Nowy God of War zapowiedziany! Żona Kratosa otrzyma własną grę

Radosław Krajewski
2026/06/02 23:54
6
1

Plotki okazały się prawdziwe. Na State of Play zapowiedziano spin-off God of Wara.

Jedną z największych niespodzianek State of Play było oficjalna zapowiedź nowego God of Wara. Zgodnie z poprzednimi doniesieniami, tym razem Sony przygotowało spin-of poświęcony Faye, czyli żonie Kratosa i matce Atreusa, zatytułowany God of War: Laufey. Na wydarzeniu firma zaprezentowała bardzo długi materiał produkcji, który zobaczycie poniżej.

God of War Laufey
God of War Laufey

God of War Laufey – Sony oficjalnie zapowiedziało grę o Faye

Więcej o grze przeczytacie w newsie o szczegółach fabuły, systemu walki i przeciwnikach.

Choć Faye odegrała kluczową rolę w historii przedstawionej w God of War z 2018 roku oraz w God of War Ragnarok, gracze poznali ją głównie poprzez wspomnienia innych bohaterów. To właśnie jej ostatnie życzenie uruchomiło serię wydarzeń, które poznaliśmy w nordyckiej sadze Kratosa i Atreusa.

GramTV przedstawia:

Nowa gra o Faye z serii God of War wpisują się w szerszą strategię Sony. Jeszcze podczas lutowego State of Play zapowiedziano God of War Trilogy Remake, czyli pełne odświeżenie trzech pierwszych odsłon przygód Kratosa, rozgrywających się w starożytnej Grecji.

Dodatkowo branżowi informatorzy twierdzą, że Sony Santa Monica pracuje nad dalszym rozwijaniem uniwersum poza historią Kratosa. W sieci pojawiały się nawet wzmianki o stworzeniu całkowicie nowej gałęzi marki osadzonej w świecie God of War.

God of War: Laufey
God of War: Laufey
Komentarze
6
wolff01
Gramowicz
04/06/2026 10:39
dariuszp napisał:

Mówienie, że formuła się wyczerpała, jest po prostu śmieszne. Twórcy są starszymi tatusiami i chcieli zrobić Dad of War ze zmodernizowanym gameplayem i dostaliśmy dlatego God of War 2018.

W punkt. To jest dokładnie to. Najgorsze jest to że nie wiadomo do końca jaki jest ostateczny odbiór tego kierunku - część ludzi mogło kupić grę tylko dlatego że to GoW i im się nie podobało, a część mogła być zachwycona bo wielu nie obchodzi czym gra była kiedyś tylko że dostali dynamikę ojciec i syn i mogli się do niej np. odnieść bo sami są statusiali. Zresztą twórcy będą i tak robić te gry dalej pod siebie, bo to najważniejsze w epoce narcyzmu - tym bardziej że były same zachwyty prasowe które jeszcze połechtały ich ego. Pamiętam że np. tłumaczyli się z małej ilości widowiskowych bossów (znaku rozpoznawczego marki) kosztami i czasem produkcji, no ale czas na jakieś inne pierdoły to mieli - gdzie dla mnie niektóre etapy były tak nudne że myślałem że gry nie skończę - już chyba najgorsze było Alfheim. Dostałem mitologię nordycką bez mitologii nordyckiej, bo tak naprawdę wszyscy "gdzieś poszli" i zostały tylko pojedyncze postaci jak Jormungarnd, albo zginęli w jakimś konflikcie który gdzieś w tle się odbył. Pusty, nudny worldbuilding - taka ładna wydmuszka.

A ja nie kojarzę nikogo kto grał w pierwsze gry i komu podobał się ten nowszy "nordycki" cykl. Może więc nowi gracze? Nowe pokolenie? Nie wiem. No ale trzeba zaakceptować, że takie rzeczy po prostu będą powstawać i je olać - niech grają ci którym to odpowiada. Gusta są różne i trzeba się skupić na swoim. I przy okazji pośmiać jak internet leje z God of War: Laundry xD

dariuszp
Gramowicz
03/06/2026 19:30
Near1984 napisał:

Mitologia nordycka...

Dostaniesz remaki trzech pierwszych gier więc czego płaczesz? Czego by nie powiedzieć o GoW to formuła z pierwszych gier się wyczerpała, gameplay się wyczerpał i te gry stały się po prostu nudne, powtarzalne, a sposób narracji przypomniał raczej komiks dla upośledzonych pawianów z seriali pokroju Herkules, czy Xenia...

Nowe odsłony przynajmniej tę kwestię naprawiają, bo gameplay faktycznie potrafi być wolny i nużący. Ale cała reszta w zasadzie jest taka sama. Poprzednie części też były kolorowe z fikuśnymi latającymi światełkami...

To nie jest mitologia nordycka. To wymysł twórców gry. Prawdopodobnie by jakoś  spiąć różne systemy bo pewnie chcą wyjaśnić, jak system grecki istniał koło nordyckiego. 

Mówienie, że formuła się wyczerpała, jest po prostu śmieszne. Twórcy są starszymi tatusiami i chcieli zrobić Dad of War ze zmodernizowanym gameplayem i dostaliśmy dlatego God of War 2018. Powiedz mi jak wyczerpali fomułę w dwie gry kiedy jednocześnie branża potrafi zrobić 14 Assassin Creedów i 24 Call of Duty? 

A narracja była taka, jaka była, bo kiedyś historia to była tylko wymówka, by wytłumaczyć np. dlaczego wspinamy się po plecach giganta.  Dzisiaj gry przeginają w drugą stronę i są tak filmowe że nawet nie musisz w nie grać. Przykład sławnego Mixtape czy Jamesa Bonda gdzie masz sceny w których kierujesz pojazdami ale możesz je przejść trzymając klawisz do przodu cały czas.

MisticGohan_MODED
Gramowicz
03/06/2026 13:45

Ja powiem tak... dla mnie to jest tak dziwne że aż boje się tego skomentować.




Trwa Wczytywanie