O zakończonym festiwalu filmowym w Berlinie, tzw. Berlinale, w ostatnich dniach głośno było o decyzjach jury pod przewodnictwem Wim Wenders związanych z polityką, a właściwie z brakiem zaangażowania w nią. Reżyser i jego zespół zostali skrytykowani przede wszystkim za brak odniesienia się do konfliktu w Gazie i Izraelu. Okazuje się jednak, że to nie jedyny powód, przez który tegoroczna edycja festiwalu przejdzie do historii. Końcowe nagrody także wzbudziły kontrowersje.
Berlinale 2026 – Wim Wenders i jego świta podjęli decyzję
Krytycy byli zaskoczeni, gdy okazało się, że główne nagrody festiwalu trafiły do filmów ocenianych jako jedne z najsłabiej przyjętych przez recenzentów. Jury, wyraźnie podrażnione medialnym szumem, w ten sposób pokazało, że nie kieruje się opiniami krytyków, a własna wizja i odwaga w wyborach byłby dla członków najważniejsze.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!