Wraca kultowa seria horrorowych parodii. Które filmy grozy zostaną obśmiane tym razem?

Jakub Piwoński
2026/02/25 09:40
3
0

Do cyklu Straszny film wracają twórcy, którzy zaczynali tę serię. Szykuje się powrót do korzeni. Filmowcy odniosą się zarówno do klasyków, jak i ostatnich hitów gatunku.

Po prawie 13 latach przerwy kultowa seria parodii horrorów powraca na ekrany. Studio Miramax w kwietniu 2025 roku zatwierdziło nową część cyklu. Premiera w kinach zaplanowana jest na 12 czerwca 2026 roku. Pytanie jakie pewnie zadają sobie fani serii brzmi – jakie filmy tym razem zostaną sparodiowane? Możliwości jest wiele, ale okazuje się, że twórcy mają kilka celnych pomysłów, których nie zawahają się użyć.

Straszny film
Straszny film

Straszny film 6 - jakie horrory zostaną sparodiowane tym razem?

Twórcy przede wszystkim chcą wrócić do korzeni. Projekt reżyserują ponownie Wayansowie, którzy stoją za sukcesem pierwszych filmów. Marlon Wayans zdradził już, jakie horrory zostaną sparodiowane – najwyraźniej na celownik zostały wzięte klasyki i najnowsze hity. Twórca wymienił m.in.: Koszmar minionego lata, seria Krzyk, Heretyk, Kod zła, Uciekaj!, Nie! oraz Grzesznicy. Według raportu Dread Central, w Strasznym filmie 6 pojawią się też odniesienia do Cichego miejsca, Terrifier 3 i Zniknięć. Na pewno jednak twórcy zostawili dla nas sporo niespodzianek do wyłapania.

GramTV przedstawia:

Scenariusz, podobnie jak poprzednie części, powstaje przy współpracy Wayansów i Ricka Alvareza, z którym tworzyli też inne parodie, w tym np. Dom bardzo nawiedzony. W obsadzie powracają Anna Faris i Regina Hall jako Cindy Campbell i Brenda Meeks, a towarzyszą im Marlon Wayans, Shawn Wayans, Dave Sheridan, Cheri Oteri, Chris Elliott i Jon Abrahams.

Pięć wcześniejszych filmów z serii zarobiło prawie 900 milionów dolarów na całym świecie. Wayansowie opuścili serię po trzeciej części, a kolejne scenariusze pisali m.in. Craig Mazin i David Zucker. Marlon Wayans przyznał, że chcieli do cyklu wrócić już wcześniej, ale czuli się obrażeni oferowaną im „słabą” umową. Seria jednak zdołała wrócić do swych twórców. Straszny film 6 trafi do kin 12 czerwca 2026 dzięki Paramount.

Komentarze
3
wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 12:10
Grze napisał:

Z drugiej strony - trudno porównywać Kabaret Starszych Panów do współczesnych polskich standupperów - którzy w zasadzie głównie słowo na 'K' i publikę która rechocze, kiedy je usłyszy.

Też mnie to wkurza, bo tak to widzę. Co ciekawe mnie taki humor odpycha u stand-uperów, a jednocześnie śmieszy mnie np. taki Kapitan Bomba. Zmierzam do tego z "kloaczny" humor też powinien być robiony w pewnej konwencji, bo po prostu do pewnych rzeczy pasuje mniej lub bardziej, w zależności od kontekstu. A na koniec też jest to kwestia gustu, bo jeden powie że dziadowstwo i "jak ciebie to wogóle może śmieszyć?", a drugi się będzie zachwycał.

Grze
Gramowicz
Dzisiaj 11:00
wolff01 napisał:

Hollywood to obecnie samo-parodia - nie ma co parodiować gdy rzeczywistość filmowa i "poważne" produkcje to parodie

Ze smutkiem chyba muszę przyznać rację. Np. oglądałem ostatnią Nagą Broń z Pamelką. W zasadzie pamiętam tylko scenę z trailera z portretami przodków w korytarzu i Not Nordberg Jr. pod portretem "ojca" (O.J.). Reszta wydawała mi się po prostu niesmaczna. Może moja wrażliwość się stępiła, a może... po prostu świat sparszywiał...

Z drugiej strony - trudno porównywać Kabaret Starszych Panów do współczesnych polskich standupperów - którzy w zasadzie głównie słowo na 'K' i publikę która rechocze, kiedy je usłyszy.

Tak i tu - może po prostu świat się zmienił?

wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 10:26

Nie wiem czy to dobry pomysł. Dostaniemy prawdopodobnie mocno "bezpieczny", "ugrzeczniony" film. 

1. Hollywood to obecnie samo-parodia - nie ma co parodiować gdy rzeczywistość filmowa i "poważne" produkcje to parodie (np. filmy takie jak "Emilia Perez").

2. Komedia stała się drażliwa. Ludzie (a przynajmniej ci związani z Hollywood) nie potrafią się już z siebie śmiać, patrzeć z dystansem - zaraz biorą wszystko do siebie, sprowadzają do polityki, przekonań czy rasizmu. Owszem, są stand-uperzy którzy próbują to przełamać, ale ja mówię czysto o komedi w kinie.

Obecnie jesteśmy juz na etapie publicznej nagonki na ludzi ze stwierdzoną chorobą, gdzie takie osoby się krytykuje i prześladuje (i chce izolować), jak to widać przy okazji BAFTA i tego co po tej ceremonii się dzieje z Davidsonem. Aktywizm zjada własny ogon.




Trwa Wczytywanie