Ostatnie dni mogą dawać wrażenie, że Ubisoft na swój sposób tonie. Firma anuluje lub w najlepszym wypadku opóźnia projekty, inwestorzy panikują. A na tym nie koniec “atrakcji”
Jednym z kroków, który według zarządu ma uzdrowić sytuację w firmie, są redukcje zatrudnienia. To zaś, jak nietrudno się domyślić, nie spodobało się samym pracownikom.
UbisoftFoto: Ravindra Kumar
Związek zawodowy wzywa pracowników Ubisoftu do strajku
Nie spodobało się do tego stopnia, że francuski związek zawodowy Solidaires Informatique wezwał do strajku. Na początek sama akcja strajkowa miała być dość łagodna i polegać na zaledwie połowie dnia wyjętej z normalnej pracy. Co ciekawe, PC Gamer ustalił, iż inny związek, Syndicat des Travailleureuses du Jeu Vidéo, dołączył do całej inicjatywy.
W komunikacie opublikowanym przez Solidaires Informatique wyczytamy:
Dość tego. Strajk!
W związku z katastrofalnymi zapowiedziami ze strony pana Yvesa Guillemota (plan redukcji kosztów, kasowanie projektów, koniec pracy zdalnej itp.) sekcja Solidaires Informatique wzywa do wstrzymania pracy w czwartek 22 stycznia rano.
Wzywamy pracowników i pracownice Ubisoft Paris do trwającego pół dnia strajku z następującymi żądaniami:
zakończenie planu redukcji kosztów
utrzymanie i rozszerzenie warunków pracy zdalnej
godne podwyżki na nadchodzący rok
To pierwsza odpowiedź na absurdalne decyzje zarządu. Obecnie omawiane są kolejne akcje strajkowe. Nie ma pozwolenia na to, by szefostwo swobodnie niszczyło nasze warunki pracy. Być może trzeba mu przypomnieć, że to pracownicy tworzą gry.
W związku z nadużyciami ze strony kierownictwa – odpowiedź jest kolektywna!
GramTV przedstawia:
Wygląda zatem na to, że Ubisoft nie ucieknie od następstw niedawnej decyzji. Przypomnijmy, że w środę francuska firma ogłosiła potężną restrukturyzację, a jednym z jej elementów było skasowanie aż sześciu projektów, w tym długo wyczekiwanego Prince of Persia: Piaski Czasu Remake. Zapowiedziano również zamknięcie studiów i zwolnienia, chociaż w tej kwestii nie podano jeszcze szczegółów.
Co nie zaskakuje, na te wydarzenia zareagowała giełda. Obecnie akcje Ubisoftu szorują po dnie, a ich wycena jest najniższa od 2011 roku. Jednocześnie w zaledwie jeden dzień ich wycena spadła aż o 34%. Przy tym wszystkim zanosi się, że to nie koniec, bo informacje o strajkach pracowników raczej nie zachęcą inwestorów, by ci ponownie zakupili akcje firmy.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.