W świecie niezależnych twórców gier pomyłka, która mogła skończyć się PR-ową katastrofą, przerodziła się w jeden z najbardziej uroczych (i zyskownych) przypadków w historii Steama. Okazuje się, że czasem posiadanie identycznej nazwy co konkurencja to nie powód do pozwu, lecz do wspólnego zarabiania pieniędzy.
Steam
Dwa razy „Piece by Piece” – jak przypadkowa zbieżność nazw potroiła sprzedaż
Mike Rose, założyciel wydawnictwa No More Robots, podzielił się historią, którą sam określił jako „szaloną i odklejoną”. Dwie zupełnie różne gry niezależne o identycznym tytule – Piece by Piece – zadebiutowały na Steamie w odstępie zaledwie dwóch dni, co zamiast dezorientacji wywołało falę sympatii i ogromny skok sprzedaży.
Sytuacja wyglądała następująco:
11 marca 2026 – studio Gamkat (wydawane przez No More Robots) wypuszcza swoje Piece by Piece – “cozy” symulator naprawy przedmiotów w leśnym sklepiku.
13 marca 2026 – studio Neon Polygons wydaje własne Piece by Piece – logiczną platformówkę, w której poziomy układa się z puzzli.
GramTV przedstawia:
Początkowo sprzedaż gry od No More Robots była, jak to ujął Rose, „bardzo średnia”. Wszystko zmieniło się, gdy deweloperzy obu gier zamiast walczyć o prawa do nazwy, postanowili połączyć siły. Stworzyli wspólny pakiet na Steamie o nazwie „Piece by Piece Double Bundle”, oferujący obie gry ze zniżką.
Efekt? „Wszystko absolutnie wystrzeliło” – napisał Rose. Dzięki medialnemu szumowi wokół tego nietypowego zbiegu okoliczności, sprzedaż gry Gamkat była trzykrotnie wyższa od zakładanej. Statystyki pokazują, że aż 50% nabywców zdecydowało się na zakup obu gier w pakiecie. Co więcej, ogromny wzrost zainteresowania przełożył się na tysiące nowych zapisów na listach życzeń, co zwiastuje dobrą przyszłość dla obu produkcji.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!