Choć Cyberpunk 2077 doczekał się dużego fabularnego dodatku Widmo wolności, który zadebiutował we wrześniu 2023 roku, w planach studia CD Projekt Red znajdowały się także inne rozszerzenie do futurystycznego RPG. Ostatecznie nigdy nie ujrzało ono światła dziennego, jednak według jednego z twórców mogło zaoferować coś równie interesującego, a być może nawet lepszego.
Cyberpunk 2077
Cyberpunk 2077 – czy drugi dodatek do gry miał być lepszy od Widma wolności?
Do sprawy odniósł się Igor Sarzyński, obecnie pełniący rolę dyrektora kreatywnego Cyberpunka 2. Twórca odpowiedział na pytanie jednego z fanów w serwisie Bluesky, który zastanawiał się, czy anulowane dodatki do gry mogłyby przewyższyć Widmo wolności. Sarzyński porównał tę sytuację do kolejnych sezonów serialu.
Czy kolejny sezon twojego ulubionego serialu będzie lepszy czy gorszy od obecnego? W skrócie, kto to wie. To zależy od bardzo wielu czynników.
Nie byłoby to jednak takie proste przebić Widmo wolności, które cieszy się bardzo dobrymi opiniami graczy. Twórcom trudno byłoby więc przebić to DLC kolejnymi dodatkami.
GramTV przedstawia:
W dalszej części rozmowy fan zapytał również o jedną z postaci dodatku Widma wolności, czyli Songbird. Konkretnie chodziło o to, czy bohaterka mogła stać się opcją romantyczną w jednym z anulowanych rozszerzeń.
Powiedzmy tylko, że staramy się nigdy nie iść dwa razy tą samą ścieżką.
Wypowiedź Sarzyńskiego nie jest jednoznaczna, jednak wielu fanów interpretuje ją jako sugestię, że twórcy rzeczywiście rozważali takie rozwiązanie. W przeszłości pojawiały się również plotki o jednym z planowanych dodatków, który miałby zabrać graczy poza Night City, między innymi na Księżyc.
Znaczy się warto pamiętać o jednym. Co zresztą widać w wypadku wielu gier. Bardzo często dodatki są lepsze jak sama gra. Nie zawsze ale często.
Zresztą oba dodatki do Wiedźmina 3 są fenomenalne a Krew i Wino, ostatni jaki wyszedł to najlepsze co Wiedźmin 3 ma do zaoferowania. Tak samo Widmo Wolności było udane. Dlaczego?
A no trzeba pamiętać co się dzieje jak tworzysz grę. Masz setki ludzi robiące jeden projekt kawałek po kawałku. Wiele elementów w ogóle nie działa. Bez przerwy ktoś coś aktualizuje, ktoś coś psuje. I często gra wygląda jak koszmar aż do ostatniego pół roku czy nawet kwartału przed premierą. Bywa że rzeczy są domykane na ostatnią chwilę.
Dlatego czasem gracze narzekają że studio wydało grę i wygląda jakby samo w nią nie grało bo realia są takie że często był krótki okres kiedy gra była w 100% grywalna plus nadal robiono zmiany. I często są pilniejsze zmiany do zrobienia niż jakieś QOL.
Ale przy pracy nad dodatkiem, większość technologi działa, jest stabilne. Budujesz na solidnej bazie. Dodatkowo mogłeś wyciągnąć wnioski po wydaniu gry. Widziałeś co działało a co nie. Co warto zmienić. Co warto zaadresować.