Reżyser gry, Cho Yonghee, przerwał milczenie i wyjaśnił, dlaczego na ten tytuł czekaliśmy tak długo.
Pragmata przeszła długą drogę od swojej pierwszej zapowiedzi, stając się jednym z najbardziej wyczekiwanych „nowych otwarć” w portfolio japońskiego giganta. Po latach opóźnień i niepewności, Capcom wreszcie wykłada karty na stół. Okazuje się, że największym wyzwaniem dla twórców było zaprojektowanie systemu, w którym walka i hakowanie nie przeszkadzają sobie nawzajem, lecz tworzą jeden, płynny taniec zniszczenia.
Pragmata
Pragmata – wypowiedź reżysera
W rozmowie z GamesRadar, Cho Yonghee podkreślił, że zespół spędził mnóstwo czasu na metodzie prób i błędów, by zbalansować role dwójki protagonistów. Hugh odpowiada za bezpośrednie starcia i siłę ognia, podczas gdy Diana zajmuje się hakowaniem otoczenia i przeciwników.
Chcieliśmy, aby gracze czuli napięcie wynikające z zarządzania umiejętnościami bojowymi Hugh i hakerskimi zdolnościami Diany jednocześnie, bez poczucia, że jedna mechanika przytłacza drugą.
Zamiast dwóch osobnych zadań, mamy otrzymać „zunifikowaną pętlę rozgrywki”. W praktyce oznacza to, że hakowanie Diany będzie bezpośrednio otwierać nowe możliwości dla karabinów Hugh, a dynamiczne starcia mają wymuszać na nas kreatywne korzystanie z obu systemów naraz. Pierwsze opinie testerów sugerują, że Capcomowi faktycznie udało się „złamać ten kod”.
GramTV przedstawia:
Capcom nie chce powtórki z kontrowersji, jakie towarzyszyły premierze Monster Hunter Wilds w kwestii wydajności. Dlatego zespół Pragmaty obecnie skupia się niemal wyłącznie na stabilności klatkażu.
PC z Path Tracingiem: Wersja na komputery osobiste (bazując na demach) wygląda oszałamiająco i robi pełny użytek ze śledzenia promieni.
Switch 2 pod znakiem zapytania: O ile posiadacze mocnych PC i konsol PS5/XSX mogą spać spokojnie, o tyle wydajność na nadchodzącym następcy Switcha wciąż jest optymalizowana. Twórcy stawiają sobie stabilne FPS-y za punkt honoru.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!