazona, gdzie popularność napędzają nie tylko opinie o samym filmie, ale także kolejne medialne burze z udziałem jego reżysera. Niedawno główna gwiazda filmu, Armie Hammer, zaczął odżegnywać się, że nie miał pojęcia jaki będzie ostateczny kształt filmu.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.