Właśnie dlatego Diablo 2: Reign of the Warlock nie wprowadziło kolejnego aktu do gry.
Podczas niedawnej transmisji na żywo, w której Blizzard ujawnił nowości z okazji 30-lecia serii Diablo, jedną z największych niespodzianek był dodatek Diablo 2: Reign of the Warlock, który wprowadził nową klasę Czarnoksiężnika. Fani byli zawiedzeni, że gra nie doczekała się nowego aktu, który rozwijałby historię. Teraz do tej kwestii odniósł się Phil Shenk, były deweloper Blizzarda, który przy Diablo 2 pracował jako główny projektant postaci. Przyznał w niedawnym wywiadzie, że pomysł tak dużej rozbudowy gry po ponad dwóch dekadach budzi w nim spore wątpliwości.
Diablo 2: Reign of the Warlock
Diablo 2: Reign of the Warlock – dlaczego dodatek nie wprowadził nowego aktu?
Podczas rozmowy z Chrisem Wilsonem, współtwórcą Path of Exile, Shenk stwierdził, że już sama nowa klasa jest ogromnym wydarzeniem dla gry tej skali:
Sama myśl o nowym akcie nawet nie przyszła mi do głowy. Wprowadzenie nowych klas to dziś jeden z najłatwiejszych sposobów na dodanie zawartości do gier hack’n’slash. Gracze są do tego przyzwyczajeni, podobnie jak do nowych aktywności czy rozszerzeń.
Zdaniem byłego twórcy Diablo 2 nowy akt byłby jednak znacznie większym wyzwaniem niż dodatkowa klasa. Nie chodzi tylko o produkcję nowych lokacji czy przeciwników, lecz przede wszystkim o spójność całej historii serii.
Gdy wspomniałeś o nowym akcie w Diablo 2, byłem naprawdę zaskoczony. Zawsze uważałem, że to coś, czego absolutnie nie da się zrobić. Jak miałoby się to wpasować w całą historię, która powstała później? Gdzie miałoby się to rozgrywać? W miejscu, które zostało już opisane w Diablo 3 albo Diablo 4?
Seria rozwijała bowiem świat Sanktuarium przez kolejne lata w takich produkcjach jak Diablo 3 oraz Diablo 4, co znacząco ogranicza potencjalną przestrzeń fabularną dla nowych wydarzeń osadzonych w czasie drugiej części.
Phil Shenk doskonale zna skalę prac związanych z rozszerzeniami do kultowej produkcji. Pełnił funkcję dyrektora artystycznego przy dodatku Diablo 2: Pan Zniszczenia, który wprowadził do gry dwa nowe archetypy postaci oraz piąty akt kampanii. Choć opuścił Blizzard jeszcze przed premierą dodatku, wspomina ten moment jako niezwykle emocjonalny.
Premiera dodatku była dla mnie bardzo słodko gorzka i bolesna. Czułem, że chciałbym nadal być częścią tego projektu. Odszedłem z własnej woli, ale wciąż byłem z nim bardzo związany. W pewnym momencie pogodziłem się z myślą, że Diablo II pozostanie takie, jakie jest.
GramTV przedstawia:
Dziś Shenk współpracuje z innymi weteranami serii przy nowym projekcie studia Moon Beast Productions. Ich gra Darkhaven ma oferować rozwój postaci, system umiejętności i zdobywania ekwipunku inspirowany Diablo,ale osadzony w bardziej otwartym świecie generowanym proceduralnie.
Jednocześnie sam Shenk zapowiada, że mimo swoich wątpliwości chętnie sprawdzi nową zawartość dla Diablo 2:
Nie jestem graczem hardcore, więc raczej będę spokojnie przemierzał świat i sprawdzał nową zawartość. To jednak naprawdę fajne, że pojawia się nowy sposób na przeżycie gry, przy której pracowałem tyle lat temu.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!