W epoce, kiedy branża alergicznie reaguje na każdy ślad generatywnej sztucznej inteligencji, Pragmata pokazuje lokację stylizowaną na „AI-owy” obraz rzeczywistości, choć cały poziom został zaprojektowany ręcznie przez ludzi.
W niedawno ujawnionych materiałach towarzyszących pokazom gry, jeden z etapów Pragmata przedstawia „fałszywy Nowy Jork”, czyli miejsce, które ma wyglądać znajomo, ale jednocześnie budzić lekki niepokój. Twórcy celowo zaprojektowali przestrzeń tak, by przypominała obraz wygenerowany przez AI: pozornie logiczny, lecz podszyty dziwnością, z detalami i układem, który nie spina się do końca. Paradoks polega na tym, że osiągnięcie takiego efektu bez użycia AI miało być dla zespołu trudne, bo artyści musieli świadomie tworzyć coś, co wygląda jak cyfrowa pomyłka.
PragmataCapcom
Capcom pokazuje Pragmatę z nowym pomysłem na świat sci-fi i estetyką sztucznej inteligencji
To jednak nie jest tylko formalna zabawa. W przypadku Pragmaty taki zabieg dobrze wpisuje się w założenia samej gry. Tytuł opowiada o Hugh i androidce Dianie, którzy próbują przetrwać w rzeczywistości zdominowanej przez sztuczną inteligencję. Capcom od początku buduje wokół projektu atmosferę chłodnego, technologicznego science fiction, a nowy motyw wizualny wzmacnia wrażenie, że gracze trafią do świata będącego nie tyle kopią rzeczywistości, co jej wadliwą interpretacją.
Informacje te pochodzą z wywiadu opublikowanego przez serwis 4Gamer, w którym reżyserCho Yonghee i producent Naoto Oyama z Capcomu opowiadają o lokacji przypominającej Nowy Jork, która została celowo zaprojektowana tak, aby gracz miał wrażenie, że została wygenerowana przez sztuczną inteligencję. Jak wypowiada się Yonghee:
„W przypadku gry Pragmata przyjęliśmy założenie, że jest to “fałszywy Nowy Jork wygenerowany przez sztuczną inteligencję”. Kiedy pojawiają się znane miejsca, gracze łatwiej się z nimi identyfikują. Ponadto, aby jasno pokazać, że nie jest to prawdziwy Nowy Jork, chcieliśmy uzyskać efekt lekkiego zniekształcenia”.
Jak później dodaje Oyama:
„Odzwierciedla rzeczywistość, ale jego wyjątkowy urok wynika z błędów w otoczeniu i tego, jak bardzo wydają się one nie na miejscu, na przykład taksówki zapadające się w podłogę lub autobusy wyrastające ze ścian. Chociaż założeniem jest, że miasto zostało wygenerowane przez sztuczną inteligencję, w rzeczywistości nasi programiści włożyli wiele wysiłku w wbudowanie mechanizmów, które oddają to charakterystyczne dla sztucznej inteligencji, nieco niesamowite wrażenie”.
I właśnie dlatego „fałszywy Nowy Jork” z Pragmaty brzmi ciekawiej, niż sugeruje sam nagłówek. Capcom nie tylko dotyka tematu AI, ale robi to w sposób przewrotny. Tworzy świat, który wygląda jak wygenerowany przez maszynę, po to, by pokazać bardzo ludzką kontrolę nad estetyką i sensem. Jeśli cała gra utrzyma ten poziom spójności, Pragmata może okazać się nie tylko intrygującym sci-fi, ale też jednym z trafniejszych komentarzy do epoki, w której coraz trudniej odróżnić skrót technologiczny od świadomej kreacji.
Fragmenty z tej lokacji można obejrzeć na poniższym zwiastunie:
Strateg i erpegowy planista. Personalnie psychofan steampunku, któremu musiał dać ujście nawet w nicku. Hobbystycznie majsterkowicz komputerowy i "akolita" Apple. Po prostu lubię, kiedy coś działa.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!