Od premiery Assassin’s Creed Black Flag Resynced minął tydzień. Jak radzi sobie remake czwartej odsłony serii?
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że radzi sobie bardzo dobrze. Pojawiły się kolejne wskazujące na to liczby.
Assassin’s Creed Black Flag Resynced
Kosmetyczne DLC do Black Flag Resynced najwyraźniej mają swoich amatorów
Nowe dane pochodzą z newslettera Alinea Insight, w którym wyczytamy, że na samym tylko Steamie Assassin’s Creed Black Flag Resynced sprzedało się w liczbie 701 tysięcy kopii. To zaś miało przełożyć się na przychód na poziomie 35 milionów dolarów brutto. I tutaj najciekawsze – chociaż Black Flag Resynced kosztuje mniej niż poprzednia odsłona serii, Assassin’s Creed Shadows, to i tak w dniu premiery miało zarobić dla Ubisoftu 2,35 razy więcej. Pierwszego dnia remake Black Flag tylko na platformie Valve wygenerował 22,4 miliona dolarów, zaś Shadows w analogicznym okresie dobiło do poziomu zaledwie 9,5 miliona dolarów. Mało? Rezultat Black Flag Resynced był dla Shadows nieosiągalny nawet po czterech dniach, bo w tym czasie na Steamie japoński Assassin’s Creed zaliczył przychody wynoszące 22,2 miliona dolarów.
GramTV przedstawia:
Inna ciekawostka opublikowana przez Alinea Insight tyczy się DLC. Owszem, Assassin’s Creed Black Flag Resynced nie otrzymało rozszerzeń oryginalnego Assassin’s Creed 4: Black Flag, ale nie powstrzymało to Ubisoftu przed wprowadzeniem innych mikrotransakcji. Za twardą walutę możemy więc kupić m.in. wyceniane na 40 zł skórki do Edwarda Kenwaya lub jego statku, Kawki, ale również specjalną kosztującą 20 zł lunetę, dzięki której możemy natychmiast odblokować na mapie świata rzadkie przedmioty do zebrania. Sprzedaż tych DLC miała dać Ubisoftowi już w dniu premiery gry zarobek rzędu 1 miliona dolarów.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie mam nic do zakupów w grze, ale mam za to do tego że ludzie są idiotami i kupują skórki aby wyglądać w grze single, to już jest szczyt debilizmu,ale na takich żerują firmy legalnie,a to pokazuje ilu mamy zj... graczy. A gdzie teraz te Krzyki że Ubisoft to shit bo zwalnia ludzi, bo coś tam ? Teraz cacy bo gra fajna, k... Co za hipokryzja i autyzm. Nawet autyzm jest madrzejszy.
+1
maszynypancerne
Gramowicz
16/07/2026 21:37
Nie mam nic do zakupów w grze, ale mam za to do tego że ludzie są idiotami i kupują skórki aby wyglądać w grze single, to już jest szczyt debilizmu,ale na takich żerują firmy legalnie,a to pokazuje ilu mamy zj... graczy. A gdzie teraz te Krzyki że Ubisoft to shit bo zwalnia ludzi, bo coś tam ? Teraz cacy bo gra fajna, k... Co za hipokryzja i autyzm. Nawet autyzm jest madrzejszy.
Fun_g_1_2_3
Gramowicz
16/07/2026 21:20
Pamięta ktoś Cow Clicker i Cowpocalypse? Ludzie klikali w kolorowe krowy na ekranie, aby zebrać walute i kupić kolejne kolorowe krowy. Jak komuś było mało to mógł kupić np. odwróconą krowę za 20$. Ostatecznie wprowadzono licznik zagłady i aby opóźnić uśmiercenie kolekcji, ludzi płacili prawdziwą kasę (około 700$ łącznie). Zagłada przyszła, krówki padły, a ludzie stracili wszystko za co płacili. Gdy jeden z "graczy" skrytykował autora, że wszystko jest teraz bez sensu...
...otrzymał odpowiedź, że wcześniej też było :-)
Czy ludzie sobie kiedyś uświadomią, że sklepy w grach Ubi$oftu są dokładnie tym samym?