Od kilku tygodni Steam Controller jest już obecny na rynku. Nic więc dziwnego, że społeczność próbuje testować możliwości pada.
To znaczy… “Jest na rynku” to pewna przesada, bo przecież nie każdemu udało się przechytrzyć scalperów. Ale nie o tym mowa.
Steam Controller
Dla jednych do tylko Steam Controller, dla innych… zdalnie sterowany pojazd
Zamiast tego zwrócimy uwagę na szalony pomysł twórcy kryjącego się pod nickiem Very Lazy Pixels. Ten postanowił przekształcić swój Steam Controller w swoisty zdalnie sterowany pojazd. I jak pomyślał, tak zrobił. W efekcie powstała strona internetowa, za pośrednictwem której możemy rozpocząć jazdę – jazdę kontrolerem po biurku. Wystarczy sparować Steam Controller, umieścić go na płaskiej powierzchni, wejść na rzeczoną stronę i wybrać tam swoje urządzenie oraz na koniec wybrać “Connect”. Od tego momentu możemy za pomocą klawiszy WSAD wyruszyć w podróż, jakiej świat nie widział.
Jak to możliwe? Wszystko dzięki silnikom haptycznym, które wbudowano w pada. Te, jak się okazuje, poprzez pulsowanie generują siłę dostateczną, by wprawić Steam Controller w ruch. Nie jest to pierwsza ciekawostka odkryta przez graczy w związku z nowym urządzeniem od Valve. Już kilka tygodni temu społeczność zauważyła, iż kontroler potrafi… krzyczeć. W praktyce jeżeli upuścimy go z około 90 cm, pad może wydać z siebie Krzyk Wilhelma – ikoniczny filmowy efekt, nagrany jeszcze w latach 50. i wykorzystany potem w niezliczonej ilości produkcji. W tym wypadku również główną rolę odgrywają silniki haptyczne.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!