Park Chan-wook, autor Oldboya, został przewodniczącym jury w Cannes. Pierwszy Koreańczyk w historii festiwalu

Jakub Piwoński
2026/02/26 08:30
1
0

Reżyser Oldboya poprowadzi międzynarodowe jury podczas 79. edycji jednego z najważniejszych festiwali filmowych na świecie.

Niedawno pisaliśmy o tym, jak dużym wyzwaniem było dla Wim Wenders przewodniczenie festiwalowi w Berlinie i jak ogromna odpowiedzialność wiąże się z ocenianiem najważniejszych filmów roku. Teraz kolejna legenda kina stanie na czele jury podczas jeszcze większego święta X muzy. Organizatorzy ogłosili, że przewodniczącym 79. edycji Festiwalu Filmowego w Cannes został Park Chan-wook. Jego doświadczenie i prestiż w świecie kina sprawiają, że oczekiwania wobec jury stają się od teraz bardzo wysokie.

Bez wyjścia
Bez wyjścia

Park Chan-wook stanie na czele jury w Cannes

Dla osób, które nie śledzą na co dzień festiwalowego kalendarza – Cannes to jedna z najbardziej prestiżowych imprez filmowych na świecie. To tutaj przyznawana jest legendarna Złota Palma dla najlepszego filmu konkursu głównego, a werdykt jury potrafi wyznaczyć kierunek dyskusji o kinie na wiele miesięcy. Tegoroczna edycja odbędzie się w dniach 12–23 maja, a Park Chan-wook będzie pierwszym koreańskim twórcą w historii, który pokieruje pracami międzynarodowego składu jurorskiego.

GramTV przedstawia:

Reżyser zasłynął przede wszystkim dzięki Oldboy, który do dziś uchodzi za jeden z najważniejszych thrillerów XXI wieku. W kolejnych latach potwierdził klasę takimi filmami jak Służąca czy Podejrzana, budując reputację autora bezkompromisowego, wizualnie wyrafinowanego i odważnego w podejmowaniu trudnych tematów. Jego nominacja to wyraźny sygnał, że Cannes stawia na twórców o silnym, autorskim stylu.

Ostatnim filmem koreańskiego reżysera jest Bez wyjścia – produkcja bardzo dobrze przyjęta przez krytyków i chwalona za precyzję narracyjną, ale niestety zlekceważona przez kapitułę oscarową. Mimo to Bez wyjścia potwierdza, że Park Chan-wook nadal należy do czołówki najbardziej oryginalnych i wpływowych twórców współczesnego kina.

Komentarze
1

Jak to mówi jeden z moich ulubionych zawodników MMA w ostatnim czasie - no i "wbite" w te Oscary :D