W 1997 roku, dwa lata po premierze przełomowego Ghost in the Shell, pojawiła się gra wideo.
Choć dziś Ghost in the Shell kojarzy się przede wszystkim z kultowym anime Mamoru Oshiiego oraz mangą autorstwa Masamune Shirowa, niewielu pamięta, że marka stosunkowo szybko trafiła również do świata gier wideo. Zaledwie dwa lata po premierze filmu z 1995 roku gracze otrzymali pierwszą adaptację, przygotowaną z myślą o konsoli PlayStation.
Ghost in the Shell
Ghost in the Shell pozwalało zasiąść za sterami Fuchikomy
Wydane w 1997 roku Ghost in the Shell nie bazowało bezpośrednio na filmie anime, lecz czerpało inspirację przede wszystkim z oryginalnej mangi Shirowa. Akcja rozgrywa się w cyberpunkowej przyszłości, a gracz dołącza do elitarnej jednostki dowodzonej przez major Motoko Kusanagi, specjalizującej się w zwalczaniu przestępczości związanej z nowoczesnymi technologiami.
Największą atrakcją gry była możliwość kierowania Fuchikomą – wyposażonym w sztuczną inteligencję, przypominającym pająka czołgiem bojowym. Produkcja oferowała dynamiczną akcję z perspektywy pierwszej lub trzeciej osoby, pozwalając wspinać się po ścianach, poruszać po sufitach i wykorzystywać charakterystyczną mobilność maszyny podczas walki.
GramTV przedstawia:
Łącznie przygotowano dwanaście misji, w trakcie których stopniowo odkrywano tajemnicę gigantyczego wieżowca Aereopolis II. Jak na drugą połowę lat 90. gra wyróżniała się widowiskową oprawą i wiernie oddawała cyberpunkowy klimat pierwowzoru. Co ciekawe, Ghost in the Shell spotkało się z ciepłym przyjęciem recenzentów, którzy chwalili przede wszystkim dynamiczną rozgrywkę, nietypową mechanikę oraz wierność mangowemu pierwowzorowi.
Na pierwszej odsłonie historia marki w świecie gier się jednak nie zakończyła. W 2004 roku ukazało się Ghost in the Shell: Stand Alone Complex, a dwa lata później także strzelanka na PSP oparta na tym samym uniwersum. Największą próbą przywrócenia serii do świata elektronicznej rozrywki było jednak Ghost in the Shell: Stand Alone Complex – First Assault Online z 2016 roku. Sieciowy FPS free-to-play nie zdołał jednak zdobyć większej popularności – serwery gry zostały zamknięte pod koniec 2017.
To jednak nie koniec historii Ghost in the Shell. Marka wciąż pozostaje ważnym elementem popkultury, a już wkrótce zadebiutuje zupełnie nowy serial anime, który ponownie zabierze widzów do futurystycznego świata.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Anime już zadebiutowało. Ogląda się o tyle dobrze że to jakościowy produkt - ale generalnie jest to (podobno) wierna adaptacja mangi więc fani filmu Oshiego mogą być zdziwieni (bo to zupełnie inny styl animacji, humor, klimat i postać np. Kusanagi).