Twórca Assassin’s Creed Unity wraca do premiery gry. "Próbowaliśmy przeforsować zbyt wiele rzeczy naraz"

Maciej Petryszyn
2026/07/12 18:30
3
0

Obecnie społeczność serii Assassin’s Creed żyje premierą Black Flag Resynced. Niemniej to też dobry moment na trochę wspomnień.

Rok po oryginalnym Black Flag na rynek trafiło bowiem Assassin’s Creed Unity. Ale nie było takim sukcesem jak poprzednik.

Assassin’s Creed Unity
Assassin’s Creed Unity

Assassin’s Creed Unity, znane również jako Assassin’s Creed Bugity

Nie bez znaczenia były ogromne problemy techniczne produkcji z 2014. Nie bez powodu ta dorobiła się mało chlubnego przydomka Bugity. Ten fatalny stan sprawił, że wielu graczy zniechęciło się do tej odsłony serii Assassin’s Creed. To o tyle ciekawe, że ta zaliczyła potem swoiste redemption story i po serii aktualizacji zaczęło prezentować się tak, jak miało na premierę. Mimo to nie wszyscy zdecydowali się powrócić, nie jest to więc case identyczny jak np. w przypadku Cyberpunka 2077.

Ten trudny okres w rozmowie z Retro Gamer wspomina Jean Guesdon, który stał na czele projektu Unity i pozostaje związany z marką Assassin’s Creed do dziś:

Niestety, premiera Unity była ogromnym wyzwaniem z kilku powodów.

Podobnie jak w przypadku AC3 i silnika AnvilNext, na proces produkcji Unity wpłynęła niesamowita nowa technologia pozwalająca na odwzorowanie skali 1:1, wnętrza budynków, ogromne tłumy, zupełnie nowy system parkouru oraz zintegrowany komponent sieciowy. Rozwijanie zawartości i technologii w tym samym czasie jest zawsze bardzo wymagające, a ten tytuł być może próbował przeforsować zbyt wiele rzeczy naraz.

AC Unity to jedna z najbardziej niedocenianych gier w serii.

GramTV przedstawia:

Trudno się jednak dziwić. Wszak to właśnie Assassin’s Creed Unity wprowadziło do serii wiele nowych na tamten czas rzeczy, jak potężne paryskie tłumy, zaawansowany parkour, a nawet możliwość zabawy w kooperacji. Dodatkowo nie brakowało rzeczy do roboty, zarówno w formie zadań, jak i znajdziek, a także… mikrotransakcji. Zmodyfikowana została też walka, a sama opowieść przeplatała się z tą znaną z Assassin’s Creed Rogue.

Komentarze
3
ZubenPL
Gramowicz
Dzisiaj 19:44

Żadnego redemption story tu nie było. Gra wygląda obecnie identycznie jak na premierę jedyna różnica że nie ma kilku błędów. Zresztą dużo ich nie było patchowanie gry skończyło się dwa miesiące po premierze na kilku bug fixach. A te wielkie tłumy tak skończyły że ubrania postaci doczytują się na dystansie metra nawet na dzisiejszych komputerach co wygląda okropnie i każda kolejna gra już takich tłumów nie miała bo absolutnie nic to nie wnosiło do rozgrywki.

ZubenPL
Gramowicz
Dzisiaj 19:41

Unity jest grą która gameplayowo stoi pomiędzy AC1 a AC2. Ta gra to gigantyczny downgrade każdego aspektu tej serii, wszystkie urozmaicenia gameplayu zniknęły, mamy tylko nudne powtarzalne w swojej strukturze zabójstwa. Ani jednej rzeczywiście innej misji. Nawet zadanie z balonem które mogło wnieść coś interesuje skończyło się na bieganiu po dachach i zabijaniu tych samych NPC co całą grę + cutscenka.  

dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 19:00

Nie było powrotu ludzi jak w wypadku CP bo nie było powrotu ludzi w wypadku CP. Byli po prostu fani CP. Gra sprzedała się w pierwszym dniu w ilości 13,000,000 kopii z czego 8,000,000 było na premierę. O ile pamiętam zwrotów mieli koło 30,000 a dodam że oferowali bezwarunkowe zwroty. A co potem wyszło to fakt że CDPR nawet nie żądał zwrotu płyty jak miałeś wersję pudełkową. Po prostu zatrzymywałeś płytę i dostawałeś kasę jeżeli się zgłosiłeś.

Zresztą ludzie często nie doceniają jak dobry deal oferuje CDP graczom. GOG ma wręcz szaloną politykę zwrotów. Myślicie że 2h w Steam to dobry deal? Na pewno lepszy jak np. w wypadku Sony. Ale wyobraźcie sobie - 30 dni na zwrot. Wystarczy by przejść każdą grę. Nigdy nie zwróciłem niczego bo nie miałem potrzeby. Gry na GOG już znam bo nie licząc paru wyjątków (jak W3 czy CP 2077) to gry na GOG to klasyki. 

Także ludzie, w tym ja - po prostu graliśmy w CP 2077 a jak wyszły poprawki to graliśmy znowu. Jak wyszedł dodatek graliśmy znowu. 

I ludzie grają dalej. Widzieliście Steam Charts? 24h peak to 89,340. Końcem czerwca, w jednym dniu było ponad 100,000 graczy jednocześnie na samym Steam. Dla porównania, wielki live service Bungie - Marathon - nie przekroczył 88,337 jednoczesnych graczy a dzisiaj siedzi na 6,546. I to jest live service w który masz grać latami. CP 2077 jako gra single player to lepszy live service jak Marathon. Potrafi osiągnąć ponad 100k na samym Steam +5 lat po premierze.

Co do Unity, pamiętam gierkę z filmików itp. Uniknąłem jej właśnie z uwagi na bugfest. I pamiętam że takich tłumów jak tam pokazywali nie było nigdzie. Gra miała potencjał ale Ubisoft w tamtym okresie myślał że "ludzie i tak kupią". Zresztą nadal mają tendencję do wypuszczania gry kiedy jest pełna błędów. 

Do teraz się podśmiechuje kiedy w jednym zabawnym wideo na YT ktoś skomentował premierę AC że tak się przejęli reakcją graczy że tym razem skończą grę zanim ją wydadzą. Co naprawdę pokazuje podejście Ubisoft.

I ja czaje, wiele firm ma z tym problem więc nie można za to ich do końca winić. Ale w przeciwieństwie do innych firm - Ubisoft robi ciągle te same gry. Byś pomyślał że powinni być mistrzami w ich tworzeniu jak i testowaniu podobnie jak nikt nie może dorównać GTA od Rockstar. 




Trwa Wczytywanie